PreZero Arena Gliwice – tysiące gości i wielkie wydarzenia

0
44

Sezon 2026 w PreZero Arenie Gliwice nabiera tempa. Za nami już duże wydarzenia muzyczne i sportowe, a przed nami koncerty światowych gwiazd, siatkówka reprezentacyjna i spektakularne widowiska. O kulisach pracy, wpływie na miasto i planach na kolejne miesiące mówi Marcin Gawron, prezes spółki Arena Operator zarządzającej obiektem. PreZero Arena Gliwice została nominowana do tytułu The Best and More.

Panie Prezesie, jak wygląda ten rok w PreZero Arenie Gliwice?

Bardzo intensywnie — i to chyba najlepsze podsumowanie. 2026 to sezon, w którym praktycznie nie mamy przestojów. Jedno wydarzenie się kończy, a za chwilę wchodzimy w kolejne. Mamy już za sobą ważne imprezy, jak chociażby mecz tenisowy pomiędzy Reprezentacją Polski a Reprezentacją Ukrainy w ramach Billie Jean King Cup, czy 2 koncerty Tame Impala, które zgromadziły prawie 25 tysięcy widzów, a przed nami naprawdę mocna druga część roku — koncerty światowych gwiazd, siatkówka, duże produkcje jak „Upiór w operze”. To jest ciągły ruch i ciągła praca.

Zacznijmy od tego, co już możemy podsumować. Tenis to był jeden z pierwszych dużych momentów?

Z pewnością bardzo ważny. Billie Jean King Cup to wydarzenie międzynarodowe, które zawsze wiąże się z dużymi wymaganiami organizacyjnymi. To nie jest tylko mecz — to cała oprawa, przygotowanie obiektu, logistyka, bezpieczeństwo, obsługa zawodniczek i kibiców. I to jest coś, co nas bardzo cieszy — że potrafimy takie wydarzenia dowozić na wysokim poziomie. To buduje zaufanie organizatorów i pokazuje, że Gliwice są gotowe na duże imprezy sportowe. Od początku roku gościły już u nas takie gwiazdy jak Louis Tomlinson, Tame Impala czy Alphaville. Arena była miejscem dużych widowisk w tym Freestyle Heroes, Legends Game Polska z gwiazdami futsalu, oraz wielu wydarzeń targowo, konferencyjno, biznesowych jak np.: targi Silesia Fishing czy Międzynarodowe Targi Budownictwa Expo Bud.

A co jeszcze przed Wami w 2026 roku?

Naprawdę sporo. Koncertowo mamy bardzo mocny line-up — przed nami Guns N’ Roses, Bryan Adams, Scorpions, czy André Rieu z Johann Strauss Orchestra. To są wydarzenia, które same w sobie przyciągają tysiące ludzi. Do tego dochodzi „Upiór w operze” — bardzo duża, międzynarodowa produkcja musicalowa, która wraca do Polski po latach. To zupełnie inny klimat niż koncert czy sport, ale właśnie o to chodzi — żeby oferta była szeroka. Sportowo też się rozkręcamy — przed nami mecze siatkarskiej Ligi Narodów i kolejne wydarzenia międzynarodowe.

Patrząc na ten kalendarz — to już nie jest tylko arena lokalna.

Zdecydowanie nie. I to widać bardzo wyraźnie w danych. Z badań, które przeprowadziliśmy wśród gości Areny wynika, że aż 89 % osób przyjeżdża do Gliwic właśnie na wydarzenia u nas. To oznacza, że jesteśmy realnym powodem, dla którego ludzie odwiedzają miasto. Jednym z naszych głównych celów na ten rok jest, aby odwiedziło nas ponad 500.000 gości.

Co to oznacza dla Gliwic w praktyce?

Bardzo konkretne rzeczy. Ludzie przyjeżdżają na koncert czy mecz, ale przy okazji korzystają z hoteli, restauracji, transportu. Możemy śmiało powiedzieć, że taki sposób funkcjonowania obiektu ma realny wpływ na to, że w mieście zostają pieniądze. Trzy czwarte osób korzysta z noclegów, a połowa wydaje ponad 500 zł na osobę. To już są liczby, które mają realny wpływ na lokalną gospodarkę. Ale jest też drugi aspekt — wizerunkowy. Gliwice są obecne w mediach, w socialach, pojawiają się przy dużych wydarzeniach. Ludzie zaczynają kojarzyć miasto jako miejsce, gdzie coś się dzieje.

Czyli arena działa trochę jak „magnes”?

Dokładnie tak. My przyciągamy wydarzenia, a razem z nimi ludzi. I ten ruch rozchodzi się dalej — na całe miasto.

A jak to wygląda od strony organizacyjnej?

To jest naprawdę duża skala pracy. Często ludzie widzą tylko efekt końcowy — koncert, mecz, widowisko. A za tym stoi bardzo dużo przygotowań. My odpowiadamy nie tylko za samą organizację wydarzeń, ale też za utrzymanie infrastruktury, bezpieczeństwo, komfort gości, współpracę z miastem i partnerami. To wszystko musi działać jednocześnie i bez większych błędów. Czasami w ciągu kilku dni zmieniamy całą arenę — z układu sportowego na koncertowy albo teatralny. To wymaga precyzji i doświadczenia. Podobnie w sytuacjach, kiedy wydarzenia odbywają się jednocześnie w Małej i Dużej Arenie, a to nie jest już rzadkość.

I tutaj kluczowy jest zespół?

Zdecydowanie. To jest absolutna podstawa. Bez zespołu nie byłoby tego wszystkiego. Mamy ludzi, którzy naprawdę znają się na swojej pracy — gastronomia, technika, bezpieczeństwo, obsługa wydarzeń. I co ważne — to są osoby, którym się chce. Bo przy takim tempie bez zaangażowania nie da się tego robić dobrze. To jest praca często wieczorami, w weekendy, pod presją czasu. A mimo tego wszystko działa i wydarzenia wychodzą na wysokim poziomie.

Widać to też w opiniach uczestników.

Tak, to jest dla nas najważniejsze. 98% uczestników deklaruje, że chce wrócić do PreZero Areny Gliwice i poleci to miejsce innym. To znaczy, że nie tylko wydarzenia są dobre, ale też całe doświadczenie — od wejścia do areny, przez obsługę, po wyjście.

A jak wygląda oferta biznesowa? Business & Conference Center to ważny element działalności w tego rodzaju obiektach.

Bardzo ważny, dziejący się trochę „obok” głównej sceny, ale ma ogromne znaczenie. Loże VIP to przestrzeń dla firm i partnerów, którzy chcą łączyć wydarzenia z budowaniem relacji biznesowych. To nie jest tylko oglądanie koncertu czy meczu — to jest komfort, prywatność i możliwość spotkań w zupełnie innym standardzie. Z kolei nasze Business & Conference Center działa praktycznie przez cały rok. Organizujemy tam konferencje, szkolenia, spotkania branżowe. Dzięki temu arena żyje nie tylko przy dużych eventach, ale też na co dzień.

Czyli arena to nie tylko koncerty i sport?

Dokładnie. Łączymy kilka funkcji — rozrywkę, sport i biznes. I to się bardzo dobrze uzupełnia. Mamy dni, kiedy przygotowujemy dużą produkcję na arenie głównej, a równolegle odbywa się konferencja albo spotkanie biznesowe. To pokazuje naszą skalę i możliwości.

Co Pana najbardziej cieszy w tym sezonie?

To, że to wszystko działa jako całość. Mamy światowe wydarzenia — część już za nami, część jeszcze przed nami — mamy dobrą frekwencję, zadowolonych ludzi i realny wpływ na promocje miasta Gliwice poprzez organizowane wydarzenia w Arenie. A co jest najważniejsze mamy zespół, który cały czas ma energię, chęci do działania i rozwoju tego miejsca.

Jakby Pan podsumował sezon 2026 jednym zdaniem?

Ważny rok, sporo wyzwań ale jeden cel – działać w taki sposób aby PreZero Arena Gliwice funkcjonowała jak najlepiej pod każdym względem.

Łukasz Buszman
Beata Sekuła

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj