Fundusze strukturalne, kreatywne myślenie oraz praca zespołowa

1195

Dynamiczny rozwój Politechniki Warszawskiej

Rozmowa z Profesorem Janem Szmidtem, nominowanym do tytułu Lider z powołania, Rektorem Politechniki Warszawskiej, jednej z największych i najstarszych wyższych uczelni technicznych w Europie Środkowo-Wschodniej. Uczelnia od wielu lat zajmuje pierwsze miejsce w Polsce w rankingach szkół wyższych, kształcąc studentów w innowacyjny sposób na dwudziestu wydziałach.

Red. naczelna Why Story - Beata sekuła i Profesor Jan SzmidtRed. naczelna Why Story – Beata sekuła i Profesor Jan Szmidt

Które cechy lidera okazały się dla Pana kluczowe?

Trudno powiedzieć, ale pierwszy raz w życiu rolę lidera pełniłem już w szkole podstawowej, gdy wybrano mnie na prezesa spółdzielni uczniowskiej. Z kolegami sprzedawaliśmy zeszyty, lemoniadę i pączki. Założyliśmy sklepik szkolny i całkiem nieźle nam szło (śmiech). Uważam, że bycie liderem oznacza przede wszystkim umiejętność pociągnięcia innych za sobą. To jest bardzo skomplikowany proces, bo nie wiadomo, czy należy się uśmiechać czy krzyczeć. Trzeba mieć ogromne wyczucie do ludzi, którzy pasują do Ciebie i którzy razem z Tobą chcą coś zrobić. Zawsze powtarzam, że jeśli ktoś chce mieć władzę, to musi pamiętać, że odpowiada za podjęte decyzje i jeżeli zawiedzie, to ponosi konsekwencje. Z drugiej strony, nie warto nakładać na lidera obowiązków, których może nie udźwignąć, lepiej w pełni wykorzystać jego możliwości. Bycie liderem jest trudne – to skomplikowany proces psychologiczno-technologiczny, którego trzeba się uczyć nieustannie. To nieprawda, że ludzie mądrzy i rozsądni kochają tylko szefów, którzy są wobec nich dobrzy. Ludzie szanują również tych, którzy są sprawiedliwi i mówią otwarcie, co o nich sądzą.

Z których sukcesów jest Pan najbardziej dumny?

Fot. Materiały prasowe Politechnika Warszawska

Największą satysfakcję sprawiło mi to, że w latach 80., gdy powstawała Solidarność, postanowiliśmy z przyjaciółmi zrealizować swoje marzenie, czyli zdobyć mieszkanie. W tym celu założyliśmy spółdzielnię mieszkaniową. Koledzy, na szczęście lub nieszczęście, wybrali mnie na stanowisko prezesa i tak przez 21 lat budowałem osiedla w Warszawie. W tym okresie zbudowaliśmy ich aż czternaście. Wdzięczność ludzi była dla mnie największą gratyfikacją. Obecnie świat jest inny, ale dzisiaj również trudno zdobyć mieszkanie, szczególnie ze względów finansowych. Wtedy dramatem było to, że często nawet 50-letni ludzie czekali na spółdzielcze mieszkania. Myślę, że z tego jestem najbardziej dumny, a wszystko inne co osiągnąłem w życiu było już wynikiem mojej przemyślanej drogi zawodowej związanej z rozwojem naukowym i osobowym. Obecnie powierzono mi funkcję Rektora Politechniki Warszawskiej, zostałem wybrany na drugą kadencję. Tamten okres dał mi jednak wiele radości ze względu na bezinteresowną pomoc innym.

Jakie kierunki są najbardziej popularne na Politechnice?

Najbardziej popularne to oczywiście automatyka i robotyka, informatyka, ale np. hitem okazał się kierunek, który otworzyliśmy niedawno – geoinformatyka (dyscyplina naukowa w obrębie nauk geograficznych, zajmująca się numerycznym przetwarzaniem i analizowaniem informacji geograficznej). Mamy trzydziestu kandydatów na jedno miejsce – to się rzadko zdarzało nawet na elektronice. Myślę, że jeszcze przez wiele lat oblegane będą kierunki typu elektronika, mechatronika, automatyka i robotyka.

A zdarzają się takie kierunki, które cieszą się mniejszym zainteresowaniem?

Tak. Bardzo często wynika to z faktu, że zmniejszyło się zapotrzebowanie na danych specjalistów. Kiedyś było ono duże np. na inżynierów z zakresu inżynierii środowiska, ponieważ brakowało w Polsce fachowców w tym zakresie. Obecnie jest mniejsze zapotrzebowanie na niektóre kierunki, ale to nie oznacza, że nie są one potrzebne. W dzisiejszych czasach kształcimy więcej studentów z zakresu wybranych obszarów inżynierii środowiska, np. gospodarki wodnej. Wydziały, np. mechaniczny, które przez parę lat przeżywał duży regres, w niektórych obszarach zaczynają odgrywać ważną rolę na rynku pracy dzięki nowoczesnym narzędziom.

Jak wygląda współpraca uczelni z biznesem?

Fot. Materiały prasowe Politechnika Warszawska

Biznes to jest bardzo szerokie pojęcie. Małe i średnie przedsiębiorstwa nie mają środków inwestycyjnych, ponieważ powstawały zazwyczaj na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat, a kapitał czasami zbiera się kilkadziesiąt lat. W związku z tym współpraca z takimi firmami odbywa się raczej na zasadzie wymiany poglądów, doradztwa. Z kolei duże spółki Skarbu Państwa przez wiele lat nie inwestowały w ten sektor, bo nie musiały, a poza tym nie do tego były powołane, tylko do generowania dochodu. Plany są takie, aby przedsiębiorstwa były zobligowane przez swojego właściciela do przeznaczania części zysku na badania i rozwój uczelni. Politechnika zawsze współpracowała z mniejszym, większym i średnim biznesem w bardzo różnym obszarze. Uczelnia znajduje się na Mazowszu, gdzie w zasadzie nie ma dużego przemysłu. W związku z tym mówienie o biznesie w tym wymiarze oznacza tylko tzw. biznes miękki. Co ciekawe, według badań w naszym regionie posiadamy ponad 30 proc. całego potencjału naukowego Polski. Nie ma przemysłu, bo został zlikwidowany, a jednocześnie jest ogromna rzesza ludzi, którzy mogą z nim współpracować. Na szczęście ulega to zmianom, przede wszystkim właśnie w kierunku zaawansowanych technologii. Powstają nowoczesne laboratoria, które mogą certyfikować, prowadzić badania, prace rozwojowe, ale nie bezpośrednią produkcję, którą ma np. Śląsk i w mniejszym stopniu Pomorze.

Które osiągnięcia w pierwszej kadencji przyniosły Panu największe zadowolenie, a jakie kolejne wyzwania stoją przed Politechniką?

Zadowolony jestem z tego, że udało nam się w rozsądny sposób zaplanować i wykonywać ważne, duże, interdyscyplinarne projekty. Sądzę, że jako uczelnia wykorzystaliśmy możliwości, które powstały w wyniku pojawienia się funduszy unijnych. Takiego czasu Polska nie będzie miała już nigdy. Dla Politechniki było to potężne wyzwanie, ponieważ nie jesteśmy fachowcami, np. od biznesplanów, choć potrafimy pracować zespołowo. Obecnie okazało się nawet, że Politechnika została uznana według niektórych ocen za najlepszą szkołę wyższą w Polsce w obszarze wykorzystania funduszy strukturalnych. Równocześnie udało nam się zaszczepić w wielu młodych ludziach chęć do tego, aby zmieniać sposób uczenia się, wykazywać inicjatywę w zakresie innowacyjności i kreatywnego myślenia. Obecnie kończymy trzeci semestr tzw. „kreatywnego myślenia”, tj. kształcenia się poprzez realizację innowacyjnych projektów. Stworzyliśmy Centrum Zarządzania Innowacjami i Transferem Technologii, a w jego ramach powstał Dział Rozwoju Innowacyjności Młodych Naukowców. Chcemy także wybudować laboratorium, w którym przy użyciu urządzeń oraz prostych narzędzi takich jak np. obcęgi, lutownice, itd., a nie tylko przy użyciu komputerów, młodzież będzie mogła projektować i realizować „w żelazie” swoje projekty. Mamy ponad 140 kół naukowych na różnych wydziałach. Widać, że zdołaliśmy doprowadzić do sytuacji, w której te koła zaczęły ze sobą współpracować. Nie tylko naszej kadrze na tym zależało, ale również tym młodym ludziom, bo np. mechanicy potrzebowali kontaktu z kolegami z automatyki, robotyki. Studenci muszą się ze sobą spotykać, rozmawiać, spierać, aby potem coś wspólnie zbudować.

Uczelni zależy na pozytywnym budowaniu relacji tych ludzi w zakresie nauki?

Fot. Materiały prasowe Politechnika Warszawska

Tak. Niestety przedsiębiorcy zarzucają nam, że nie uczymy pracy zespołowej. Zupełnie się z tym nie zgadzam. Menadżerowie firm oczekują, żebyśmy dostarczali im „gotowy” produkt, czyli mamy im przekazać tak przygotowanego do pracy człowieka, żeby od razu przynosił im dochody. To nieporozumienie – jako uczelnia kształcimy ludzi, ale przede wszystkim uczymy ich myśleć!

Kolejnym wyzwaniem było stworzenie systemu, w którym badania naukowe realizowane na Politechnice będą wykraczać poza ramy sztywnego układu organizacyjnego uczelni, związanego z tradycyjnym sposobem zarządzania. Wydziały posiadają swoje budżety, za które są odpowiedzialne, pilnują ich skrupulatnie, co jest uzasadnione, gdyż szkolnictwo wyższe jest w Polsce rażąco niedofinansowane. Dążymy jednak do współpracy wszystkich jednostek uczelnianych w celu realizacji interdyscyplinarnych, wręcz międzyobszarowych prac badawczych i rozwojowych.

To musi być nie lada wyzwanie…

To najważniejsze zadanie podczas mojej kolejnej kadencji i myślę, że jesteśmy na dobrej drodze. Powstały interdyscyplinarne studia doktoranckie, powołaliśmy kilka platform różnego rodzaju współpracy międzywydziałowej. W nowej kadencji będziemy pracować nad tym, aby strukturalno-prawne i ekonomiczne aspekty nie hamowały naszych działań, ale pobudzały do ich rozwoju. Jeżeli zrealizujemy te cele, to Politechnika zacznie rozwijać się szybciej, co pomoże nie tylko studentom, ale również wykładowcom. Ponadto chcemy pracować nad tym, co już rozpoczęliśmy i kształcić ludzi o rozwiniętych aspiracjach, zorientowanych na nowoczesność. To wielkie wyzwanie w postaci kształcenia tzw. projektowego, budującego świadomość każdego studenta, że to, czego się tutaj nauczy zaprocentuje w przyszłości. Uczymy młodzież umiejętności, które są bardzo ważne przy zakładaniu firmy m.in. ekonomii, tworzenia biznesplanu, pisania projektów. Politechnika zmienia swoją infrastrukturę za sprawą funduszy strukturalnych. Przed nami nowe projekty wykorzystania Centrum Zarządzania Innowacjami i Transferem Technologii, Centrum Zaawansowanych Materiałów i Technologii CEZAMAT, i cały szereg innych działań kluczowych dla rozwoju. Do tego potrzebne jest jednak w początkowym okresie zdecydowanie wsparcie finansowe rządu.

Lider musi być chyba młody duchem przez całe życie…

To prawda. Grałem w piłkę nożną, siatkówkę, koszykówkę, dopóki nie doznałem pewnej kontuzji. Teraz mam przerwę, ale za rok chciałbym wrócić do sportu.

Dziękując za rozmowę, życzymy realizacji wszystkich planów.

Prof. dr hab. inż.Jan Szmidt – Rektor Politechniki Warszawskiej w kadencjach 2012–2016 i 2016–2020, jest absolwentem Wydziału Elektroniki i Technik Informacyjnych Politechniki Warszawskiej(1976), elektronikiem, profesorem nauk technicznych. W latach 2002-2005 był Prodziekanem, zaś w latach 2008-2012 Dziekanem Wydziału Elektroniki i Technik Informacyjnych. Na tej samej uczelnidoktoryzował sięw 1985 roku, a w 1995 w oparciu o dorobek naukowy i rozprawę zatytułowanąDiamentopodobne warstwy węglowe wytwarzane metodami plazmowymi na potrzeby mikroelektroniki uzyskał stopieńdoktora habilitowanego. W 2005 roku otrzymał tytuł profesora nauk technicznych. Uczestniczył w różnych międzynarodowych programach badawczych, był stażystą w Instytucie Technologii Elektronowej NPCP „CEMI” w Warszawie oraz w Carnegie Mellon Univeristy w Pittsburghu (USA).

Jest współautorem i autorem dwóch monografii i dziesięciu rozdziałów w książkach polsko- i anglojęzycznych, w tym: NATO ASI Series, Kluwer Academic Publishers i Elsevier oraz ponad 580 publikacji naukowych, z czego ponad 100 artykułów w takich czasopismach jak: Diamond Related Materials, Thin Solid Films, Journal of Crystal Growth, Chaos Solutions & Fractals, Solid State Electronics, Applied Physics Letters i Surface Science oraz prawie 200 referatów na międzynarodowych konferencjach naukowych.

Brał udział w realizacji kilku międzynarodowych projektów badawczych. Jest współautorem lub autorem 14 zgłoszeń patentowych oraz ponad 50 raportów z realizacji projektów badawczych. Był członkiem komitetów organizacyjnych i programowych kilkudziesięciu konferencji naukowych. Jest promotorem 12 rozpraw doktorskich oraz opiekunem naukowym kolejnych kilku doktorantów. Za swoją działalność był nagrodzony nagrodą Wydziału IV Nauk Technicznych PAN (1997) oraz wieloma nagrodami Rektora Politechniki Warszawskiej za działalność naukową, dydaktyczną lub organizacyjną; otrzymał także nagrody na targach innowacji i wynalazków w Pittsburgu, Londynie, Budapeszcie i Damaszku. Był recenzentem ponad 26 rozpraw doktorskich i habilitacyjnych oraz szeregu wniosków o tytuł oraz awansowych w uczelniach technicznych całej Polski.

 

Fot.Materiały prasowe Politechnika Warszawska

 Mateusz Herman 

 Beata Sekuła 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here