Stop klatka, czyli jak odpowiednio zrekrutować, ocenić i rozwinąć zespół

168
Jadwiga Kuczkowska

Po kilkuletnim doświadczeniu w przemyśle, od 30 lat pracuje w obszarze HR. Zaczynała w jednej z pierwszych firm doradztwa personalnego H. Neuman International, gdzie w kilka lat doszła do poziomu Partner. Następnie była Trenerem i Dyrektorem Merytorycznym w firmie szkoleniowej, a później Dyrektorem ds. Personalnych i Administracyjnych w nowopowstającym banku. Każde z tych doświadczeń było bardzo ciekawe i wymagało błyskawicznego uczenia się nowych rzeczy i radzenia sobie z niespodziewanymi sytuacjami. Nie inaczej jest w ramach prowadzonej przez nią firmy PSI Polska, gdzie od ponad 20 lat współpracują z największymi koncernami międzynarodowymi oraz kluczowymi firmami z Polski reprezentującymi różne branże i sektory rynku. Jadwiga Kuczkowska i jej zespół z PSI Polska pomagają pracodawcom w rekrutacji, ocenie kompetencji oraz w rozwoju pracowników. Właśnie uzyskała tytuł Kobiety Charyzmatycznej.

Jest 1997 rok. Powstaje Volkswagen Bank Polska. Jaka była Pani rola w tym przedsięwzięciu?

Miałam rolę Dyrektora ds. Personalnych i Administracji. Byłam siódmym zatrudnionym pracownikiem, Bank dopiero powstawał i moim zadaniem było zatrudnienie ludzi, przeszkolenie ich, stworzenie i wdrożenie wszelkich zasad, systemów i regulaminów obowiązujących w obszarze HR, a jednocześnie zadbanie o wszystkie sprawy administracyjne w Banku. Na początku do pomocy miałam jedną osobę, która dopiero rozpoczynała swoją przygodę zawodową. Pracowałam po 14-16 godzin dziennie, bo choć znałam się dobrze na rekrutacji i na szkoleniach, to kwestie kadrowe i administracyjne początkowo były mi prawie całkowicie obce, tym samym wymagały sporo uczenia się i więcej czasu. Dość szybko liczba pracowników w Banku wzrastała, mój dział również liczył już kilka osób – to był świetny zespół, bo składał się z ludzi nie tylko z dużą wiedzą i odpowiednimi umiejętnościami, ale i z wielką pasją do pracy. Wiele się wtedy od nich nauczyłam, bo była to moja pierwsza rola z pełną odpowiedzialnością za HR i do tego mało lubianą przeze mnie administracją. Po blisko 2 latach bardzo dynamicznego rozwoju większość zespołu Banku została zatrudniona, wstępne szkolenia zorganizowane i przeprowadzone, współpraca między działami za moją małą pomocą się poukładała. Zaczęła się faza stabilizacji i powtarzalnych zadań, a ja czułam, że potrzebuję kolejnych wyzwań i dlatego rozstałam się z Bankiem i postanowiłam założyć firmę.

PSI Polska, w jaki sposób kształtowała się ta działalność?

Początkowo pracowałyśmy we dwie – ja i moja ówczesna wspólniczka Małgorzata Lebiedzińska. Uznałyśmy, że to co mamy najcenniejszego to nasze praktyczne podejście do szkoleń i nasze nazwiska, więc nazwałyśmy firmę Kuczkowska Lebiedzińska Konsulting. Wkrótce i nasza firma zaczęła się rozwijać poszerzając zespół o kolejne osoby – zwykle działo się to parami, bo zakres naszej działalności rósł bardzo szybko…

Zapraszamy do lektury pełnej wersji artykułu dostępnej m.in. w bezpiecznym cyfrowym wydaniu Magazynu WHY Story w okazyjnej cenie na:  https://sklep.whystory.pl/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here