Firma Bytom już od ponad 70 lat kreuje modę męską w Polsce

5032

Garnitury z Bytomia – najważniejsze jest mieć swój styl

Bytom, w oparciu o wieloletnie doświadczenie połączone z nowoczesną technologią, specjalizuje się w tworzeniu i dystrybucji kolekcji formalnej mody męskiej. Firma posiada obecnie 103 sklepy w całej Polsce, ale jej sieć dynamicznie się powiększa.Bytom  został nagrodzony tytułem „The Best &More 2017” przez Magazyn Why Story.Rozmowa z Michałem Wójcikiem, prezesem firmy o wyzwaniach, modzie oraz specyfice handlu w branży odzieżowej.

Bytomkafleka

Skąd wziął się pomysł na pracę w branży odzieżowej?

Z modą jestem związany od 1996 roku. Wcześniej pracowałem w Stalexporcie i Unileverze. Z biznesem fashion związałem się poprzez Vistulę, którą zarządzałem. W ciągu tych kilku ważnych lat nabyłem wiedzy, która pozwoliła mi potem nawiązać relacje i kontakty, które są obecnie bardzo ważne dla firmy.

Czy zdobyte wykształcenie pomaga Panu w pracy?

Studia, tak kiedyś, jak i obecnie dają podstawową wiedzę oraz większe możliwości, ale to dopiero początek pracy w zawodzie. Dobrze mieć dyplom, ale dopiero później następuje prawdziwa weryfikacja na rynku pracy.

W jaki sposób firma Bytom działała w okresie PRL-u?

Gdy rozpoczynałem pracę w Vistuli kilka lat temu, Bytom był już uznaną marką. Przemawiał za tym pewien sentyment do legendy nieosiągalnego mistrzostwa krawiectwa z Bytomia. Przedsiębiorstwo miało wielu klientów wśród zagranicznych partnerów, dla których szyło garnitury. W czasach PRL-u, gGdy mieszkałem na Śląsku, garnitury z Bytomia – tzw. odrzuty były na wagę złota. To był początek konkurencji. Z biegiem lat Vistula zaczęła mocno rywalizować z Bytomiem, inwestując w rozwój marki, innowacje, natomiast Bytom stanął w miejscu.  To był bardzo trudny okres dla firmy. Od 5 lat marka przechodzi metamorfozę. Dziś nie można być jednocześnie producentem i retailerem. To dwa różne biznesy. My postawiliśmy na markę, zarządzanie, komunikację, tworzenie nowych kolekcji oraz sprzedaż poprzez sieć własnych sklepów.

Jakie wyzwania czekały na Pana w tej firmie?

To było przedsiębiorstwo głównie produkcyjne. W latach 60 firma zatrudniała około 1000  osób w jednym zakładzie produkcyjnym,  a było ich 5.Poza tym działem zatrudnione były tylko 3 osoby. Musieliśmy stworzyć od podstaw struktury, nakierowane na nowych klientów i nowy biznes, czyli na detal, marketing. W oparciu o własne kontakty i doświadczenie udało się zbudować zespół, który ma jasno określony cel.Pomimo tego, że Bytom szyje od 1945 roku, to nasza rola w tej strukturze zaczynała się od nowa. W firmowych sklepach można znaleźć sygnowane naszą marką produkty od butów aż po nakrycia głowy. Oczywiście garnitur wciąż jest najważniejszy, ponieważ generuje 40 proc. dochodów. Wszystko, czego mężczyzna pragnie znaleźć w swojej garderobie znajdzie w naszych sklepach. 

Czy planują Państwo rozwój swoich sklepów za granicą?

Jeżeli doszłoby do takich przedsięwzięć to na pewno nie w takiej formule, którą rozwijamy w Polsce, czyli w sieci własnych sklepów. Każdy rynek ma swoją specyfikę i jeżeli mielibyśmy podjąć się sprzedaży poza granicami, to w oparciu o klienta franczyzowego, który zarządzałby tym biznesem. Dzisiaj takich propozycji współpracy jeszcze nie mamy. Myślę, że to kwestia już niedalekiej przyszłości, kiedy moda na polskie produkty będzie się rozwijać. Jeżeli zacznie się promować polską architekturę i polską modę, produkt ten zacznie być pożądany na innych rynkach. Dzisiaj obawiam się jednak, że mówienie o modzie na polskie marki z obszaru odzieży jest trochę ryzykowne. My jesteśmy polską marką, już z samej nazwy. Są też polskie marki,które nazywają się międzynarodowo i pewnie dzisiaj łatwiej jest im podbijać zagraniczne rynki, ale nie wykluczałbym, że ta sytuacja odmieni się i nagle konotacje polskie, związane z nazwą, z miejscem wytwarzania, zaczną być bardziej pożądane.

Niemcy chętnie kupują swoje samochody, Francuzi – swoje wino, choć jest to pewnie związane z ich wysokimi możliwościami nabywczymi. Łatwiej się podejmuje takie decyzje, jeśli są odpowiednio wysokie wynagrodzenia. Niemiecki samochód jest droższy od azjatyckich, francuskie wino ma cenę wyższą od hiszpańskiego. Dzisiaj na samym „made in Poland” trudno znaleźć klientów w dużej skali. Gdybyśmy wszystko mieli produkować w Polsce to, niestety, byłoby to dużo droższe.

Czy prowadzą Państwo badania dotyczące oczekiwań klientów?

W naszej bazie jest zarejestrowanych ponad 300 tys. klientów. Z jednej strony obserwujemy, co kupują, a z drugiej – prowadzimy różnego rodzaju ankiety i badania dotyczące ich preferencji, wieku, który na przestrzeni lat przesuwa się w dół. Musimy spełniać oczekiwania klientów, ponieważ tylko wtedy nagrody będą tego konsekwencją a zarazem ukoronowaniem naszej pracy, co świadczą o tym, że jesteśmy dobrze postrzegani i świetnie ten biznes prowadzimy. Nagroda, którą od Pana otrzymałem to także dowód, że jesteśmy zauważani i mamy coraz większe grono odbiorców naszych produktów.

Bytom oferuje produkty dla klientów indywidualnych, ale i dla biznesowych…

Garnitury to podstawowy asortyment.Jeśli chodzi o klientów biznesowych, obsługujemy też inne firmy. Szyjemy dla pracowników banków koszule i marynarki. Bez wątpienia w Bytomiu można znaleźć ubrania dla mężczyzny do pracy, na co dzień oraz na sytuacje szczególne, okolicznościowe. Ponadto mamy casualowe ubrania, których z każdym rokiem sprzedajemy coraz więcej. Marka Bytom ma być odbiciem potrzeb mężczyzny na różne okazje i w różnym wieku… Adresujemy ofertę dla wielu pokoleń Polaków.

Z jakich osiągnięć jest Pan najbardziej zadowolony?

Prawie 6 lat temu ta firma była bliska ogłoszenia upadłości. Mogłaby zniknąć z mapy gospodarczej kraju, ale dzięki zainwestowaniu 20 mln zł nadal funkcjonuje.

Początki były bardzo trudne. Przestawialiśmy bardzo ciężką lokomotywę z jednych torów na drugie. Dzisiaj jest to – w swojej skali – firma wzorcowa.2015 rok skończyliśmy z 10% rentownością netto, co stanowi potwierdzenie, że nie tylko udało się firmę uratować, ale przebudować tak, aby wreszcie przynosiła prawdziwe zyski.

Które nagrody są dla Państwa najważniejsze?

Największym wyróżnieniem jest dla nas nagroda „Byk i Niedźwiedź”. Jako prezesowi udało mi się odebrać dwukrotnie , pierwszy raz pod flagą Vistuli – za największe wzrosty cen akcji w ciągu roku i teraz z Bytomiem.Wartość akcji to najbardziej obiektywny wskaźnik oceny naszych osiągnięć. Ukoronowanie 5-letniego okresu pracy. Już po raz drugi udało mi się zdobyć tę nagrodę w tej samej branży. Jest wręczana na GPW w wielu kategoriach, różnym firmom. Myślę, że jest to najważniejsze wydarzenie i najważniejsza nagroda, jeżeli chodzi o spółki giełdowe w Polsce. Poza nagrodami związanymi z akcjami udało nam się zdobyć 2 lata temu Designer Life Awards. Z jednej strony docenili nas konsumenci, a z drugiej – strony fachowcy.

Siedziba firmy mieściła się na Śląsku…

Siedziba była przy zakładzie produkcyjnym, zaś zakład ulokowany był w centrum miasta. Historia to szczególna, bo zakład produkcyjny w Bytomiu już nie funkcjonował, a biura pozostały. Z finansowego punktu widzenia, należało się tej nieruchomości pozbyć, bo generowała koszty. Gdy przekształciliśmy spółkę z produkcyjnej na handlową, trzeba było rozpocząć nabór i szukać ludzi, którzy mają doświadczenie w tym biznesie. W Krakowie jest więcej firm niż na Śląsku. Okazało się, że większość pracowników dojeżdża z Krakowa, a rozsądnym rozwiązaniem było właśnie przenieść firmę do Małopolski. W tej chwili przyczółek produkcyjny jest w Tarnowskich Górach, a część firmy związana z organizacją i zarządzaniem produkcją mieści się w Krakowie. Jesteśmy związani z Polską i z Bytomiem, gdzie „od zawsze” mieliśmy nasze korzenie. Zakład produkcyjny mieści się w Tarnowskich Górach, jednak został sprzedany, a trudno produkuje się wszystko we własnej firmie. Bytom jest głównym odbiorcą usług, strategicznym partnerem. Kontrakty produkcyjne są podpisane w innych miejscach, z innymi fabrykami w Polsce i na świecie. Formalna część kolekcji, czyli koszule, garnitury i marynarki produkowana jest w całości w Polsce.

Z jakiego produktu jest Pan najbardziej zadowolony?

Garnitur to szczególny produkt. Jest najbardziej złożony, wymaga najlepszej, jakości, precyzji w trakcie wykonania. To jest nasz produkt sztandarowy.

Ile trwa produkcja garnituru?

Cały biznes zaczyna się z dużym wyprzedzeniem. W tej chwili realizowane jest przygotowanie kolekcji na przyszły rok. Produkcja na linii klasycznej, seryjnej, to 30 dni, jednak trzeba dodać do tego wyprodukowanie tkaniny, które trwa dłużej. Od chwili wyboru tkaniny aż do momentu, gdy garnitur trafi do sklepu musi upłynąć rok. Od momentu zlecenia do zakończenia produkcji upłynąć musi prawie 3 miesiące.

Bez wątpienia ważnym ogniwem w procesie sprzedaży jest sprzedawca…

Sprzedawcy są naszymi prawdziwymi ambasadorami.To oni mają kontakt z konsumentem.Nasz klient postrzega Bytom przez pryzmat wyglądu sklepu, towaru, jaki jest w nim umieszczony, prezentacji tego towaru, ale przede wszystkim – poprzez profesjonalnych sprzedawców, których tam spotyka. Tam następuje rzeczywista weryfikacja marki. Kompetencja, wiedza naszych pracowników, ich umiejętność obsługi, rozmowy z różnymi klientami to bardzo ważne czynniki. Temu będziemy poświęcać coraz więcej uwagi, i w tym zakresie szkolimy naszą kadrę. Każda firma ma swój pomysł na nabór i ma swoje specjalne metody naboru. U nas pomysł na to jak rozwijać rolę sprzedawcy w Bytomiu ciągle ewoluuje. Pracujemy bez przerwy nad poszczególnymi wytycznymi na najbliższe lata.

W jednym z wywiadów stwierdził Pan, że „lepiej być rekinem w jeziorze, niż płotką w oceanie”?

To jest nawiązanie do pracy w koncernie, w Unileverze. Tam możliwości awansów były przede mną otwarte, ale czy to Polska, czy inny kraj, to tylko kraje wykonawcze. Tam wszystko rozstrzyga się na poziomie Amsterdamu czy Londynu. A mnie najbardziej Interesuje kreacja i rozwój. Dlatego zdecydowałem się na zmianę. Bytom to firma, która jest małym „stawem”, nie „oceanem”. Ale tutaj, u siebie, możemy powalczyć, jak rekin. Bytom może jeszcze się rozwijać i powalczy o pozycję lidera.

Czy Wasza firma współpracuje także z innymi podmiotami na rynku?

Produkcja jest zlecana w niezależnych firmach w Polsce i za granicą. Mamy kontrakty stabilne, długoterminowe oraz sprawdzonych dostawców, ale dołączają też nowe firmy. Bytom postrzegany jest przez pryzmat wysokiej jakości naszego produktu, trzeba być bardzo ostrożnym, żeby tego wizerunku nie zepsuć.

Jak wyglądały Pana pierwsze dni pracy w Bytomiu?

Pierwsze dni upłynęły na inwentaryzacji tego, co mamy. Była to także walka o nasze przetrwanie. Jeżeli źle się kieruje firmą, pieniądze mogą szybko się skończyć. W tych ważnych dniach widoczna była potrzeba zatrudnienia nowych pracowników. Od tego czasu minęło kilka lat. Zmieniło się prawie wszystko: struktura akcjonariatu, rada nadzorcza, zarząd. Przyszło wielu nowych pracowników, została marka Bytom. Wielu spośród tych, którzy przyszli w tamtym okresie, pracuje u nas do dziś.

Czy zarządzanie firmą to ciężką praca?

Każdy prezes zarządu odciska na firmie swój charakter, przekłada swoją osobowość na firmę i odciska na niej swoje indywidualne piętno. Każda organizacja to ludzie, którzy są zatrudniani przez zarządzającego, który ma swoją niepowtarzalną wizję funkcjonowania przedsiębiorstwa.Ten indywidualizm można dostrzec w każdej firmie. Bytom także pod tym względem jest niezwykle oryginalny. Posiada własny styl. A to jest najważniejsze w naszej branży.

 

Apla

BytomSpółka należy do najstarszych polskich przedsiębiorstw odzieżowych. Przedmiotem działalności jest sprzedaż detaliczna.Firma Bytom wykorzystuje do produkcji tkaniny i dodatki pochodzące z uważnie wybranych fabryk. Współpracuje z uznanymi światowymi firmami należącymi do liderów w gronie producentów tkanin i dodatków.Należą do nich m.in.: Vitale Barberis Canonico, Lanificio F. Lli Cerruti,Marzotto, Marlane, Lanificio Zignone, Lanificio di Tollegno, Cotonificio Albini, Mileta, Getzner, Next Fabric 21, Wagdy Moamen, Profilo Tessile, Amann, YKK, Kufner, Union Knopf, Cervotessile, Bodo Jagdberg. Bytom S.A. reklamuje się jako marka dla współczesnych mężczyzn, szczególnie tych z kręgów biznesowych. Oferta marki to pełna kolekcja mody męskiej dostępna jest obecnie w 104 sklepach w Polsce i sklepie internetowym. Przypomnijmy, że w garniturach Bytom nasi sportowcy pojechali na olimpiady m.in. do Monachium i Pekinu. Ambasadorami marki jest znany aktor Daniel Olbrychski oraz jego wnuk Antoni.

image001

                                                                                                                     

 

 

 

Mateusz Herman

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here