Rozmowa z Pawłem Matyją, właścicielem kancelarii prawnej w Katowicach, adwokatem specjalizującym się w sprawach karnych, ale zajmującym się także prawem gospodarczym oraz rodzinnym, założycielem Fundacji Dowód Niewinności z siedzibą w Katowicach. Mecenas Paweł Matyja jest także autorem książki Adwokat diabłów, która wkrótce po ukazaniu się na rynku wydawniczym stała się bestsellerem. Właśnie został nagrodzony tytułem Lidera z powołania.
Skąd pomysł, żeby zostać prawnikiem, przecież aktywnie interesowałeś się sztuką, byłeś też dziennikarzem telewizyjnym?
To prawda, jako nastolatek myślałem o szkole aktorskiej. W końcu zdecydowałem się na studia dziennikarskie, ale równolegle studiowałem też prawo, potem ukończyłem jeszcze studia menedżerskie. Pracowałem m.in. w Telewizji Silesia, Telewizji Katowice, a później w TVP Info w Warszawie. Doświadczenia dziennikarskie dały mi bardzo wiele. Jednak lubię wyzwania i ciągły rozwój. Kiedy skończyłem prawo, chciałem bronić innych, ponieważ oskarżanie nie leży w mojej naturze, nie mógłbym pracować jako prokurator. W 2019 r. założyłem własną kancelarię adwokacką. Dziś mamy sporych rozmiarów zespół.
W czym się specjalizujecie?
Przede wszystkim w prawie karnym i prawie karnym skarbowym. Mamy duże zaplecze kadrowe w postaci ekspertów, głównie byłych dyrektorów izb celno-skarbowych, więc w kwestiach podatkowo-skarbowych i handlowych też się specjalizujemy. Moja kancelaria zajmuje się również obsługą prawną przedsiębiorców, czyli kompleksową obsługę firm.
Założyłeś też Fundację Dowód Niewinności
Pracując w zawodzie adwokata zauważyłam jak duży jest odsetek osób niesłusznie skazanych i osadzonych w więzieniach. Założyłem fundację, aby walczyć z patologiami w polskim wymiarze sprawiedliwości. Byłem pełnomocnikiem m.in. Tomasza Komendy czy Leszka Pękalskiego. Reprezentuję także Ryszarda Boguckiego. Ostatnio udało mi się uwolnić Piotra Pytla, niesłusznie skazanego na dożywocie, którego historię możecie poznać w mojej książce Adwokat diabłów wydanej przez Wydawnictwo Otwarte.
Udzielasz się też charytatywnie, wspierając m.in. chore dzieci czy walcząc o prawa zwierząt.
Tak, biznes musi być odpowiedzialny. Pomoc charytatywna daje mi dużo satysfakcji.
A jak ładujesz baterie?
W wolnych chwilach odwiedzam teatr, czytam książki, albo biegam, bo czasem trzeba po prostu „przewietrzyć głowę”.
Dziękujemy za interesującą rozmowę.
Dziękuję.
