Koncert dla Darka Ośliźniok

0
1786

W związku ze Spotkaniem Laureatek Programu oraz Członkiń i Sympatyków Stowarzyszenia „KOBIETA CHARYZMATYCZNA” pn.: INTEGRACJA – CELE CHARYTATYWNE – MOTYWY ŚLĄSKIE

Zapraszamy Wszystkich na Koncert Charytatywny na rzecz Darka Ośliźniok

 

13 czerwca 2017 roku w

Domu Kultury w Rudzie Śląskiej – Bielszowicach, ul Kokota 170

odbędzie się

 

trzeci koncert charytatywny „DLA DARKA”

 

Wszystkich serdecznie zapraszamy.

Rozpoczynamy o 17.00 , a już od 16.00

można będzie zjeść pyszne ciasto i napić się kawy.

Będą fanty, licytacja i ciekawe nagrody do wygrania.

Dla ducha – między innymi pokaz gry w SPEED BALL, piosenki w wykonaniu Darii

Salamon oraz gwiazda imprezy Krzysztof Respondek

Zachęcamy właścicieli firm i nie tylko, do wsparcia imprezy poprzez wykupienie pakietów sponsorskich.

 

 

KONTO WPŁAT DAROWIZN DLA DARKA

89 8944 0003 0000 2088 2000 0010

86/O Dariusz Ośliźniok

– ważne , by zaznaczyć 86/O

Wszelkie sprawy organizacyjne Aniela Czerner 603 950 663

a.czerner@mikom

Witam, nazywam się Darek Ośliźniok

Nazywam się Darek Ośliźniok, mam 46 lat. Te zdjęcia są zrobione w 2013 roku, w trzeciąrocznicę mojego ślubu. Jako 21 latek przeszedłem udar mózgu. Chęć życia, wola walki i fakt, że byłem młody, pomogły mi wyjść z tego z niedowładem prawej strony.

 

Prowadziłem w miarę normalne życie, pracowałem, prowadziłem samochód, pomagałem rodzicom. W wieku 40 lat, poznałem Kasię. Okazała się tą, na która czekałem całe życie.

 

Wzięliśmy ślub i można powiedzieć, jak w bajce, żyliśmy szczęśliwie, ale…

Nagły, bardzo silny ból głowy, określany czasem jako: „ból jakby po uderzeniu młotem”,

oporny na klasyczne leki przeciwbólowe. Jest niczym tykająca bomba w głowie. Może

zaatakować w każdym wieku, zwykle nie wysyła sygnałów ostrzegawczych. Człowiek żyjesobie z tętniakiem i nie ma o tym pojęcia. Z tętniakiem można żyć długo i szczęśliwie, póki nie pęknie. Niewiele trzeba, by pękł. W większości przypadków atak następuje zupełnie niespodziewanie. Ja, mając 43 lata, niestety się o tym przekonałem.

W lipcu 2013 roku pękł mi tętniak w mózgu – niewielkie szanse na przeżycie. Szczęściem w tych tragicznych chwilach była bliska lokalizacja szpitala i obecny na dyżurze, najlepszy na Śląsku specjalista od tętniaków. Skala spustoszeń – afazja i niedowład kończyn. Kilka dni po bardzo skomplikowanej operacji kolejny wylew i porażenie cztero kończynowe. Zalecenie lekarzy dla Rodziny: „Proszę poszukać sobie zakładu opiekuńczego dla Darka”.

 

Nie poszukali zakładu, poszukali dla mnie rehabilitanta.

Od grudnia 2013 roku, od razu po powrocie ze szpitala do domu, jestem rehabilitowany.Wszyscy cieszyli się, obserwując jak samodzielnie potrafię zjeść kawałek chleba, jak powielu miesiącach, z ogromnym trudem wypowiadam pierwsze słowo: Kasia (to imię mojej żony). Nie da się opisać emocji, które przeżywaliśmy, kiedy po ponad rocznych ćwiczeniach, próbowałem zrobić pierwszy, maleńki krok. Na nowo uczę się czytać i pisać.

 

Często podczas ćwiczeń z rehabilitantem krzyczę z bólu, ale każdy wysiłek, choć odrobinę przybliża mnie do w miarę normalnego życia.Mam ogromną nadzieję, że jeszcze kiedyś wyjdę z moją Kasią na, choć króciutki spacer i nie będę wtedy na wózku.

 

Dlatego ja zrobię wszystko, co mnie do tego przybliży, a Was Kochani proszę o wsparcie, żebym mógł dalej ćwiczyć.

 

Darek Ośliźniok

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj