Marian Czochara – Lubi walczyć, nie lubi przegrywać

1508

Optymista, realista oraz cierpliwy negocjator

Przewodniczący Rady Miasta w Zabrzu, członek Komisji Oświaty Związku Miast Polskich, wieloletni dyrektor Zespołu Szkół Mechaniczno-Budowlanych w Zabrzu oraz Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Pedagog i wychowawca młodzieży. Mąż, ojciec, dziadek. Lider z powołania. Prywatnie opisuje siebie w sportowych kategoriach „fightera”. – Lubię walczyć, nie lubię przegrywać – deklaruje z pasją w głosie.

 

 

Zabrze miastem z wyboru

– Pochodzę z Dąbrowy Tarnowskiej. Moja żona studiowała na Akademii Medycznej w Zabrzu. Często ją odwiedzałem poznając uroki tego miasta. Przyznaję, że wybrałem Zabrze dzięki żonie. Pięćdziesięcioletnie doświadczenie małżeńskie nauczyło mnie doceniać wartość kobiecej intuicji -wspomina Marian Czochara.

Po przeprowadzce do Zabrza rozpoczął pracę w Zespole Szkół Mechaniczno-Budowlanych. Nie były to jednak jedyne więzi zawodowe z miastem. Wkrótce nawiązał współpracę z Górnikiem Zabrze szkoląc drużyny młodzieżowe. Ponieważ sam grał w piłkę nożną, w jego życiorysie pojawiają się występy w III-ligowej Dąbrowie, był to naturalny kierunek. Dodatkowo w czasie studiów uzyskał uprawnienia trenerskie. Pracował z młodzieżą wychowując wielu zawodników I-ligowych.

Dziś kibicuje Górnikowi Zabrze z sentymentem wspominając lata świetności najbardziej utytułowanego polskiego klubu. Z determinacją wspiera wszystkie inicjatywy wspierające klub oraz zabrzański sport. Praca w klubie okazała się dla niego prawdziwym trenerskim i pedagogicznym wyzwaniem.Poznał tu mnóstwo ludzi, nawiązał wieloletnie trwałe przyjaźnie.

Doświadczony pedagog

Cechą lidera jest umiejętność dostrzegania różnicy między tym, co jest niemożliwe a tym, co jeszcze może być w naszym zasięgu – zauważa Marian Czochara. Potrzeba do tego wielkiej determinacji. Z zasady nie wierzy zawodowym pesymistom. – Malkontenci w ogóle nie obilizują do twórczej pracy – dodaje.

Już jako dyrektor i współzałożyciel Szkoły Mistrzostwa Sportowego Polskiego Związku Piłki Nożnej (1997–2001) dobrze wiedział, na czym polega sprawne, elastyczne przywództwo. Rodzice, nauczyciele, uczniowie w szkole – każda grupa ludzi ma inne oczekiwania. Uważa, że dla ludzi trzeba mieć serce oraz zrozumienie dla ich zupełnie innego punktu widzenia spraw.

Trzeba uważnie słuchać, kiedy mieszkańcy mówią o swoich problemach – podkreśla. – Czasami, szczególnie w przypadku osób starszych, najważniejsze jest przed wszystkim poświęcenie im czasu, a dopiero później opracowanie planu działania.

To wymaga doświadczenia. Ma ponad czterdziestoletni staż w zawodzie nauczyciela. Na początku myślał, że zostanie lekarzem, ale ostatecznie wybrał studia na Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie. Już jako uczeń zauważył swoje zdolności matematyczne. Kochał fizykę. Matematyczne równania rozwiązywał niemal automatycznie. Do dziś ceni sobie fachowców o ścisłych umysłach, którzy potrafią kojarzyć wszystko.

Zaangażowany w sprawy zabrzan

Działalność na rzecz społeczności lokalnej rozpoczynał w 1994 roku. Wówczas prężna grupa ludzi, związanych z zabrzańską oświatą pod nazwą Towarzystwo Oświatowe zaproponowała, by kandydował z ich listy wyborczej do Rady Miejskiej. Wsparł te działania, otrzymał wiele głosów mieszkańców co przełożyło się na uzyskanie mandatu radnego. Podejmując nowe obowiązki łączył je z pełnieniem funkcji dyrektora Zespołu Szkół Mechaniczno-Budowlanych w Zabrzu. Ze względu na wiedzę i bogate doświadczenie zawodowe radni obdarzyli go zaufaniem i wybrali przewodniczącym Komisji Oświaty, Kultury i Sportu Rady Miasta.

Wspomina, że problemy sportu i oświaty w naturalny sposób były mu bliskie. – Zawsze byłem przekonany, że dobra, solidna edukacja w szkole to nie tylko splendor dla miasta, ale wymierne korzyści takie jak nowe miejsca pracy czy wykształcona kadra. Wiadomo, że młodzi ludzie są skłonni mieszkać, pracować i rozwijać się w miejscu, które znają, a które stwarza im dobre takie warunki. Dlatego, gdy tylko pojawiła się możliwość powstania w mieście Wydziału Politechniki Śląskiej wraz z całą komisją usilnie zabiegałem i pracowałem nad wprowadzeniem w życie tego pomysłu. Podobnie jak inni radni zdawałem sobie sprawę z rangi i pozytywnych efektów takiego działania stymulującego rozwój miasta, powodującego zwiększenie liczby miejsc pracy i dochodów budżetu – podkreśla Marian Czochara.

Takie były początki jego pracy dla zabrzan i Zabrza. Dziś z satysfakcją stwierdza, że potencjał edukacyjny miasta to prężnie rozwijające się szkolnictwo na poziomie podstawowym, gimnazjalnym i ponadgimnazjalnym, ale także na wiele uczelni wyższych ulokowało się w Zabrzu. Do Wydziału Organizacji i Zarządzania Politechniki Śląskiej dołączył Wydział Inżynierii Biomedycznej. Młodzież może skorzystać z oferty Wyższej Szkoły Technicznej czy obecnego od wielu lat wciąż rozbudowującego ofertę Wydziału Lekarskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.

Ważne decyzje życiowe

Na każdym kroku podkreśla rolę roztropności w procesie podejmowania ważnych decyzji. Jej istotą jest szerokie korzystanie z wiedzy, kompetencji i doświadczenia powierzonych współpracowników. Konsekwentnie szuka porozumienia, pomimo czasem ogromnych różnic ideologicznych dzielących poszczególnych radnych.

Wieloletnie doświadczenie w pracy na stanowisku radnego dało mu szersze spojrzenie na reguły rządzące światem polityki – dodaje Marian Czochara.

W Radzie Miasta zasiada 25 osób, temperatura sporów czasem sięga zenitu, żeby pogodzić odmienne poglądy nieustannie prowadzi negocjacje, które często kończą się cennym kompromisem. Jak zwykle – trzeba mieć zdrowy dystans. Jak sam jednak podkreśla, cierpliwe negocjacje to fundament jego osobistej filozofii opisującej sposób pracy – Dziś obyczaje się całkowicie zmieniły – zauważa Marian Czochara. – We współczesnych czasach – szacunek budujemy stopniowo.

Twierdzi, że przed każdym zdolnym uczniem czy zawodnikiem stoi poważne etyczne wyzwanie. Pracowitość, konsekwencja w działaniu, pokora wobec osiągnięć starszych mistrzów – to nie puste slogany, lecz nieodzowne składniki osobowości przyszłego mistrza i lidera. Dzieje się tak w sporcie, nauce, biznesie i polityce. Źródłem sukcesu Przewodniczącego Rady Miasta jest zdecydowane poszukiwanie bezpośredniej drogi do duszy człowieka, którego uczy czy trenuje, dlatego w Szkole Mistrzostwa Sportowego wychował wielu zdolnych zawodników.

Czasem pochodzili oni z tzw. trudnych rodzin. Kariera piłkarska była często ich jedyną szansą na dobre życie. Jako pedagog z dużym stażem, dostrzega pokusy, jakie czyhają obecnie na młodego człowieka, stojącego u progu przyszłej, zawodowej kariery. – Największym zagrożeniem wydaje się przecenianie roli współczesnej technologii – zauważa. – Komputery, elektroniczne gadżety oddalają od autentycznego kontaktu ze społeczeństwem, kolegami, przyjaciółmi. Wydaje się, że wolałby, żeby wróciły dawne czasy zwyczajnych, podmiejskich podwórek, gdzie dzieci spontanicznie uczą się gry w piłkę, zawiązują przyjaźnie, poznają smak wspólnej, dobrej zabawy.

Działacz społeczny

Przez wiele lat gromadził cenne doświadczenie w pracy na rzecz oświaty nie tylko w Zabrzu, ale i w skali kraju. Od 12 lat pracuje w Komisji Oświaty Związku Miast Polskich. Bogate kontakty z samorządowcami z całego kraju poszerzają perspektywę spojrzenia na lokalne wyzwania. Uważa, że warto wymieniać się dobrymi praktykami.

Szczególnie, że takich w Zabrzu nie brakuje. Tutaj bowiem od 2006 roku prezydentem miasta jest Małgorzata Mańka-Szulik, która w zrównoważonym rozwoju miasta mocny nacisk kładzie właśnie na oświatę. Sukcesywnie realizowany jest program termomodernizacji obiektów. Dodatkowo przy szkołach i przedszkolach rozbudowywana jest baza rekreacyjno-sportowa. Nowoczesne wyposażenie i szeroka oferta zajęć dodatkowych dla uczniów sprawiają, że młodzi ludzie mają do dyspozycji wiele możliwości rozwoju zainteresowań i pasji.

– W ostatnich latach współdziałamy z prezydentem miasta w realizacji strategii jego rozwoju. Podkreślić warto, że dziś Zabrze to miasto medycyny, nauki, innowacji oraz oczywiście kultury i sportu – dodaje Marian Czochara.

Bez wątpienia wizytówkami Zabrza są Kopalnia Guido, Śląskie Centrum Chorób Serca, Dom Muzyki i Tańca i Górnik Zabrze z nowym stadionem. Arena Zabrze pomieści ponad 24 tysiące kibiców. To funkcjonalny i nowoczesny obiekt sportowy, ale i miejsce w którym odbywają się wydarzenia dla mieszkańców.

Medycyną Zabrze stoi stąd też nie dziwi, że właśnie tutaj powstał pierwszy w regionie Park Technologii Medycznych. – Podejmujemy ambitne wyzwania. W tym celu zabrzański samorząd szuka sprawdzonych partnerów. A takim bez wątpienia jest Śląskie Centrum Chorób Serca czy Śląski Uniwersytet Medyczny.

I chociaż, jak twierdzi, uwielbia gotować specjały kuchni włoskiej… to jednak sport jest największą pasją Mariana Czochary. Zimowy międzynarodowy halowy turniej piłki nożnej dla trampkarzy miał już swoją dwudziestą edycję. Przyjeżdżają tu – do Zabrza – drużyny m.in. z Francji, Niemiec, Słowacji, Czech, Chorwacji, Ukrainy i Litwy.

Uważa, że mógłby napisać o swoim życiu interesującą autobiografię. Znalazłyby się w niej m.in. rozdziały poświęcone „złotej epoce” piłkarskiej jedenastki Górnika. Równie barwnie opisałby swój roczny pobyt w Chicago. Z pewnością też wiele miejsca poświęciłby na pracę w szkole, klubie i radzie miasta.

 Beata Sekuła

Paweł Hohmann

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here