Joanna Mnich – prezes grupy spółek W Ochronie Zdrowia, ekspertka od restrukturyzacji szpitali, mama. Nominowana do tytułu Kobieta Charyzmatyczna. Opowiada, jak od lat działa w jednym z najtrudniejszych obszarów biznesu, nie rezygnując przy tym z kobiecości, uważności i własnych wartości.

Jak to się wszystko zaczęło?

Trochę przez przypadek… Choć w życiu nie ma przypadków. Trafiłam do szpitala od razu po studiach – jako specjalistka ds. controllingu. Excel, tabele, cyferki. Ale rzeczywistość szybko zweryfikowała plan: problemy z płatnościami, komornicy, związki zawodowe, przestarzała struktura. Trzeba było działać, szybko się uczyć i brać odpowiedzialność. Zostałam prawą ręką dyrektora i likwidatora. To była ostra szkoła życia – i prawdziwego biznesu.

Jak młoda kobieta radziła sobie w takim świecie?

Miałam szczęście do ludzi. Mój pierwszy szef był surowym, ale genialnym mentorem. Wymagał dużo, ale też nauczył mnie, że biznes to relacje, nie tylko liczby. W tamtym czasie byłam w ciąży, pracowałam po 12–16 godzin dziennie, uczestniczyłam w negocjacjach ze związkami zawodowymi, a po pracy byłam mamą. To było trudne. Ale nauczyłam się, że w żadnym kryzysie nie wolno zapominać o tym, co naprawdę ważne: dziecięce występy w przedszkolu zawsze były priorytetem.
Dziś wspieram młode kobiety w ich pierwszych krokach zawodowych – bo wiem, jak to jest.

Skąd pomysł na własną firmę?

To znów była inspiracja mojego pierwszego szefa. Założyłam firmę i – klasyczne szczęście początkującego – dostałam dwa ogromne projekty: przekształcenie szpitala w Tarnowskich Górach oraz audyt Szpitala Bielańskiego w Warszawie. Ten drugi to było wyzwanie. Nie do końca wiedziałam, na co się piszę. Ale robiłam to krok po kroku – jak droga nad morze nocą, gdy widzisz tylko 5 metrów przed maską. I dojechałam.

Co było największym wyzwaniem?

Zmiana. Nie samo diagnozowanie problemu, nie same liczby. Tylko przekonanie ludzi, że warto coś zmienić. Trzeba rozmawiać, słuchać, rozumieć – i wtedy szukać wspólnej ścieżki.
Kiedyś mówiłam, że restrukturyzacja wymaga twardości. Dziś wiem, że potrzeba empatii, miękkich kompetencji – i kobiecości. Właśnie one pozwalają mi dziś skutecznie działać.

Kiedyś mówiłam, że restrukturyzacja wymaga twardości. Dziś wiem, że potrzeba empatii, miękkich kompetencji – i kobiecości. Właśnie one pozwalają mi dziś skutecznie działać – mówi Joanna Mnich

Publiczne vs prywatne. Czym się różni?

Prywatna ochrona zdrowia to tempo. Decyzje zapadają w pięć minut. W publicznej – potrafi to trwać dwa lata. Przez ponad 5 lat byłam dyrektorką operacyjną Uzdrowiska Ustroń (dla grupy American Heart of Poland), a potem w Helimedzie i Szpitalu Św. Elżbiety w Katowicach. Każde miejsce nauczyło mnie czegoś innego. I każde było przestrzenią do eksperymentowania z nowymi, niekonwencjonalnymi rozwiązaniami. To kocham najbardziej.

Jesteś liderką zespołów – jak radzisz sobie z tyloma obowiązkami?

Mam zespół wewnętrzny, ale do większych projektów dobieram zewnętrznych konsultantów. Nie wierzę w sztywne schematy – każdy projekt to inna dynamika i inne potrzeby. Klucz to elastyczność i zaufanie.

Co dało Ci najwięcej satysfakcji?

Gdy byłam dyrektorką w Szpitalu Św. Elżbiety, zorganizowałam tomografię komputerową, korzystając ze sprzętu z innej placówki. Dwa miesiące później wybuchła pandemia. Szpital, choć mały, stał się jednym z głównych punktów covidowych w Katowicach. Dobre decyzje organizacyjne przekładają się na realne życie i zdrowie ludzi. To daje największy sens.

A prywatnie?

Największa duma? Moje dzieci – Wanda i Konrad. Oboje kochają sport, a dziś są już samodzielni i niezależni. Z córką mam piękną kobiecą więź, z synem dzielimy pasję do siłowni. To mnie mobilizuje.
Po pracy stawiam na sport – siłownia, bieganie pływanie, a ostatnio również taniec. Taniec uczy mnie nowego języka – wyrażania siebie, odnajdywania swojej kobiecej energii. Po całym dniu w świecie decyzji, taniec to mój powrót do siebie.

Wierzę, że kompetencje przyszłości to nie tylko wiedza i technologia. To elastyczność, spokój, zdolność do uczenia się i… oduczania – mówi Joanna Mnich

Co dalej?

Chcę rozwijać nasze spółki outsourcingowe w zakresie kadr, księgowości i rachunkowości zarządczej. To podstawa każdej dobrej decyzji – w firmie i w szpitalu. Dziś większość usług można świadczyć online – mam to przetestowane. Widzę w tym ogromny potencjał.

Jak znajdujesz równowagę?

Podróżuję. Wyprawy trekkingowe z moją ekipą to mój reset. Z Nepalu przywiozłam wdzięczność. Z Kazachstanu – spokój. Z Tajlandii – prostotę szczęścia.
To mnie ładuje.
Ale na co dzień najbardziej pomaga mi sport i rozwój osobisty. Wierzę, że kompetencje przyszłości to nie tylko wiedza i technologia. To elastyczność, spokój, zdolność do uczenia się i… oduczania.

I ostatnie pytanie – jak być kobietą w świecie twardych decyzji?

Być sobą. Nie udawać mężczyzny. Słuchać. Czuć. Kobiecość i wrażliwość to nie przeszkoda – to narzędzie zmiany. I ten system – można nim zmieniać.

Kira Dorlan

Komunikat Prezydenta Miasta Katowice ws. pogorszenia się jakości powietrzaSprawy społeczne

Komunikat Prezydenta Miasta Katowice ws. pogorszenia się jakości powietrza

RedaktorRedaktor6 listopada 2015
Pomóż ocalić dzieci od życia na ulicySprawy społeczne

Pomóż ocalić dzieci od życia na ulicy

RedaktorRedaktor12 czerwca 2016
Nowy sklep Hebe w GliwicachCiałoWiadomościWiadomości WhyStory

Nowy sklep Hebe w Gliwicach

RedaktorRedaktor29 stycznia 2021