Stylowe wnętrza i fascynujący ludzie

0
660
Ewa Rogala manager, specjalistka od marketingu

Kilkanaście lat temu w Piekarach Śląskich rozpoczął działalność nietuzinkowy Rezydencja Luxury Hotel. Jego powstanie to efekt pasji właścicieli, Beaty i Arkadiusza Zdebel, i ich fascynacji francuskimi posiadłościami, otoczonymi malowniczymi ogrodami. Niepowtarzalny klimat i wystrój sprawiają, że chętnie bywają tu goście z pierwszych stron gazet. Spokój, cisza i kameralna atmosfera, a przede wszystkim bogata oferta dostosowana do zróżnicowanych wymagań odwiedzających to jednak zasługa nie tylko właścicieli, lecz także zajmującej się od sześciu lat strategią rozwoju tego przedsięwzięcia Ewy Rogali, doświadczonego marketingowca i managera, wyróżnionej właśnie tytułem Kobiety Charyzmatycznej.

Ewa Rogala jest pełną energii i pasji twórczej piękną kobietą. Kiedy zaczyna działać, wszystko robi na 100 procent, a doświadczenia zebrane przez lata kreślenia projektów marketingowych w najrozmaitszych dziedzinach pozwalają jej działać skutecznie i podejmować najtrudniejsze wyzwania.

Hotelarstwo to raczej trudny biznes. Czy istnieją jakieś super strategie dla takiej działalności?

Pewnie tak, choć najskuteczniejsze zawsze są te skrojone na miarę, dopasowane do obiektu, otoczenia, położenia i możliwości finansowych. Zawsze można coś poprawić, dodatkowo wprowadzić, dobrze zareklamować. Do tego potrzebny jest ktoś taki, jak ja. Patrzący świeżym okiem, zapalony do pracy, który potrafi zadać sobie najważniejsze pytania: czego brakuje, czego jeszcze nie zrobiono, jak zmienić ofertę, żeby poszerzyć grono zainteresowanych, w jaki sposób wprowadzać programy lojalnościowe i czy naszym klientom w ogóle są potrzebne? Czasami, kiedy właściciele mają przepiękny obiekt, popełniają błąd, myśląc, że to wystarczy, że sukces przyjdzie sam. Tymczasem jest inaczej. Dziś bez odpowiedniej strategii, nic nie ruszy z kopyta. Właściciele Rezydencji takiego błędu nie popełnili, przygotowali wszystko i zatrudnili stratega, któremu zależy i który potrafi z nimi współpracować, bo sama strategia, nawet trafna, na pewno wymaga później wspólnej pracy. Dzięki temu zwiększaliśmy obroty o 30 procent rok do roku.

Czy zdarzyło Ci się popełnić jakieś błędy?

Zawsze, kiedy zadaje mi się takie pytanie, śmieję się, że wszystkie popełniłam na początku. Marketingowcy często uważają, że są najmądrzejsi na świecie. Też tak miałam. Trafiłam do firmy dealerskiej marki Hyundai. Myślałam tak: dlaczego jakiś pan z serwisu czy handlowiec ma mi mówić, co należy zrobić. Uważałam, że moje pomysły były najlepsze i należało je zrealizować. Dopiero później handlowcy, którzy mieli 50 czy 60 lat i byli z zupełnie innego świata niż ja, nauczyli mnie czegoś takiego, jak pokora. Teraz nie popełniam tego błędu.

Tutaj pracujesz od 6 lat. Co jeszcze należy do Twoich obowiązków?

W Rezydencji jestem odpowiedzialna również za strategię online firmy. Lubię takie działania, bo szybko widać wynik i można całym procesem sterować na bieżąco. Z naszych internetowych kampanii uzyskujemy od 70 do 100 pytań miesięczne o rozmaite sprawy. O eventy, o wesela, o przyjęcia. Zwykle są to klienci, którzy chcą z nami zorganizować coś po raz pierwszy. Drugi rodzaj to klienci, którzy zrobili już u nas wydarzenie i tak ich oczarowało miejsce albo kuchnia, albo serwis, że nas rekomendują. Spora część organizowanych przez nas wydarzeń pochodzi z poleceń, bo to jednak miejsce nie tak oczywiste. Znajdujemy się w Piekarach Śląskich i nikomu zazwyczaj nie przychodzi do głowy, żeby tutaj szukać miejsca na duży event. Żeby gość tu przyjechał, trzeba go trochę poczarować, a jak już będzie u nas, oczarować (śmiech).

Organizujecie tutaj konferencje, szkolenia, pokazy mody?

Tak. Jesteśmy do tego świetnie przygotowani. Dysponujemy trzema salami, które połączone mogą przyjąć nawet 300 osób. Kuchnią kieruje szef, który przeszedł chyba wszystkie rodzaje gastronomii. Mamy jeden z najczystszych hoteli w Polsce, za to też jesteśmy nagradzani, bo właściciele dbają o to pedantycznie. W otaczających hotel ogrodach mogą odbywać się sesje fotograficzne i pokazy mody. Zresztą sesje organizujemy też w zaprojektowanych z dbałością i finezją wnętrzach, w których styl glamour wspaniale współistnieje ze zdobiącymi ściany kopiami obrazów znanych mistrzów, w tym na przykład Tamary Łempickiej.

Pewnie dlatego bywa tu u was sporo celebrytów, którzy mają wysokie wymagania.

Tak. Znani goście często u nas bywają. Mam taką cechę jako hotelarz, że kiedy podejmuję takich gości, jak np. Iwona Kanclerz czy Magda Gessler, bardzo rzadko do nich podchodzę. Dbam po prostu o to, żeby miały komfort. Nie jestem gospodarzem, który stoi sztywno na froncie, tylko gospodarzem, który z sercem zapewnia wszystko przybywającym. Pracuję w takim miejscu, że mi się chce tutaj wracać. Budynek to jedno, ale najważniejsi są ciekawi ludzie, których tu poznaję. To jest najfajniejsze w tej marce.

Z czego jesteś najbardziej dumna?

Rezydencja to mój najlepszy projekt. Patrząc pod kątem biznesowym, osiągnęłam tutaj bardzo dobry wynik finansowy, zwiększyłam zyski, ale Rezydencja jest dla mnie też projektem życiowym. Przytuliła mnie jako mieszkańca, jako domownika. Miałam też możliwość wczucia się w rolę gościa samego hotelu. Poznałam bardzo dużo ciekawych, fascynujących ludzi. Oni mi wskazali kierunek działań, sposoby promocji tego miejsca. Rezydencja jest też kapitalnym miejscem dla mnie samej, prywatnie, od kiedy jestem młodą mamą. Gdy nie mam co zjeść, a nie mam czasu na gotowanie, po prostu wpadam tu z córką na frytki z batata czy kluski śląskie.

Pokój niebieski

Czujesz się tu również domownikiem?

Ewa Rogala

Tak. I bardzo sobie to cenię. To jest mój projekt biznesowy, ale też mój projekt życiowy, mój dom. Moja córka przyjeżdżała ze mną do Rezydencji kiedy miała 3 miesiące i tutaj ją karmiłam. Czy ktoś ma takie wspomnienia z pracy, jak ja? Tak piękne?

A jakie masz plany, skoro tak bardzo związałaś się z tym miejscem?

Pandemia spowodowała, że mam mniej obowiązków, ale swoją wolną przestrzeń bardzo szybko wypełniłam. Teraz wspieram inne marki, budując im strategie marketingowe. Wspieram jako project manager dwie kliniki medycyny estetycznej, pracując nad ich stroną internetową oraz strategią online. Rozwijanie marki to jest coś, co bardzo lubię robić. Nie lubię zastoju. Nakręcają mnie nowe projekty. Zachwyciłam się tym wyzwaniem, miałam rumieńce. Właścicielka hotelu, pani Beata Zdebel, bardzo mi w tym marketingu kibicuje i partneruje. Wie, że i tak moja fascynacja Rezydencją jest niezmienna. |

Kinga Góralczyk
Jakub Sekuł
a

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj