Wyższa Szkoła Planowania Strategicznego w Dąbrowie Górniczej jest pierwszą niepubliczną szkołą wyższą o profilu medycznym w Zagłębiu Dąbrowskim. W 2004 roku założyła ją kanclerz Danuta Szopa, laureatka tytułu Lider z Powołania. Obecnie uczelnia posiada uprawnienia do prowadzenia studiów na kierunkach: pielęgniarstwo, ratownictwo medyczne, fizjoterapia oraz zdrowie publiczne.
Danuta Szopa, kanclerz i założycielka WSPS, wkrótce będzie świętowała 50-lecie pracy pedagogicznej. Co prawda w szkole średniej marzyła o pracy dziennikarskiej, ale już podczas studiów na filologii polskiej zafascynowała ją praca z młodzieżą. Wychowała, ucząc języka polskiego, kilka pokoleń. – Dziś, kiedy idę załatwiać jakieś sprawy, na każdym kroku spotykam mojego wychowanka – mówi z uśmiechem. Pierwsza klasa, którą jej powierzono, to klasa maturalna, uczniowie byli od niej młodsi zaledwie kilka lat.
To był również czas ważny dla jej rodziny. Urodziła syna i córkę, a funkcja mamy pochłonęła ją bez reszty. Musiała być dzielna i zaradna, ponieważ życie postawiło przed nią kolejne wyzwanie – została samotną matką. Nie było to łatwe zadanie, ale dzieci wynagradzały jej wszystkie trudy. Syn Roman i córka Anna ukończyli studia na Politechnice Śląskiej. Obecnie oboje pracują na uczelni, pełniąc funkcję wicekanclerzy. Pani Danuta ma pięcioro wnuków. W tym roku została nagrodzona tytułem Kobiety Charyzmatycznej w kategorii Kobieta wszechstronna.

Pierwsze kroki
Swoją pierwszą pracę pani Danuta rozpoczęła jako nauczycielka języka polskiego jednocześnie w kilku dąbrowskich szkołach średnich. Po kilku latach, nie przerywając pracy pedagogicznej, rozpoczęła nowy, biznesowy rozdział swojego życia. Najpierw założyła „Ośrodek usług oświatowych”, prowadząc kursy i szkolenia z wielu dziedzin, a następnie otworzyła Prywatne Policealne Studium Zawodowe
i Technikum Zawodowe dla dorosłych.
Na fundamencie swoich doświadczeń, a także odpowiadając na potrzeby rynku edukacyjnego, postanowiła założyć wyższą szkołę o profilu medycznym. Okazało się, że to strzał w dziesiątkę, ale realizacja tego celu nie była łatwa. Aby sprostać zadaniu, pani Danuta musiała pokonać wiele przeszkód, spełniając wysokie wymagania merytoryczne i składając tony dokumentów. Jednak piętrzące się trudności wcale jej nie zrażały, gdyż wychodziła z założenia, że każdą rozpoczętą sprawę należy doprowadzić do końca, a każdą przeszkodę traktować nie jako klęskę, ale zarzewie zwycięstwa. W 2004 roku Wyższa Szkoła Planowania Strategicznego przyjęła pierwszych studentów.Uczelnia, mimo że jest dość młoda, prężnie się rozwija. W tym roku akademickim studiuje w niej ponad 3000 osób z całej Polski i zagranicy, a zatrudnionych jest tam ponad 400 osób. Współpracuje ze szpitalami, oddziałami SOR i przychodniami. W ramach współpracy naukowo-dydaktycznej działa wspólnie z największymi ośrodkami akademickimi w całej Europie. Uczelnia ma swoje filie w Piotrkowie i Jarocinie. Prowadzi również studia podyplomowe, specjalizacje oraz szereg kursów i szkoleń.

Pani kanclerz jest bardzo dumna z rozwoju szkoły. W ramach uczelni działa prężnie Centrum Symulacji Ratownictwa, gdzie studenci mogą ćwiczyć w warunkach przybliżonych do tych, jakie będą w ich przyszłych miejscach pracy. – Mamy już oddział SOR, dyspozytornię oraz w pełni wyposażony ambulans. W tej chwili przystosowujemy infrastrukturę z myślą o utworzeniu kolejnego centrum symulacji, tym razem dedykowanego pielęgniarkom – szczyci się Danuta Szopa. – Będąc uczelnią medyczną, mamy swoją misję i zdaję sobie sprawę, że dbałość o jakość kształcenia przyszłych kadr medycznych jest ważna z punktu widzenia całego społeczeństwa.


Działalność społeczna
Misja Wyższej Szkoły Planowania Strategicznego jest także widoczna w wielu działaniach społecznych. Uczelnia jest znana w lokalnym środowisku z organizacji licznych akcji społeczno-edukacyjnych. W efekcie tych przedsięwzięć, dzieci
i młodzież nauczyły się, w jaki sposób postępować, gdy ktoś potrzebuje pomocy.
Wspólnie ze Śląskim Stowarzyszeniem Diabetyków WSPS prowadziła tysiące darmowych badań i przedsięwzięć, mających na celu zwalczanie choroby cywilizacyjnej, jaką jest cukrzyca. Dzięki badaniom wykonywanym przez ratowników i pielęgniarki, wiele osób dowiedziało się o swojej chorobie i konieczności leczenia.
Studenci i pracownicy uczelni prowadzą wspólne akcje profilaktyki zdrowotnej ze szkołami, policją, strażą pożarną, samorządami. Zabezpieczają także pod względem medycznym imprezy publiczne. Współpracują z licznymi organizacjami i stowarzyszeniami pożytku publicznego.

Plany i marzenia
Pani Danuta nie poprzestaje na tym, co już osiągnęła i zrealizowała, ale snuje nowe plany. Celem jest nie tylko przetrwanie trudnego okresu dla szkolnictwa wyższego (ciągle zmieniające się i niespójne przepisy, które wymagają od wszystkich pracowników czujności i jeszcze większego zaangażowania w pracę), ale także zaprojektowanie dalszego rozwoju. Utworzenie nowych kierunków i oddziałów zamiejscowych to tylko mała część planów i zamierzeń.
A z czego pani kanclerz jest najbardziej dumna po 50 latach pracy? – Najbardziej dumna jestem z moich dzieci – podkreśla. – Z córki i syna, a także z uczelni. Cieszę się, że udało mi się osiągnąć to, co sobie założyłam – zwłaszcza że musiałam liczyć tylko na siebie. Gdy zostałam samotną matką, wiedziałam, że muszę dzieciom zapewnić dobre warunki. A teraz? Cieszę się ze wspólnego zwiedzania świata, czasu spędzonego z wnukami, ale również z tego, że po tylu latach nadal jestem aktywna zawodowo.
Kobieta charyzmatyczna i Liderka z powołania!.
Beata Sekuła
Anna Szwed


