„Talerz Miłosierdzia… z gwiazdami”

1677

 

Gotujemy dla bezdomnych w Zabrzu

W niedzielę 14 lutego w Łaźni Łańcuszkowej Sztolni Królowej Luizy w Zabrzu odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „Talerz Miłosierdzia… z gwiazdami” połączone z briefingiem dla mediów. Program obejmował prezentację przepisu oraz degustację mistrzowskiej zupy grochowej Renaty Mauer-Różańskiej. Danie przygotował pan Krzysztof Spętany, właściciel restauracji „Pod Kasztanami”. Przepis ten jest częścią projektu „Kalendarz 2016 z przepisami znanych osób na ich ulubioną zupę” i towarzyszącej jej kampanii społeczne. Pomagamy ze smakiem”, która wystartowała w styczniu we Wrocławiu.

Maria Demidowicz, prezes zabrzańskiego koła Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta z
Renatą Mauer-Różańską, wielokrotną mistrzynią olimpijską w strzelectwie sportowym,
Maria Demidowicz, prezes zabrzańskiego koła Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta z Renatą Mauer-Różańską, wielokrotną mistrzynią olimpijską w strzelectwie sportowym

 

Aktywiści Towarzystwa przy współpracy przyjaciół projektu utworzyli kalendarz, w którym znane osobistości podają dwanaście swoich przepisów na zupę. Wśród gwiazd znaleźli się Natalia Kukulska, Natalia Lubrano, Renata Mauer-Różańska, Kinga Preis, Siostra Monika (Albertynka), Ewa Wachowicz, bp Edward Janiak, Krzysztof Kiljański, Piotr Kucharski, Robert Makłowicz oraz Andrzej Wroński. Każdego miesiąca jedna z tych osób uczestniczy w akcji „Talerz Miłosierdzia” na trasie zaczętej w styczniu we Wrocławiu. Po przystanku w Zabrzu akcja będzie kontynuowana w marcu w Łodzi, a następnie w Gorzowie Wielkopolskim, Sanoku, Warszawie, Gdańsku, Koszalinie, Jeleniej Górze, Łańcucie/Rzeszowie, Poznaniu, a zakończy w grudniu we Wrocławiu.

Pani Maria Demidowicz, prezes zabrzańskiego koła Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta: – Chcemy zmieniać wizerunek osoby bezdomnej, bo bezdomny to wieloznaczne określenie. Tymczasem są różne przyczyny i różne rodzaje bezdomności, a nam chodzi po prostu o to, by dotrzeć do drugiego człowieka. Jako że dzisiaj są Walentynki, chcemy pokazać wspieranie drugiego człowieka jako akt dokonywany z miłości do bliźniego swego.

Małgorzata Sieńczyk, szefowa kampanii „Pomagajmy ze smakiem”: – W tym roku obchodzimy trzydziestopięciolecie towarzystwa. Chcemy pokazać poprzez ten kalendarz, że od trzydziestu pięciu lat pomagamy przez cały rok, nie tylko zimą. Ponieważ dla naszych najuboższych zupa jest nieraz jedynym posiłkiem, który otrzymują, dlatego stała się symbolem pomocy. Znane osoby użyczyły nam swojego przepisu, a także wizerunku. Chcemy przekazać sygnał bezdomnym – jesteśmy z wami, a ogółowi społeczeństwa – pomóż nam pomagać.

W kuchniach, noclegowniach czy schroniskach, które prowadzimy, przygotowujemy zupy bardzo treściwe, bo to jedyny syty i ciepły posiłek bezdomnego w ciągu dnia. Większość produktów do gotowania nasze placówki otrzymują z darów i od firm. Także w kalendarzu proponujemy zupy tanie i przygotowywane z łatwo dostępnych składników, tak aby było to dostępne dla osób biedniejszych, a ponadto łatwe i szybkie w przyrządzeniu.

Akcja jest ogólnopolska, będziemy obecni w jedenastu miejscowościach. Mam nadzieję, że pokażemy dużą skalę naszej działalności, jej zasięg obejmujący sześdziesiąt osiem naszych kół oraz około trzech tysięcy osób, które codziennie znajdują u nas schronienie i pożywienie.

Poprzez tą akcję chcemy pokazać, że bezdomni niekoniecznie zgadzają się ze stereotypem bezdomności, że to nie brudni i pijani bezdomni, lecz osoby, które w pewnym momencie znalazły się w trudnej sytuacji życiowej. Chcemy pokazać, że trzeba im pomóc wyjść z tej sytuacji, zrobić coś ze swoim życiem, ułatwić powrót na odpowiednie tory. Dlatego chcemy pracować indywidualnie, zapewniając każdej osobie takie aspekty pomocy, jakich ona potrzebuje. Ten talerz zupy, o którym tu mówimy, to także składnik tej pomocy, za którym idą inne środki pomocy. To również przekaz – nie jesteś sam, zrobimy wszystko, co możemy, żeby wydostać cię z tej sytuacji. Chcemy, aby w kraju wiedziano, że istniejemy i pomagamy na szeroką skalę i żeby młodzi ludzie zaangażowali się w pomaganie nam.

Gościem specjalnym spotkania była pani Renata Mauer-Różańska, wielokrotna mistrzyni olimpijska w strzelectwie sportowym, która w trakcie spotkania motywowała do podejmowania wyzwań w życiu.

 – Odpowiadam na wyzwania, które pojawiają się w moim życiu i na potrzeby ludzi, wśród których żyję. Dla mnie pomaganie jest czymś zwyczajnym i uważam, że wszyscy powinniśmy sobie pomagać – mówi Renata Mauer. – Wszystkim wówczas będzie lżej, ponieważ każdy z nas przeżywa takie chwile, kiedy potrzebuje pomocy i kiedy sam może pomóc. Pani Renata twierdzi również, że pomaganie innym daje jej bardzo dużo radości,  ale też nie chce  narzucać pomocy innym, ponieważ to może być różnie odbierane. Uważa, że łatwo jest komuś radzić i podpowiadać, kiedy samemu nie jest się w takiej sytuacji, aby dotrzeć do człowieka i mu dobrze poradzić najpierw trzeba go dobrze poznać oraz zrozumieć, co spowodowało, że stał się bezdomnym, a jego życie całkowicie się zmieniło. Boi się podpowiadania czegokolwiek, jeśli nie zna konkretnej osoby i unika tego. Ale wierzy w to, że kiedy jesteśmy wśród ludzi, to może być nam lepiej. W trudnym momencie, kiedy doznała poważnego wypadku samochodowego, wykazała się silną wolą, chęcią powrotu do sportu, a udało się to także dzięki przyjaciołom, którzy wspierali ją cały czas. Wierzyłam też w to, że będzie dobrze i robiłam wszystko, aby tak było. -Nie wystarczy tylko wierzyć i czekać z założonymi rękami aż coś samo przyjdzie. Trzeba też działać, bo wtedy na pewno się uda, ja jestm o tym przekonana. Powiem szczerze, że jest mi przykro, że ludzie zostają bez dachu nad głową. Pewnego razu widziałam bezdomnego, który szukał w śmietniku jakiegoś pożywienia. Widok był straszny. Podeszłam do niego i dałam mu coś do zjedzenia. Zapytałam ludzi w sąsiedztwie o tego człowieka i dowiedziałam się, że z oddał on wszystko, co miał rodzinie i już nie był im potrzebny. Zdarzyło się to kilkanaście lat temu, a ja do tej pory mam to przed oczami – opowiada pani Renata. -Sytuacje są tak różne, że nie jestem w stanie dawać ogólnikowych rad. Natomiast pragnę życzyć osobom bezdomnym wiary, siły i determinacji.

Grzegorz Gruener

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here