reklama
Magazyn WhyStory logo
reklama
Ciało
środa, 16 sierpień 2017 06:01

Mocno stąpać po ziemi, ale z głową w chmurach

kafla

Krystyna Holly uważa, że w życiu nie należy bać się zmian. Była nauczycielką matematyki, zajmowała się profesjonalnie turystyką, a teraz dzięki zdobytej wiedzy na temat naturoterapii wspomaga innych w utrzymaniu dobrego zdrowia. Kiedy, nagle zabrakło jej ukochanego męża, zdała sobie sprawę jak ważna jest profilaktyka i życie w zgodzie z naturą. Podróżując po świecie docenia wagę korzeni, wartości rodzinnych oraz poszukiwania własnego przeznaczenia.

 

Sport, matematyka oraz turystyka = zaangażowanie na 100%

W szkole podstawowej Krystyna Holly była przewodniczącą klasy, a w liceum znalazła się w samorządzie szkolnym. Najbardziej jednak udzielała się na polu sportowym, grając w szkolnej reprezentacji drużyny siatkarskiej. Była też bardzo dobrą uczennicą. Szczególnie pasjonowała ją matematyka i jej nauczanie, ukończyła więc właśnie taki kierunek studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim.

poniedziałek, 31 lipiec 2017 06:01

74. edycja Tour de Pologne będzie miała metę w Zabrzu. 1 sierpnia, podczas 4. etapu wyścigu najlepsi polscy i zagraniczni kolarze pokonają trasę liczącą 238 km i dotrą na metę, która będzie usytuowana przy Arenie Zabrze. Zaplanowano wiele atrakcji m.in. najmłodsi amatorzy kolarstwa zmierzą się w ramach Nutella Mini Tour de Pologne.

 #

To już mała tradycja Tour de Pologne, że najdłuższe etapy zaczynają się w Zawierciu. Tegoroczny maraton będzie miał 238 kilometrów. Kolarze zaczną na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, żeby drogami Zachodniej Małopolski wrócić na teren województwa śląskiego. Niedługo po starcie punkty będzie można zdobyć w Olkuszu. Zarówno na premii lotnej, jak i górskiej. Premia specjalna ulokowana została w Knurowie, ale zanim peleton do niej dotrze, powalczy jeszcze na lotnych finiszach w Jastrzębiu-Zdroju i Rybniku. Na koniec kolarzy czekać będzie ściganie na ulicach Zabrza, z metą przy stadionie 14-krotnego Mistrza Polski w piłce nożnej – Górnika Zabrze.

- Jest to nowy element promocji wizerunku miasta, które kojarzy się przecież nie tylko z nowoczesną medycyną i rozwojem turystyki poprzemysłowej, ale także właśnie ze sportem. Stąd też cel, by obok przeżywania sportowych emocji, upowszechniać w skali regionu i kraju atrakcyjne tereny inwestycyjne strefy ekonomicznej oraz obiekty warte odwiedzenia, jak kopalnia Guido czy kompleks Sztolnia Królowa Luiza z Parkiem 12C i Bajtel Grubą - powiedziała Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza.

74. Tour de Pologne UCI World Tour to kolarska liga mistrzów na wyciągnięcie ręki. Jedyna okazja w roku, żeby na polskich drogach obserwować najlepszych zawodników w światowym peletonie. Lata doświadczeń Czesława Langa i LANG TEAM, każdego roku owocują rywalizacją na coraz to wyższym poziomie. Wyścig, który jest przed nami, rozpoczął się  29 lipca i potrwa do 4 sierpnia. Skupi się na południu Polski. W ciągu siedmiu dni kolarze przejadą dokładnie 1144 kilometry. Odwiedzą ponad 500 miejscowości.

- W tym roku postanowiliśmy zmienić nieco trasę wyścigu, ale nie mogło na niej zabraknąć chociażby Krakowa, który dla nas jest tak samo ważny jak Paryż dla Tour de France. Będą dwa etapy pagórkowate, jeden typowo sprinterski i cztery górskie. To wyścig, który będzie pasował kolarzom pokroju Rafała Majki czy Vincenzo Nibaliego, dla których im ciężej tym lepiej – podsumowuje trasę Dyrektor Generalny Lang Team, Czesław Lang.

Podczas 74. Tour de Pologne nie zabraknie imprez towarzyszących. Ostatni dzień wyścigu tradycyjnie zarezerwowany jest dla kolarzy z całej Polski, którzy powalczą w Bukowinie Tatrzańskiej na trasie zawodowego peletonu w Tour de Pologne Amatorów.

Rok 2017 to ważna data dla Nutella Mini Tour de Pologne. Jeden z najpopularniejszych cyklów wyścigów dla dzieci, gdzie swoje wielkie kariery zaczynali Katarzyna Niewiadoma czy Michał Kwiatkowski obchodzi dziesięciolecie. Z tej okazji organizatorzy szykują specjalne niespodzianki. Więcej informacji na temat wyścigu znajduje się na stronie www.minitourdepologne.pl

Więcej informacji na temat 74. edycji Tour de Pologne można znaleźć na stronie internetowej www.tourdepologne.pl.

Z <http://whystory.pl:8080/administrator/index.php?option=com_k2&view=item>

czwartek, 13 lipiec 2017 06:01

Agencja Promocji Zdrowia (Ostrów Wielkopolski) propagująca autorskie projekty Dobry Dietetyk oraz Fit Dietetyk to obecnie największa sieć poradni żywieniowych w Polsce. Pomimo trudnych początków oraz wieloletnich przygotowań do realizacji pomysłu, obecnie skupia ponad 200 zaangażowanych dietetyków w blisko 300 gabinetach w całym kraju. W uznaniu za efektywne osiągnięcia oraz innowacyjne działania w zakresie profilaktyki i terapii nadwagi, promocji zasad żywienia w wybranych jednostkach chorobowych oraz żywieniu w sporcie Agencja otrzymała tytuł The Best & More.

art

Z zamiłowania do dietetyki, medycyny oraz informatyki

- Przyznaję, że nasze projekty rodziły się spontanicznie, z prawdziwej pasji do propagowania zasad zdrowego żywienia – zdradza dr Dariusz Szukała, właściciel oraz założyciel Agencji Promocji Zdrowia. - Uważam, że jak coś powstaje z fascynacji i zamiłowania, to pozytywny wynik pozostaje tylko kwestią czasu...

wtorek, 11 lipiec 2017 12:28

 

Centrum Leczenia Oparzeń im. dr. Stanisława Sakiela w Siemianowicach Śląskich jest największą w Polsce placówką zajmującą się kompleksowym leczeniem urazów oparzeniowych i ran przewlekłych. Szpital ten został wyróżniony przez redakcję WHY Story tytułem „The Best & More” za efektywne leczenie oraz zarządzanie placówką.

P6130226

Głównym celem powstałego w 1998 roku Centrum jest nie tylko leczenie oparzeń na najwyższym światowym poziomie, ale także holistyczne podejście do pacjenta poprzez prowadzenie rehabilitacji po doznanych urazach, organizowanie szkoleń oraz badań w zakresie urazów oparzeniowych. Często pacjenci wymagają zabiegów rekonstrukcyjnych i estetycznych, które są możliwe dzięki pracy chirurgów plastycznych pracujących w naszej placówce. Leczenie skutków urazu oparzeniowego w postaci blizn, przykurczów często wymaga wieloletniej opieki nad pacjentem, zabiegów rekonstrukcyjnych czy laseroterapii, które wykonuje się w naszym ośrodku.

wtorek, 27 czerwiec 2017 12:38

Violetta Mrowiec jest właścicielką firmy V&K Cosmetic s.c., będącej wyłącznym dystrybutorem produktów służących do kompleksowej pielęgnacji dłoni i stóp dynamicznie rozwijających się marek: SNS, Footlogix oraz Young Nails. Pani Violetta, która działa w branży kosmetycznej prawie od 20 lat, długo poszukiwała najlepszej metody w  zakresie manicure i pedicure leczniczego. Ostatecznie jednak swoją pasję przekuła w sukces, a jej firma niedawno otrzymała nagrodę "The Best & More" za manicure tytanowy oraz innowacyjne produkty do pielęgnacji dłoni i stóp.

W trosce o dłonie i stopyfootlogix

Chociaż pani Violetta ma wykształcenie ekonomiczne, jej pasją od zawsze była kosmetyka i wszystko, co się z nią wiąże. Jednak nie od razu zdecydowała się na pedicure i dokonywanie  stylizacji paznokci z użyciem pudrów, których głównym składnikiem jest sproszkowany minerał dwutlenku tytanu. Początkowo jej firma oferowała różnorakie zabiegi na twarz i ciało, ale ostatecznie właścicielka postanowiła się ograniczyć i wyspecjalizować. I to był strzał w dziesiątkę, bowiem - jak podkreśla pani prezes, – zadbane dłonie są wizytówką kobiety, a coraz więcej pań korzysta z usług manikiurzystek.

czwartek, 20 kwiecień 2017 09:45

icoone1

Czym jest ICOONE®?

ICOONE® to opatentowana technologia, która pozwala na precyzyjną pracę na tkance łącznej. Zmechanizowane głowice masujące z rolkami posiadają liczne mikrootwory tworzące Multi Mikrostymulację, dzięki którym dogłębnie działają na każdy milimetr skóry, bez rozciągania jej czy powodowania urazów.

środa, 05 kwiecień 2017 14:30

 

W życiu robi to, co lubi

 

Anna Stokłosa z wykształcenia jest architektem. Jest to jej wymarzony zawód, w którym zdobyła spore doświadczenie, realizując projekty w Polsce i za granicą. Większość czasu poświęca jednak na prowadzenie, wraz z siostrami, rodzinnego hotelu City SM oraz Leśnego SPA w Krakowie. Emanuje dobrą energią, bo jak sama twierdzi, najczęściej robi to, co lubi W marcu tego roku została wyróżniona przez Magazyn WHY Story tytułem „Kobieta Charyzmatyczna”.

 fot 5

Kobieta z pasjami

 

Anna Stokłosa ukończyła studia na Wydziale Architektury i Urbanistyki na Politechnice Krakowskiej (akredytacja Royal Institute of British Architects) oraz podyplomowe studia zarządzania hotelami Wellness & SPA w Bielskiej Wyższej Szkole Ekonomiczno-Humanistycznej. Jest członkiem Małopolskiej Okręgowej Izby Architektów, posiada również uprawnienia budowlane w specjalności architektonicznej do projektowania bez ograniczeń. Być może odziedziczyła talent w tym kierunku po ojcu, który także ma wykształcenie budowlane.

fot 2

Własną pracownię projektową AS założyła w 2000 roku, projektując przede wszystkim dla instytucji, w tym szkół. Obecnie przygotowuje projekty głównie dla stałych klientów i znajomych, gdyż pomimo jej miłości do architektury, od 18 lat współuczestniczy również w tworzeniu i prowadzeniu rodzinnej firmy hotelarskiej oraz SPA. Rezultatem tych działań są liczne nagrody w konkursach branży hotelarskiej, wellness i SPA. W 2013 roku została wyróżniona w prowadzonym pod patronatem Prezydenta RP plebiscycie „Złoty Inżynier” w kategorii ekologia.

czwartek, 16 luty 2017 15:39

   Już w lutym na żorskim rynku po raz kolejny pojawi się nowoczesny mammobus z Centrum Onkologii - Instytutu im. M. Skłodowskiej-Curie w Gliwicach. Z bezpłatnej mammografii będą mogły skorzystać ubezpieczone panie w wieku od 50 do 69 lat.

mammografia

   Mammobus gliwickiego Centrum Onkologii wyposażony jest w najnowszej generacji cyfrowy mammograf Mammomat Inspiration, pozwalający uzyskać najwyższą jakość obrazu stosując bardzo niską dawkę promieniowania. Zdjęcia opisywane są każdorazowo przez minimum 2 lekarzy z Centrum Onkologii w Gliwicach - specjalistów w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej. W przypadku wykrycia zmian w obrębie piersi, kobiety poddające się badaniu mają również zapewnioną bezpłatną opiekę i dalsze niezbędne badania w Centrum Onkologii w Gliwicach.

   Badania będzie można wykonać na żorskim rynku 17 i 20 lutego w godz. 8:30-15:30 oraz od 21 i 22 lutego w godz. 10:00-17:00. Nie trzeba się wcześniej zapisywać. Informacje pod nr tel. 32 278 98 96.

   Warto podkreślić, że z darmowej mammografii mogą skorzystać wszystkie ubezpieczone i nie leczone na raka piersi panie urodzone w 1967 roku, bez względu na dzień i miesiąc urodzenia, które w ciągu ostatnich 2 lat nie miały wykonanej mammografii refundowanej przez NFZ. Należy pamiętać, aby zabrać ze sobą dowód osobisty oraz zdjęcia z poprzedniej mammografii, jeżeli była wykonana poza gliwickim Centrum Onkologii.

Szczegółowe informacje na temat mammografii można znaleźć na stronie internetowej Centrum Onkologii w Gliwicach. - http://www.io.gliwice.pl/dla-pacjenta/mammografia-w-mammobusie-coi

W tym roku, z bezpłatnej mammografii skryningowej może skorzystać ponad 5 tysięcy żorzanek. Niestety ilość pań korzystających z badań jest w naszym mieście najniższa na Śląsku! W 2016 roku przebadało się 1808 kobiet zamieszkałych w Żorach, a w tym roku dotychczas zaledwie 58. Zachęcamy do zadbania o własne zdrowie i skorzystanie z badań.

Biuro Promocji, Kultury i Sportu
Urząd Miasta Żory



wtorek, 25 październik 2016 16:39

7 PAŹDZIERNIKA KRAKÓW 

W dniach 1 - 7 października z inicjatywy Urzędu Miasta Krakowa, Radnej Miasta Krakowa Małgorzaty Jantos oraz Fundacji In Corpore, pod honorowym patronatem Prezydenta Miasta Krakowa Jacka Majchrowskiego obchodzony był Tydzień Słuchu. 
Poprzez liczne wydarzenia zwracaliśmy uwagę mieszkańców Krakowa na czynniki ryzyka występowania zaburzeń słuchu, problemy wynikające z braku odpowiednio wczesnej diagnozy oraz konieczność wykonywania badań profilaktycznych w tym zakresie.

Tydzień słuchu zainicjował realizowaną przez Fundację In Corpore kampanię społeczną Od ucha do ucha.

W ramach Tygodnia Słuchu w Krakowie miały miejsce różne wydarzenia:

BEZPŁATNA KONFERENCJA 

W sobotę 1 października 2016 odbyła się konferencja "USŁYSZ W HAŁASIE – ZADBAJ O SŁUCH Najnowsze aspekty diagnostyki, terapii i edukacji"  .

poniedziałek, 19 wrzesień 2016 13:26

Uroda, zdrowie, dobre samopoczucie

 

Spółka Energetix z siedzibą w Katowicach działa na polskim rynku od 2006 roku, a w Europie od 20 lat. Firma zajmuje się dystrybucją biżuterii magnetycznej i produktów wellness. Dyrektor zarządzający spółką – Andrzej Kwiatkowski – został wyróżniony tytułem Lider z powołania magazynu WHY Story.

 

Zdobywanie kompetencji lidera – poszukiwanie pomysłów

Na początku było technikum samochodowe. Niestety, Andrzej Kwiatkowski miał pewne problemy zdrowotne, związane z uczuleniem na lotne związki chemiczne wchodzące w skład łatwopalnego paliwa, smarów oraz lakierów wszechobecnych w pracy mechanika samochodowego i zawodowego kierowcy.

wtorek, 30 sierpień 2016 12:29

Koncentracja i indywidualne podejście do klienta.

Rozmowa z Natalią Domańską, kosmetolog oraz właścicielką Glamour Day Spa w Gliwicach - na temat zarządzania nowoczesnym salonem, najnowszych trendów w branży beauty oraz oczekiwań i potrzeb współczesnego klienta SPA.

Jest Pani absolwentką Wyższej Szkoły Kosmetycznej i Nauk o Zdrowiu w Łodzi. Skąd pomysł na wybór takiego zawodu?

Kosmetologia od początku była moją pasją. Już jako nastolatka chętnie zgłębiałam wiedzę w tym zakresie, byłam na bieżąco z najnowszymi trendami i nowinkami na rynku kosmetycznym. Ze względu na tradycje rodzinne miałam też zamiłowanie do medycyny. Ostatecznie uznałam, że posiadam lepsze predyspozycje, żeby zostać kosmetologiem i takie właśnie studia wybrałam.

Studiowała Pani i mieszkała w Łodzi. Dlaczego otworzyła Pani salon na Śląsku, w Gliwicach?

Decyzja o założeniu własnej działalności to dość odważny krok. Nie chciałam zostać z tym sama. Postanowiłam więc poprosić mojego ówczesnego narzeczonego, a obecnie męża o pomoc w prowadzeniu biznesu. Ze względu na to, że mój mąż stąd pochodzi zaczęłam szukać dogodnego miejsca do prowadzenia DAY SPA właśnie na Śląsku.

poniedziałek, 08 sierpień 2016 17:17

Wybitny polski lekarz, nauczyciel  akademicki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, kardiochirurg, transplantolog, bliski współpracownik prof. Zbigniewa Religi kierujący z powodzeniem Śląskim  Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Humanista i zarazem pragmatyk z poetyckimi zdolnościami i o umyśle ścisłym. Wyraźnie podkreśla, że w pracy lekarza dobro pacjenta jest najważniejsze, a leczący zawsze powinni o tym pamiętać niezależnie jaka funkcje pełnią.

Uważa, że cechą lidera jest troska o bezpieczeństwo pacjenta i jakość w ochronie zdrowia oraz umiejętność wypracowania rozważnych kompromisów, ale dokonywanych w oparciu o sprawdzone rozwiązania. Uhonorowany wieloma prestiżowymi nagrodami krajowym i zagranicznymi. Uważa się za eksperta, a nie polityka. Został także nominowany do tytułu Lider z powołania. Prywatnie mąż farmaceutyki Hanny, ojciec czwórki dzieci Michała Joanny Pawła i Małgorzaty oraz szczęśliwy dziadek pięciorga wnucząt Mateusza, Jasminy, Olafa, Majki i Franciszka.

 

Rozmowa na temat autorytetów, ideału medycyny akademickiej, motywacji do wykonywania zawodu oraz misji lekarza, a także harmonii.

 

W jaki sposób rozwijał Pan swoje zdolności przywódcze w latach młodzieńczych?

 

Byłbym daleki od przypisywania sobie zdolności przywódczych. Rzeczywiście, w szkole średniej i podstawowej należałem do wyróżniających się uczniów ale takich zdolnych było znacznie więcej, ale to także zasługa naszych wspaniałych nauczycieli i szacunku do pracy wyniesionej z domu. Dzieciństwo spędziłem w moich małych Krzepicach w województwie śląskim. To było naszą siłą, mieliśmy poczucie, że każdy kocha tę swoją małą ojczyznę. Coś, co najbardziej mogło nas identyfikować w przyszłości, to wiedza dlatego tak starannie i wielokierunkowo korzystaliśmy z tych możliwości daleko wybiegających od poziomu ówczesnej szkoły. Poziom tej szkoły był znakomity, ukończyło ją wielu wspaniałych ludzi. Budowaliśmy swoje postawy w oparciu o zachowanie, wiarygodność naszych mentorów. Zaliczyłbym do nich moich niesłychanie wymagających nauczycieli i wychowawców. Ale filarem wychowania był i pozostanie w mojej pamieci rodzinny dom i wzorce zachowań i postaw jakie ja i moi dwaj bracia czerpali z moich wspaniałych rodziców.

 

W tamtym czasie miał Pa także inne autorytety...

 

Taką postacią, która z całą pewnością mnie i kilkunastu moich rówieśników zafascynowała otwartością i wiedza był ksiądz prof. Sejdak – filozof, metafizyk, etyk. To on nauczył nas otwartości na dyskusje Jeździliśmy z nim na rekolekcje do Krakowa i na Święty Krzyż. Był bardzo ciekawą postacią, wybitny teolog, metafizyk, filozof przyrody, ale jednocześnie taki bardzo normalny i naturalny w kontaktach z młodymi ludźmi. Wzbudził w nas, w młodych chłopakach, ogromną energię do pracy nad sobą i pokonywania różnorodnych trudności. Zasługą mojej mamy była ukierunkowanie na potrzeby i wrażliwość drugiego człowieka oraz niepoddawania się trudnościom, zasługą ojca była wysoko podniesiona poprzeczka wymagań wobec siebie samego, dużo czytałem, wygrywałem różnorodne konkursy także na szczeblu powiatowym. Rodzice katolicy uczyli mnie i moich braci otwarcia na szerokie rozumienie problemów społecznych, otwarcia i bycia przygotowanymi na różnorodne poglądy i opinie jako zjawisko gwarantujące właściwy rozwój i formacje młodego człowieka. Pamiętam, dlatego czytaliśmy jako młodzi chłopcy zarówno „Politykę” jak i „Tygodnik Powszechny”. Te dwie gazety stale były obecne w moim domu podobnie jak plakaty filmowe, które kolekcjonował mój ojciec - znany i ceniony społecznik. Co wyniosłem z domu? Wydaje mi się, że bardzo dużo. Wyniosłem z domu i szkoły pewien potrzebny dystans do siebie i unikam egocentryzmu. W roku 1965 jako młody 15 letni chłopiec nie potrafiłem zrozumieć przesłania „Listu biskupow polskich do biskupów niemieckich i znaczenia słów:” Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. W zrozumieniu najbardziej pomogł mi mój ojciec, sam więzień hitlerowskich obozów pracy, pomimo iż on sam miał wielki osobisty uraz do wojny i podkreślał, że na agresję nie można odpowiadać agresją jeżeli rzeczywiście pragniemy dialogu, prawdziwego pokoju i pojednania. Po wydarzeniach marcowych w sierpniu 1968 , brałem udział w nielegalnej pielgrzymce na Jasną Górę z młodzieżą z Kalisza. Przesłuchiwano nas z tego powodu. Dyrektor szkoły mgr Aleksy Ryło, chociaż był niewierzący, najmocniej walczył o nas, uznał nasze prawo do udziału w nielegalnej pielgrzymce. Był obecny podczas każdego przesłuchania nas uczniów przez służbę bezpieczeństwa, wspierał nas, doradził, aby na studia wyjechać i opuścić województwo śląskie, aby uniknąć sankcji z tego powodu. Wybrałem studia medyczne nie w Zabrzu- Rokitnicy tylko we Wrocławiu. Po sukcesie operacji Christiaana Barnarda, który jako pierwszy przeszczepił ludzkie serce w grudniu 1967 roku. Wybrałem nieprzypadkowo medycynę we Wroclawiu. Byłem zafascynowany postacią prof. Wiktora Brossa, współtwórcy kardiochirurgii polskiej i pioniera w Polsce w transplantacji nerek. To był taki poryw w moim życiu potem życiu. Już od drugiego roku studiów uczestniczyłem w eksperymentalnej transplantologii na wydziale weterynarii. Od II roku studiow dzięki wspaniałej postaci prof. Klemensa Skóry byłem wolontariuszem, który raz w tygodniu regularnie uczestniczył w tzw. ostrych dużurach chirurgicznych jakie pełniła Klinika Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej, którą kierował. Studia skończyłem z wyróżnieniem. Otrzymana nagroda "Primi Inters Pares" dała mi prawo wyboru miejsca pracy w Polsce. Bez wahania wybrałem kardiochirurgię i Prof. Wiktora Brossa i jego Zespoł jako nastepny etap mojego zawodowego rozwoju. Studia na Wydziale Lekarskim Akademii medycznej we Wrocławiu to wyjątkowo ważny etap kształtowania mojego charakteru i postawy. Sam Wrocław miasto wielokulturowe, gdzie w przeszłości geniusze medycyny, profesorowie tacy jak: Witelon, Adam Thebesius, Jan Ewangelista Purkyne, Wilhelm Ebstein, Jan Mikulicz Radecki, Albert Neisser, Odo Bujwid,.Alojz Alzheimer, Ferdynand Sauerbruch, Rudolf Weigl, Ludwik Hirszfeld będąc Polakami, Żydami, Niemcami, Czechami do dzisiejszego dnia fascynują nas i są przewodnikami dla nas w poszukiwaniu nowych rozwiązań w nauce i medycynie. Nas wychowywali na Wydziale medycznym ich następcy i kontynuatorzy. Jednocześnie moje pokolenie odczuwalo po roku 1968 rosnącą izolację naszego kraju wobec nauki i medycyny, ograniczony dostęp do nowoczesnej wiedzy malejące fundusze na badania naukowe i kliniczne, szczupłość wymiany miedzynarodowej cofała nas zamiast rozwijać. Dlatego wybieraliśmy czasową migrację i wyjazd z kraju, aby się kształcić ,rozwjać lepiej, przyswajać nowe możliwości leczenia, których w kraju coraz bardziej brakowalo. Wybralem najpierw Katolicki Uniwersytet w Leuven w Belgii, potem kilkuletnią pracę i szkolenie na Uniwersytecie w Utrechcie w Holandii. To tutaj dojrzewałem jako czlowiek lekarz, który doświadczył ze znacznie lepsze wyniki leczenia wyższy poziom badań podstawowych i klinicznych przenosi się na duzo lepsze wyniki leczenia i jego lepsza jakość.Trudno o silniejsze argumenty, które zdecyowały o mojej kilkuletniej nieobecności w kraju. W latach 1982-1999 na moja prośbę adresowaną do lidera kardiochirurgii Prof. F.Hitchocka i Dyrektora Szpitala Prof. J.Stoopa - Kierownictwa Szpitala Akademickiego im Krolowej Wilhelminy w Utrechcie, gdzie przebywałem szkoląc się w zakresie nowoczesnej kardiochirurgii z mojej inicjatywy i wsparciu ówczesnego kardynała księdza Jozefa Glempa, Ksiedza Kardynala Franciszka Macharskiego oraz Prof. Witolda Ruzyłło i Prof. Krystyny Kubickiej. Do Holandii przyjechało 427 dzieci z Polski z poważnymi, wrodzonymi wadami serca, których w Polsce wówczas nie operowano. W szpitalu Dziecięcym Królowej Wilhelminy w Utrechcie przeprowadzono operacje, które w wielu przypadkach ratowały im życie. Koszty operacji, pobytu w Holandii i podróży pokrywała strona niderlandzka. To największy program pomocy dla spoleczeństwa polskiego. Osobiscie czuję się dłużnikiem wobec społeczeństwa Holandii i dlatego w różny sposób staram się spłacić ten wielki dług wdzięczności rozwijając programy pomocy szkoleniowej dla takich krajów rozwijajaych się jak Kosowo, Gruzja, Ukraina,Mołdowa ,Serbia, ale także Boliwia,Peru, Ekwador i Meksyk .

poniedziałek, 08 sierpień 2016 09:57

Dynamiczny rozwój Centrum Diagnostyki i Terapii „In Corpore”

 Na początku była mistrzynią drugiego planu, żeby potem przeobrazić się w autentycznego lidera - bo nie ma przypadków. Dlatego powstała Fundacja oraz Centrum Diagnostyki i Terapii „In Corpore” (Katowice, Dąbrowa Górnicza, Częstochowa), w ramach której, jej założycielka - Dr Iwona Sosnowska-Wieczorek obecnie współpracuje z dwustoma specjalistami. Powstają kolejne oddziały a także Śląskie Centrum Implantacji. W grudniu odbędzie się Międzynarodowy Kongres Integracyjny dla osób troszczących się profesjonalnie o zdrowie dzieci.

Była dobrą uczennicą. Lubiła spokojny, drugi plan życia towarzyskiego. Gdy słuchamy jej wypowiedzi, wydaje się osobą wyciszoną, skromną, ale pewną swych poglądów. Czy ktoś potrafi od razu wymówić poprawnie następujące słowo:

surdopedagogika

Iwona Sosnowska jest logopedą. Ukończyła studia pedagogiczne na Uniwersytecie Śląskim. Surdopedagogika – nauka zajmująca się pracą z dziećmi niepełnosprawnymi ma swoją katedrę w Krakowie. Iwona Sosnowska-Wieczorek jest specjalistką w tej gałęzi wiedzy medycznej.

- Próbuję naprawiać otaczającą mnie rzeczywistość i w chwili, gdy zobaczyłam, że pewna grupa osób nie madostępu do profesjonalnej pomocy terapeutycznej i diagnostycznej, postanowiłam coś z tym zrobić – wspomina.

piątek, 13 maj 2016 00:02

Pisałem już o mięśniach, ich trenowaniu oraz pamięci mięśniowej, dzisiaj również postanowiłem poruszyć temat związany z nimi. To, jak ważnym elementem dla naszego zdrowia są ćwiczenia - w tym też mięśni - wie każdy. Co jednak z rozwojem tych partii, które nie są widoczne? Czy są one równie ważne jak te, które trenujemy na siłowni i czy wnoszą coś do naszego przyszłego życia? Osobiście lubię łamać ogólnie panujące - często bezpodstawnie - tabu. Tak będzie i w tym przypadku! Skupię się tutaj na tzw. mięśniu Kegla, czyli mięśniu łonowo-guzicznym. Jest to jeden z mięśni dna miednicy rozciągający się od pochwy/prostaty, przez środek krocza, odbytnicę, aż po kość guziczną. Mówiąc prościej od naszych genitaliów, aż po kręgosłup (tak, to on utrzymuje to wszystko w środku na miejscu). Należy on do mięśni poprzecznie prążkowanych, czyli jesteśmy w stanie go kontrolować. Występuje on u kobiet oraz u mężczyzn, jednak jest jednym z tych, o których mało kto pamięta, mimo, że użytkujemy go codziennie. Najczęściej po prostu podczas oddawania moczu. Od kilku lat to częściej poruszany temat wśród kobiet niż kiedyś, lecz nadal większość nie wie, co daje nam ich ćwiczenie.

Daniel 'zoNE' Gabryś
Foto: Daniel 'zoNE' Gabryś

wtorek, 03 maj 2016 20:18

 

BĄBELKI BEZ SZAMPANA

Karboksyterapia - jako najskuteczniejsza kuracja redukująca cellulit, alternatywa dla liposukcji i botoksu, niezawodna w zmniejszaniu rozstępów, cieni pod oczami, spłycaniu zmarszczek i redukcji podwójnego podbródka. Na zdrowie !

 

KARBOKSYTERAPIA CZYLI BĄBELKOWY ZABIEG

 

Karboksyterapia (zwana pieszczotliwie „bąbelkowym zabiegiem”) polega na wstrzykiwaniu pod skórę CO2, czyli dwutlenku węgla. W ciągu siedmiu dni od zabiegu w miejscu iniekcji następuje wzmożona cyrkulacja tlenu. Oprócz tego CO2 mechanicznie rozbija złogi tłuszczowe, stymuluje produkcję kolagenu i elastyny oraz zwiększa drenaż limfatyczny. Po wywołaniu tych wszystkich cennych dla naszej urody reakcji gaz wędruje do płuc, skąd zostaje w naturalny sposób wydalony z organizmu.

Terapia dwutlenkiem węgla – nazwana także terapią z „cudownym gazem”, czyli inaczej KARBOKSYTERAPIA, została ogłoszona największym przełomem medycyny estetycznej od czasu zastosowania botoksu. Nic dziwnego – ilość zastosowań i skuteczność tej metody jest imponująca. Zabieg karboksyterapii jest zbiegiem całkowicie bezpiecznym, mało inwazyjnym, popularnym i mającym szereg zastosowań w kosmetologii.

Najbardziej niezwykłe w karboksyterapii jest to, że przynosi zupełnie inne efekty w zależności od miejsca aplikacji. Kosmetyczne panaceum!

  • Poprawa kondycji skóry oraz redukcja zmarszczek

Ważnym miejscem, na którym widać upływ czasu, jest skóra twarzy i dekoltu.

Stymulacja produkcji kolagenu oraz poprawa ukrwienia skóry działa zbawiennie w walce z niechcianymi zmarszczkami. U niektórych pacjentów efekty porównywalne są z tymi przy użyciu toksyny botulinowej. Skóra staje się bardziej napięta, poprawia się jej koloryt, a zmarszczki mimiczne ulegają wyraźnemu spłyceniu.

  • Leczenie cieni i obrzęków pod oczami

Większość kobiet i mężczyzn narzeka na cienie i worki pod oczami. To nadaje twarzy zmęczony i mało atrakcyjny wygląd.

Poprzez zwiększenie ukrwienia skóry pod oczami, karboksyterapia pozwala skutecznie walczyć z tą przypadłością. Dodatkowo stymuluje produkcje kolagenu poprawiając kondycje skóry. Dzięki zabiegom karboksyterapii można odzyskać młode i świeże spojrzenie.

  • Karboksyterapia w walce z cellulitem i lokalnymi depozytami tłuszczu

Dla kobiet powodem do zmartwienia jest cellulit i odkładający się na udach, pośladkach, ramionach czy brzuchu tłuszcz.

Terapia dwutlenkiem węgla pozwala na walkę z cellulitem w stadiach od I do IV oraz z niechcianymi depozytami tłuszczu. Pod wpływem dwutlenku węgla w komórkach tłuszczowych zachodzi proces naturalnej lipolizy, błony komórkowe pękają a płynna zawartość komórek, która wydostaje się na zewnątrz jest usuwana przez organizm. Znacznie zwiększa się ukrwienie obszaru zabiegowego. 

Najlepsze efekty są otrzymywane przy łączeniu z zabiegami przy użyciu fal radiowych, endermologii oraz manualnym drenażem limfatycznym, które dostępne są w ofercie Glamour Day Spa

  • Karboksyterapia a rozstępy i blizny

Rozstępy zlokalizowane szczególnie na udach, brzuchu, pośladkach i piersiach to kolejny uciążliwy i nieestetyczny problem, z którym zmagają się kobiety. Rozstępy powstają w wyniku nadmiernego rozciągania się skóry i zerwania sieci włókien kolagenowych. Dochodzi do tego najczęściej w wyniku zaburzeń hormonalnych, wzrostu masy ciała i ciąży.

  • Dwutlenek węgla pozwala znacznie zredukować rozstępy oraz blizny poprzez stymulację procesu gojenia i produkcji nowego kolagenu. Zagęszcza również skórę, widocznie poprawiając jej kondycję i koloryt.

 

  • Karboksyterapia w walce z wypadaniem włosów

Podanie dwutlenku węgla do obszarów skóry objętych wypadaniem włosów pozwala nie tylko na znaczne zahamowanie procesu ale i jego odwrócenie.

Powyżej zostały przedstawione tylko niektóre z zastosowań karboksyterapii.

Karboksyterapię z powodzeniem stosuje się również w celach leczniczych, w przypadku przewlekłej niewydolności żylnej, zaburzeń krążenia, objawu Raynauda (napadowego skurczu tętnic), owrzodzenia żylakowego czy łuszczycy.

Niepodważalnymi zaletami zabiegu są:

środa, 27 kwiecień 2016 14:37

 

W dniach 13-14 maja 2016 r odbędą się obchody jubileuszu 25-lecia Polskiego Towarzystwa Laryngektomowanych oraz 10. rocznicy istnienia Górnośląskiego Oddziału Rejonowego PTL w Zabrzu, który odbędzie się w dniach 13-14 maja 2016 r. W uroczystościach weźmie udział ok. 180 osób w tym: delegaci Oddziałów Rejonowych w Gdańsku, Wrocławiu Olsztynie, Rzeszowie, Kielcach, Zamościu, Bydgoszczy, Bielsku-Białej i Zabrza oraz zaproszeni goście.

 

W programie:

W dniu 13 maja od godziny 11.00 w sali Łaźni Łańcuszkowej Sztolni Królowa Luiza odbędzie się Ogólnopolska Konferencja Edukacyjno-Profilaktyczna "Rak Krtani".

Wykłady poprowadzą laryngolodzy Szpitala Specjalistycznego w Zabrzu, logopedzi, fizjoterapeuci, psycholog, ratownicy medyczni, osoby niepełnosprawne po całkowitym usunięciu krtani przedstawią scenkę rodzajową. 

Wystąpi również grupa Baletowa z Średniej Szkoły Baletowej w Bytomiu. Delegaci zwiedzą poziomy 170 i 320 Kopalni Guido.

 

W dniu 14 maja o godz. 11. W kościele pod wezwaniem Św. Kamila, a dalsza część obchodów jubileuszowych odbędzie się w restauracji Floriańskiej.4

 

Jubileusz został objęty Honorowym Patronatem:

Prezydent Miasta Zabrze, Małgorzaty Mańki Szulik

Marszałka Województwa Śląskiego, Wojciecha Saługi

Prezydenta Miasta Bytomia, Damiana Barteli

Ks. biskupa Jana Kopca, Biskupa Diecezji Gliwickiej

 

Partnerami są:

Kopalnia Guido, TV Zabrze, Urząd Miejski w Zabrzu, MOPR Zabrze, Centrum Organizacji Pozarządowych w Zabrzu, Zakład Detali Medycznych DEMED, Szpital Specjalistyczny w Zabrzu, PCK w Zabrzu, Polskie Towarzystwo Ratowników Medycznych. 

wtorek, 26 kwiecień 2016 15:45

Wywiad z właścicielką Instytutu Odnowy Biologicznej Victoria Day Spa, Sławomirą Puchałą.

 Multimikropęcherzykowa stymulacja, czyli Icoone ­ co to jest?

 

Multipęcherzykowa stymulacja to jedyna technologia, która poprzez zastosowanie kilku różnych głowic może leczyć „nieskończenie małe z nieskończenie wielkim rezultatem” – począwszy od najbardziej problematycznych partii ciała takich jak uda, brzuch czy pośladki, aż po stymulację skóry twarzy, nie wykluczając nawet pracy na powiekach, z którymi tak często mamy problem (opadające powieki). Najnowsza opatentowana technologia ICOONE polega na precyzyjnej pracy na tkance łącznej. Likwiduje cellulit, tłuszcz zlokalizowany miejscowo, luźną skórę czy różnego rodzaju obrzęki. Stymulacja wpływa na zagęszczenie skóry oraz wzrost włókien kolagenowych i elastyny, czego skutkiem jest likwidacja objawów starzenia, takich jak utrata jędrności i elastyczności.

Ogromna rewolucja, którą reprezentuje ICOONE polega na pracy głowic masujących z rolkami, które posiadają liczne mikrootwory tworzące Multi Mikrostymulację. Dzięki mikrootworom skóra jest stymulowana równomiernie, precyzyjnie i dogłębnie na każdym milimetrze bez jej rozciągania. Rezultatem jest niezwykle dokładny, przyjemny, wielowymiarowy masaż leczonej powierzchni, który redukuje nierówności, nieprawidłowo rozłożoną tkankę tłuszczową oraz cellulit, a także wpływa na pobudzenie wszystkich procesów odpowiedzialnych za gęstość i sprężystość skóry.

Na czym polega innowacyjność Icoone? Jak działa delikatny kombinezon?

 

Innowacyjność polega na tym, iż dzięki opatentowanej technologii trzech rodzajów podciśnienia mamy możliwość wykonywania zabiegów dla wszystkich pacjentów bez względu na rodzaj skóry czy wiek. Jest to ogromna innowacja w przeciwieństwie do innych urządzeń dostępnych na rynku, których praca oparta jest na zasadzie masażu podciśnieniowego. Dzięki trzem różnym rodzajom podciśnienia możemy dostosować programy zabiegowe do rodzaju skóry, problemu, który chcemy zwalczyć oraz cech indywidualnych danego pacjenta. Zabiegi Icoone® możemy bezpiecznie stosować nawet przy skórach naczyniowych czy u kobiet w ciąży, gdyż technologia mikrootworów w rolkach podtrzymuje masowany fald skórny uniemożliwiając jej rozciąganie, dzięki czemu zabiegi są całkowicie bezpieczne.

Dodatkowo delikatny, biały kombinezon (indywidualnie dobrany dla każdego pacjenta) chroni włoski, które są na skórze, aby nie były wciągane przez głowicę oraz wpływa na niezwykły komfort, higienę i poczucie braku skrępowania podczas każdego zabiegu.

Ile trwa zabieg?

sobota, 09 kwiecień 2016 20:42
 

Przywitała nas wiosna. Słońce zwiastuje upalne lato. Co więc w takie dni należy zrobić, aby nasza cera, oczy i usta wyglądały pięknie nawet bez makijażu? Oto kilka praktycznych wskazówek, dzięki którym każda kobieta będzie wyglądać świeżo i promiennie:

      1.  Czysta twarz.

Ważne, aby dwa razy dziennie myć twarz, a przynajmniej raz w tygodniu ją peelingować. Aby nie była zbyt podrażniona, warto używać peelingów enzymatycznych. W ciągu dnia można swoją twarz uraczyć mgiełką odświerzającą lub wodą termalną.

      2.  Tonizowanie i nawilżenie.

 

Po umyciu twarzy istotne jest tonizowanie i naniesienie kremu nawilżającego. Pod oczy użyjmy jakiegoś rozświetlającego, który sprawi, że nasze oko będzie obudzone, a cienie pod oczami znikną. A na twarz zastosujmy dobrze dobrany do naszej cery krem nawilżający z filtrem UV.

 
    3.  Maseczki.
 

Nasza skóra kocha wszystko co naturalne, dlatego starajmy się robić sobie maseczki z jabłka, banana czy zielonego ogórka. Nasza cera będzie nam za to wdzięczna.

     4.  Regulacja brwi.

Nie zapominajmy o regulowaniu brwi. Nada to odpowiedniego konturu naszej twarzy i zafundujemy sobie naturalny lifting oczu.

     5.  Podkręcone rzęsy.

W upalne dni nie chce nam się malować rzęs tuszem, który potem i tak znajduje się pod oczami. Co więc zrobić, aby były one pięknie podkręcone i widoczne? Skorzystajmy z niezawodnej zalotki do rzęs. Podpowiedź: jeśli chcemy, aby rzęsy szybciej się poddały, podgrzejmy lekko zalotkę. Kiedy już są pięknie zakręcone, nałóżmy na nie wazelinę, da to efekt tuszu, a przy okazji dobrze nam je odżywi!

     6.  Piękny uśmiech.

To, co doda uroku każdej kobiecie! Aby był on jeszcze bardziej zjawiskowy stosujmy pastę wybielającą. Nie zapominajmy również o nawilżeniu ust. Drugą rzeczą po oczach, na jaką ludzie zwracają uwagę są właśnie usta. Dbajmy o to, by nie były spierzchnięte.

     7.  Piękne włosy.

Co doda tyle kobiecości, jak nie długie włosy? W ciepłe dni raczej nie chcemy, by nas grzały, więc dobierzmy odpowiednie upięcie, które podkreśli nasze naturalne piękno.

     8.  Picie wody!

Nawilżenie nie jest ważne tylko z zewnątrz. Nie zapominajmy, że nasz organizm potrzebuje nawilżenia również od środka. Na pewno przyniesie to efekt w postaci jędrnej skóry, zdrowych paznokci i błyszczących włosów. Do wody, oczywiście niegazowanej, dodajmy plasterek ogórka, cytryny czy listek świeżej mięty.

     9.  Pomoc naturze.

Są jednak momenty, kiedy dbanie o cerę nie wystarczy, a nie chcemy nakładać na siebie maseczki, która i tak spłynie. Warto w okresie letnim używać zamiast ciężkich podkładów kremy BB i CC. Wyrównają one koloryt skóry i lekko zamaskują drobne niedoskonałości. W kącik oka i na kość policzkową nałóżmy odrobinę rozświetlacza. W promieniach słońca będzie to wyglądać efektownie. Odrobina bronzera. A na usta balsam, który ma w sobie subtelny kolor.

Tak przygotowane na sezon wiosenno-letni możemy zawojować świat, czując się pięknie, promiennie i świeżo!

Anna Kesja Krzyczkowska

 

wtorek, 05 kwiecień 2016 12:36

Przetrwały jesień i zimę, mróz i świąteczne porządki. Teraz nieco pozbawione blasku czekają na nadejście wiosny. Co powiedziały by Ci Twoje paznokcie? To o nich mowa. Niezależnie od tego czy są krótkie, czy długie, należy o nie zadbać. Są Twoją wizytówką, podobnie jak makijaż czy wypielęgnowana cera. Codziennie patrzysz na nie Ty i inni. Zatroszcz się o nie.

Pomagają codzienne drobne nawyki, jak np. wcieranie kremu w dłonie i paznokcie oraz skórki. Dzięki temu skóra wokół nich nie jest sucha, tylko wygląda na zdrowszą. Wcieranie olejków i odżywek pomaga zachować zdrową kondycję naszej płytki. Delikatny peeling pobudza krążenie i przyspiesza wzrost paznokcia. Należy jeszcze nadać odpowiedni kształt pilniczkiem tak, aby nie wyrządzić im krzywdy. To wszystko wymaga czasu. Dlatego z pomocą przychodzą salony kosmetyczne  i manicurzystki, które potrafią szybko przywrócić Twoim paznokciom pożądany wygląd. Nie zwlekaj z wizytą i zaplanuj ją już dziś! Niebawem ruszy sezon i umówienie się z dnia na dzień może nie być łatwe. Jest szansa wybrać się do salonu poleconego np. przez Twoją przyjaciółkę albo zaprosić manicurzystkę do siebie. Wersja mobilna manicure jest wygodna, w końcu to Ty zostajesz w domu. Nastawisz zupę, włączysz pranie, a paznokcie będą się robić w międzyczasie.

Jeśli nie masz przekonania do tzw. żeli czy popularnych hybryd, możesz wybrać klasyczny manicure. Choć na rynku jest tyle pięknych kolorów, że french wypada blado.

Jeśli nie lubisz eksperymentować z mocnymi odcieniami, to teraz jest doskonały moment, aby wypróbować pastele! Wspaniałe, delikatne, radosne ożywią każdy paznokieć, który od razu nabierze wiosennego looku. Wracają subtelne i rozbielone odcienie. Będzie królował róż – rose qauatz oraz mój faworyt - niebieski tzw. serenity. Dołączają do nich pyszne odcienie pistacji, chłodnej mięty, a także spokojny żółty i dyskretny fiolet oraz skromna szarość.

Jedynym minusem odcieni pastelowych jest to, że widać każdą niedoskonałość płytki paznokcia. Ale od czego w końcu jest baza wygładzająca? Nałóż ją przed aplikacją ulubionego lakieru i problem z głowy. Przyjmij wiosnę z otwartymi ramionami i kolorowymi paznokciami!

Magdalena Saganowska

poniedziałek, 04 kwiecień 2016 16:18

Robimy porządki w szafie -w końcu wiosna. Powoli można chować grube swetry i wyjmować wiosenno-letnią garderobę. Ciężkie buty zastąpią lekkie, kolorowe baleriny. Obszerne, ciepłe kominy ustąpią miejsca zwiewnym szalom i apaszkom.

Szeroko otworzymy okna i balkony wpuszczając słońce i świeże powietrze. Jesteśmy po świętach więc generalne porządki zrobione. Chyba, że jeszcze te w ogródku. Trzeba pożegnać stare rośliny, przygotować ziemię pod nowe.

A ja się pytam jak tam porządek w Twojej kosmetyczce? Tej, w której trzymasz kosmetyki do makijażu. Czy aby na pewno wszystko jest Ci potrzebne? Może plącze się tam pomadka bez zakrętki, po którą rzadko sięgasz? Tusz, który ledwo maluje rzęsy, ale ma dobrą szczoteczkę, więc szkoda wyrzucić. Nienaostrzona kredka do powiek? A może masz w niej kosmetyki, które jakiś czas temu straciły już swoją ważność?

Polecam prostą i sprawdzoną metodę:

  1. Wysyp zawartość kosmetyczki na papierowy ręcznik – może akurat rozsypał Ci się cień, który paskudzi wszystkie inne produkty łącznie z kosmetyczką.
  2. Przyjrzyj się staranie temu, co ujrzałaś - wybierz te kosmetyki, po które sięgasz codziennie, często. A następnie te, po które rzadko albo wcale. Odłóż je bądź wyrzuć, jeśli są przeterminowane.
  3. Zadbaj o kosmetyczkę – niech będzie praktyczna. Jeśli nosisz ją codziennie w torebce, wybierz trwały i niebrudzący się materiał oraz kolor. Możesz ją wyprać albo zaadaptować nową 
  4. Jeśli podkład, który służył Ci przez ostatni sezon,miał cięższą konsystencją, zastąp go lekkim równie dobrze kryjącym. Jeżeli Twoja cera nie wymaga zbyt dużej korekty, wybierz rozświetlający, doda nieco blasku i znacznie ją ożywi.
  5. Wymień cienie, schowaj bezpieczne brązy i wybierz coś „nowego”. Przetestuj, wypróbuj nowe kolory, poproś o pomoc wizażystkę w perfumerii i zaczaruj nowym spojrzeniem. A może tradycyjny czarny tusz zastąpisz kolorem? Śliwkowy albo czekoladowy, granat lub grafit, a na szalony weekend niebieskie rzęsy!
  6.  Jeśli nie lubisz pomadek, wybierz soczysty błyszczyk, masz ich mnóstwo do wyboru – począwszy od tych z drobinami po intensywne bądź z lekkim pigmentem. Jeśli kochasz szminki, wypróbuj nowy kolor, nieco bardziej żywy. Fuksja, koral, a może orange?
  7. Róż koniecznie, ponieważ doda cerze wigoru, znajdź tylko odpowiedni odcień. A jesli dołożysz rozświetlacz, to efekt glam murowany.
  8. Zakup tylko te kosmetyki, które się właśnie skończyły. Jeżeli masz tzw. zapasy, to czas najwyższy z nich skorzystać!

Powodzenia w porządkach. 

Magdalena Saganowska

środa, 09 marzec 2016 10:27

Równowaga między zaangażowaniem a wypoczynkiem to stan idealny

 

Rozmowa z panią Iwoną Płatek, dyrektorką Centrum Edukacji i Rehabilitacji Zabrzańskiego Towarzystwa Rodziców, Opiekunów i Przyjaciół Dzieci Specjalnej Troski, twórczynią kompleksowego wsparcia dla rodzin osób z niepełnosprawnością sprzężoną, tutorką - wspierającą w rozwoju osobistym liderów społecznych.

 

Co skłoniło Panią do podjęcia takich form społecznego działania?

Najważniejszym dla mnie obszarem społecznego zaangażowania są osoby z niepełnosprawnością sprzężoną. Osoby, których rozwój intelektualny przebiega z dużymi nieprawidłowościami, dodatkowo borykające się z trudnościami związanymi z rozwojem ruchowym czy rozwojem w zakresie zmysłów. Zainspirowała mnie do tego moja starsza córka Katarzyna, która ma obecnie 30 lat. Jej pojawienie się na świecie i problemy, z którymi borykaliśmy się wraz z mężem, kiedy była mała, sprawiły, że bardzo zaangażowałam się w działalność na rzecz z osób z niepełnosprawnością intelektualną.

Wychowywanie niepełnosprawnej córki wymagało zapewnienia jej opieki w zakresie, który nie był zagwarantowany przez jakikolwiek system w Polsce. Wraz z mężem szukaliśmy pomocy i wsparcia w wychowaniu naszego dziecka. Okazało się wówczas, że nie ma takich systemów wsparcia, które w sposób kompleksowy i systemowy odpowiadałyby na potrzeby dzieci z niepełnosprawnościami sprzężonymi. Nie istniały wówczas przedszkola integracyjne, specjalne, brakowało profesjonalistów zajmujących się terapią dzieci. Dlatego też Katarzyna znalazła się w grupie przedszkolnej ze zdrowymi rówieśnikami, w warunkach, które nie pozwalały jej na osiąganie kolejnych szczebli rozwoju. W owym czasie rodzice dzieci z niepełnosprawnościami starali się samodzielnie zapewnić swoim dzieciom pomoc.

Cenna okazała się pomoc przyjaciół, którzy mnie wspierali i udzielali informacji, a szczególnie pomoc pani doktor Marii Trzcińskiej-Fajfrowskiej, która pomagała i rozumiała, jak trudne jest wychowanie dziecka z niepełnosprawnością. Staraniem doktor Trzcińskiej powstał w Giszowcu nowoczesny Dzienny Dom Opieki dla Dzieci Specjalnej Troski. Ona też bardzo mnie zachęcała, żeby podjąć inicjatywę i stworzyć taką szkołę, która umożliwiałaby realizowanie się osób ze sprzężoną niesprawnością – opowiada pani Iwona. Otrzymałam od niej ogromne wsparcie i to wszystko, co teraz robię wynika z jej inspiracji. Pamiętam jak do mnie mówiła – „No zrób to, przecież wiem, że możesz! Dasz radę!”. Tragiczna śmierć pani doktor, wówczas posłanki na sejm, która zginęła w wypadku samochodowym wraz z trojgiem innych posłów w 1994 roku, była dla mnie dodatkowym impulsem do zaangażowania się na rzecz niepełnosprawnych dzieci, do kontynuowania działań podjętych przez zmarłą przyjaciółkę.

W 1998 roku dołączyłam do rodziców zrzeszonych w Zabrzańskim Towarzystwie Rodziców, Opiekunów i Przyjaciół Dzieci Specjalnej Troski i rozpoczęłam starania o utworzenie szkoły podstawowej specjalnej oraz gimnazjum - szkół, w których dzieci z niepełnosprawnościami sprzężonymi mogłyby, pod okiem wielu specjalistów, rozwijać swoje możliwości i umiejętności, stawać się coraz bardziej samodzielne. Dziś Centrum Edukacji i Rehabilitacje to zespół placówek, do których uczęszcza 130 wychowanków, w wieku od pierwszego do trzydziestego roku życia. W skład Centrum wchodzi żłobek integracyjny, ośrodek rewalidacyjno-wychowawczy, w którym dzieci realizują obowiązek szkolny oraz świetlica terapeutyczna dla najstarszych wychowanków. Dzieci korzystają z wielu różnorodnych form terapeutycznych (rehabilitacji, opieki logopedycznej, psychologicznej, pedagogicznej). Jednak, aby możliwe było objęcie kompleksowym wsparciem tak dużej liczby osób z niepełnosprawnością, konieczna była rozbudowa i gruntowna modernizacja budynku, który stowarzyszenie otrzymało za symboliczną złotówkę od jednej ze śląskich kopalń. Dzięki staraniom dobudowane zostało piętro, wyposażono wiele nowoczesnych pracowni i gabinetów terapeutycznych. Wychowankowie nie tylko korzystają ze wsparcia terapeutycznego, ale także dzięki naszym staraniom biorą udział w życiu społecznym.

Co dla pani oznacza słowo integracja?

czwartek, 03 marzec 2016 22:12

Oaza smaków i mieszanka kulturowa

 

Karolina Gumpert gotuje odkąd tylko pamięta. Jest absolwentką psychologii i zawodowo zajmuje się problematyką zaburzeń odżywiania. W Nowym Jorku prowadzi warsztaty kulinarne, a także warsztaty dla kobiet, dotyczące akceptacji własnego ciała oraz świadomego odżywiania.28-latka mieszka na Brooklynie i tutaj odnajduje siebie jako zwolenniczkę i wyznawczynię idei slow life.

 

Dlaczego wyjechała Pani do Nowego Jorku?

Jestem absolwentką psychologii i moim obszarem zainteresowań zawsze było jedzenie na jego różnych interdyscyplinarnych płaszczyznach. Tematem mojej pracy magisterskiej była problematyka zaburzeń odżywiania, dlatego po skończeniu studiów pragnęłam poszerzyć swoją wiedzę z tego zakresu. Wcześniej byłam w Nowym Jorku na wakacjach i to miejsce kojarzyło mi się z tętniącą życiem oazą smaków oraz dostępnością wszystkiego, co tylko jadalne. Zawsze chciałam wrócić do tego miasta, aby lepiej je poznać, dlatego postanowiłam spróbować, a jednocześnie dostałam propozycję odbycia praktyk w National Eating Disorders Association (NEDA) w Nowym Jorku. W czasie, kiedy opuszczałam Polskę, wciąż jeszcze nie mówiło się o tym problemie głośno, a wręcz stanowił on temat tabu.

Obecnie współpracuję z Fundacją Culture Shock przy realizacji projektu „Greenpoint. Przemiany” oraz grupą warsztatową Let's Talk w Nowym Jorku. Prowadzę warsztaty kulinarne, a także warsztaty dla kobiet, dotyczące akceptacji własnego ciała oraz świadomego odżywiania. Oprócz tego w dalszym ciągu angażuję się w działalność Ogólnopolskiego Centrum Zaburzeń Odżywiania z siedzibą we Wrocławiu.

Jak wyglądały początki w Stanach?

Na wstępie muszę przyznać, że byłam trochę zagubiona w wielkim mieście, bo to jest naprawdę metropolia. Z czasem powoli zaczęłam przyzwyczajać się do panujących tutaj zasad. Wszyscy byli bardzo mili i pomocni. Jeśli widzi się tutaj osobę zdezorientowaną np. w metrze z mapą w ręku, zawsze ktoś podejdzie i zapyta w czym może pomóc. Na każdym kroku spotyka się uśmiech na twarzy i pozytywne nastawienie. Jest to pozorna radość z faktu, że nastał nowy dzień, który można przeżyć wyjątkowo. Sam Nowy Jork stanowi mieszankę kulturową, dlatego codziennie uczę się nowych zachowań. Każdy jest tutaj inny, nie tylko ze względu na swoją osobowość, ale też na zasady panujące w kulturze, w której się wychował. Zatem siłą rzeczy to, co dla kogoś jest normalne, nie zawsze dla drugiej osoby jest do zaakceptowania. Z rzeczy przyziemnych, zaskoczeniem na pewno był brak pralki w mieszkaniu.

Dlaczego zaczęła się Pani interesować gotowaniem oraz zaburzeniami żywienia? Jakimi metodami można leczyć tą przypadłość?

Gotuję odkąd tylko pamiętam. A właściwie piekę. Od dziecka bardzo dużo czasu spędzałam w kuchni, pomagając w przygotowaniach podczas rodzinnych uroczystości. Kuchnia kojarzy mi się z miejscem, gdzie rodzina i znajomi spotykają się na długie pogawędki przy szklance herbaty. Wiele wolnych chwil spędziłam podpatrując babcię w ferworze jej kulinarnych kreacji. Jej zeszyt z przepisami mam do tej pory i stanowi on dla mnie inspirację. Natomiast jeśli chodzi o zaburzenia odżywiania, to zaczęłam interesować się tą tematyką w okresie mojej adolescencji. Wśród grupy rówieśniczej zaczyna dostrzegać się nowe problemy. W tym okresie młody człowiek szuka siebie, próbuje nowych rzeczy i eksperymentuje z własnym wyglądem. Musi zaakceptować pewne nieubłagalnie zachodzące zmiany w jego ciele. Zmienia się jego postura, sylwetka, mówiąc kolokwialnie, zaczyna dojrzewać. Wielu młodym ludziom akceptacja takiego stanu rzeczy nie przychodzi łatwo i szybko. Zaczynają eksperymentować z dietą i odchudzać się. Jeśli jest to proces tymczasowy i nie stanowi on zagrożenia dla życia takiej osoby, to jest to jak najbardziej normalne. Natomiast innego znaczenia nabiera to wtedy, gdy jest to proces długofalowy. Osoba taka przestaje jeść, obsesyjnie się waży i liczy zawartość kaloryczną produktów spożywczych, unika kontaktów z rówieśnikami, a większość wolnego czasu spędza na ćwiczeniach fizycznych, staje się apatyczna, jej masa ciała gwałtownie spada i znajduje się poniżej wskazanego dla jej grupy wiekowej BMI (Body Mass Index). Zapala się wtedy czerwone światło i rozpoczyna walka o życie. Zaburzenia odżywiania są bardzo szerokim pojęciem, ponieważ wśród nich wyróżniamy kilka odrębnych jednostek chorobowych. Dodatkowo trzeba pamiętać o tym, że każdy przypadek jest inny. W skrajnych wypadkach wychudzenia mamy do czynienia z hospitalizacją. Pomocna jest także terapia rodzinna oraz indywidualna czy konsultacje z dietetykiem. A przede wszystkim najistotniejsza jest chęć i motywacja osoby chorej do wyzdrowienia.

Dla kogo prowadzi Pani warsztaty kulinarne?

 

Warsztaty Polish Flavors skierowane są dla osób dorosłych. Był to wspólny projekt realizowany z „Greenpoint. Przemiany” i Fundacją Culture Shock. Ich celem było ukazanie bogactwa kuchni polskiej w nowej, zdrowszej odsłonie. Zależy mi, aby pokazywać ludziom, że w dzisiejszych czasach gotowanie to nie tylko proces obróbki termicznej pożywienia, lecz także styl życia. W swojej pracy terapeutycznej kładę nacisk na twórczość i kreatywność jednostki, dlatego gotowanie jest dla mnie wyrazem pewnej ekspresji, gdzie ujściu ulegają emocje. Jest to proces twórczy, którego efektem końcowym jest w tym przypadku potrawa, a nie dzieło sztuki jak u artysty. Staram się, aby proces ten przebiegał przy użyciu wszystkich dostępnych nam zmysłów.

W której dzielnicy Pani mieszka? Jak obecnie czuje się Pani „na obczyźnie” - czy to jest nadal obczyzna?

 

Mieszkam obecnie na Brooklynie, w dzielnicy Cobble Hill, która swoją zabudową przypomina europejskie klimaty. Znajduje się tam wiele kamienic typu townhouse. Jest to spokojna, parkowa dzielnica. Dwa pierwsze lata spędziłam na Greenpoincie, który chętnie odwiedzam. Lubię Brooklyn i nie wyobrażam sobie mieszkania w innej dzielnicy Nowego Jorku. Tutaj odnajduję siebie jako zwolenniczkę i wyznawczynię idei slow life. Porównując do Manhattanu, życie w tej okolicy toczy się własnym rytmem, ludzie nie żyją tutaj w ustawicznym pośpiechu i celebrują chwile dnia codziennego, jak znalezienie czasu na wypicie filiżanki kawy.

W jaki sposób kontaktuje się Pani z rodziną i bliskimi z Polski?

Do Polski przyjeżdżam tak często, jak tylko mam możliwość oderwania się od tutejszych zajęć i wspólnego pogodzenia planów urlopowych. Z rodziną jestem w bliskim kontakcie, bardzo często do siebie dzwonimy i piszemy maile. Jestem niezmiernie wdzięczna za to, iż współczesny świat umożliwia nam szybką i łatwą komunikację z bliskimi. Zatem pomimo dzielącego nas oceanu, wiemy co się u każdego z nas dzieje. Co jest piękne i niezwykłe!

Jakie ma Pani plany i marzenia?

Na razie nie planuję powrotu do kraju na stałe. Staram się czerpać z życia, to co ono mi daje i wykorzystywać dane mi szanse. Jestem tu i teraz.

https://www.instagram.com/karolagumpert/

www.ea1t.com

Beata Sekuła

 

sobota, 06 luty 2016 16:44

To już ostatni tydzień karnawału. Ostatnie imprezy i bale przebierańców. Strój już wybrałaś, do fryzjera zdążyłaś się zapisać i pozostaje makijaż. No właśnie, co jest najważniejsze w makijażu wieczorowo-karnawałowym? Musisz zainwestować w kilka produktów, które są kluczowe, nawet, jeśli na co dzień używasz tylko mascary do rzęs i błyszczyka.

 

Podstawa to prawidłowa pielęgnacja, czyli odpowiednie produkty do oczyszczania, tonik oraz krem na dzień i na noc, obowiązkowo też krem pod oczy.

Jeśli chodzi o „must have” z kosmetyki kolorowej oto niezbędne produkty:

 

1)

Baza pod makijaż – baza ma za zadanie sprawić, że podkład pozostanie dłużej na swoim miejscu w nienaruszonej wręcz postaci. Będzie dłużej świeży. Cera staje wręcz idealnie gładka, niedoskonałości są mniej widoczne.

Wybierając bazę kieruj się rodzajem swojej cery:

- jeśli jest tłusta, wybierz bazę matującą;

- jeśli jest sucha, wybierz tę, która będzie nawilżać i dodatkowo pielęgnować Twoją skórę;

- jeśli Twoja cera wygląda na nieco zmęczoną, wybierz bazę rozświetlającą, doda blasku i ożywi cerę;

- jeżeli masz cerę naczyniową, wybierz bazę z pigmentem zielonym, dzięki czemu zaczerwienia zostaną uspokojone, a cera będzie wyciszona, uzyska jednolity odcień.

Na rynku jest mnóstwo baz, wystarczy, że określisz swój rodzaj cery i już będzie Ci łatwiej wybrać. Możesz także poprosić o konsultacje z wizażystką, np. w perfumerii.

 

2)

Podkład, to kluczowy element w makijażu. Dobrze dobrany jest niewidoczny, sprawia natomiast, że Twoja skóra jest nieskazitelnie gładka. Najważniejsze to wybrać odpowiedni odcień. Jeśli masz taką możliwość, wypróbuj go przed zakupem. Ale na skórze twarzy a nie na ręce, bo to nie jest dobra metoda. Jeśli to możliwe poproś o próbkę i sprawdź go w domu. Jeżeli nie, to nie eksperymentuj w dniu imprezy z nowym podkładem, ponieważ może się to nie udać. Lepiej wybierz już wcześniej sprawdzony i nałóż go staranniej niż zwykle.

 

3)

Puder w kamieniu to najlepszy przyjaciel kobiety. Kiedy już rozkręcisz się na parkiecie, czas zerknąć do lusterka czy wszystko z makijażem jest ok. Jeśli w strefie T nieco się już błyszczysz, użyj bibułki matującej, a jeśli jej nie masz, to zwykłej chusteczki higienicznej. Odciśnij sebum, które się zebrało i dopiero wtedy użyj pudru w kamieniu, który z powrotem przywróci świeży i matowy wygląd Twojej skórze. A Ty dalej możesz szaleć.

 

4)

Postaw na blask! To właśnie w karnawale błyszczące cienie, migoczące brokaty, cekiny, dżety i bajkowe rzęsy są jak najbardziej wskazane. Pozwól sobie na odrobinę ekstrawagancji. Możesz doczepić sztuczne rzęsy, jest ich mnóstwo, mogą być z brokatem albo kolorowe. Pióra i ozdobne kamyki. Zanim je jednak kupisz zastanów się czy sama poradzisz sobie z ich przytwierdzeniem czy potrzebujesz pomocy. Jeśli nigdy wcześniej tego nie próbowałaś, to czas na trening. W dniu imprezy to dość ryzykowne.

 

5)
Rozświetlacz doda Ci tajemniczego blasku, wspaniale rozświetli pewne partie twarzy, sprawi, że będziesz przyciągać spojrzenia. Możesz wybrać kosmetyk z drobiną bądź bardziej satynowy, to zależy, jaki efekt chcesz uzyskać. Możesz go zastosować na ciało, np. na ramiona bądź odsłonięte plecy. Stanowi on doskonałe dopełnienie karnawałowej kreacji.

Jeżeli wykonanie makijażu wieczorowego sprawia Ci problem, możesz skorzystać z porad profesjonalnych wizażystek. Możesz umówić się na lekcje indywidualną, w trakcie której sama krok po kroku nauczysz się wszystkich etapów makijażu. Możesz, jeśli brakuje Ci czasu na naukę, po prostu umówić się na wykonanie makijażu. Albo już dziś zacznij trenować przed wielkim wyjściem!

Powodzenia!

Magdalena Saganowska

 

niedziela, 15 listopad 2015 08:55

W niedzielę 8 listopada w samym centrum Katowic na dystansie 10 km odbył się „Bieg dla jaj” w ramach akcji profilaktyki raka jąder i prostaty „Movember Polska 2015”. Impreza zorganizowana została dzięki wsparciu wolontariuszy z Fundacji „Kapitan Światełko” oraz Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, pod patronatem Prezydenta Miasta Katowice.

 


 Akcja społeczna Movember trwająca cały listopad ma na celu edukowanie mężczyzn, małych i dużych, w zakresie profilaktyki nowotworowej mężczyzn. W kategorii kobiet najlepsze okazały się: Ewelina Puchała (00:47:23.24), Małgorzata Siwek (00:48:25.04) i Anna Gemza (00:49:29.05). W kategorii
mężczyzn najlepsi byli: Marcin Szmukier (00:37:09.18), Dariusz Keller (00:37:29.98) oraz Łukasz Szymczak (00:37:38.28). Najstarszym z biegnących był Pan Edward Kurek (76 lat), który dobiegł do mety z wynikiem 01:05:17.09.

 Wydarzenie połączyło wszystkich, małych i dużych, młodych i starszych, wąsaczy, brodaczy, panów
bez zarostu i panie. Wszyscy biegli dla wspólnego celu - profilaktyki raka jąder i prostaty oraz propagowania zdrowego stylu życia.

wtorek, 10 listopad 2015 21:34

Rozmowa z Adrianą Kuś, młodą i piękną blogerką na temat motywacji prowadzących do stworzenia własnego bloga urodowego oraz chęci połączenia pasji z pracą.

Dlaczego założyła Pani blog http://www.avida-dollars.pl/?

SAM 4360Blog Avida Dollars został założony z potrzeby dzielenia się opiniami na temat kosmetyków, a także z mojej pasji do makijażu. Potraktowałam to zajęcie jako formę przygotowania do napisania pracy inżynierskiej. Na studiach technicznych nie pisze się zbyt wielu tekstów, a to odbija się później na liczbie  zdań do poprawy. Mi na szczęście udało się tego uniknąć. Napisanie pracy poszło mi szybko i sprawnie, a przy okazji realizowałam swoje hobby w postaci zagospodarowywania mojego małego miejsca w sieci.

Jakie tematy porusza Pani na swoim blogu?

Tematyka, którą poruszam na blogu jest mi bardzo bliska. Moja mama już od najmłodszych lat pokazywałam mi, że kobieta musi o siebie zawsze dbać i prezentować się jak najlepiej. Lata obserwacji tego, jak codziennie rano wykonywała makijaż zaowocowały rosnącym zainteresowaniem wizażem. Już w gimnazjum marzyłam o byciu profesjonalną make-up artist. Niestety życie potoczyło się inaczej, ale dział "makijaże" na mojej stronie pozwala mi na realizację marzenia z dzieciństwa.

Uzupełnieniem mojej działalności są porady kosmetyczne i recenzje produktów. Wraz z rozwojem kanałów na YouTube i zdobywaną sukcesywnie przeze mnie wiedzą związaną z pielęgnacją skóry i bycia świadomym konsumentem (analiza składów kosmetyków i weryfikacja ich właściwości) postanowiłam podzielić się swoimi wiadomościami na ten temat. W dobie Internetu większość z nas szuka informacji na temat produktów w sieci, aby nie kupić przypadkiem bubla. Obecnie wyszukuję i testuję wysokiej jakości (niekoniecznie drogie) kosmetyki z dobrym, przyjaznym dla naszej skóry i środowiska składem,.

Czy Pani zawód jest związany z charakterem blogu?

Zupełnie nie! Z wykształcenia jestem magistrem inżynierem gospodarki przestrzennej. Jako specjalność wybrałam rewitalizację obszarów miejskich i zurbanizowanych, gospodarkę nieruchomościami oraz planowanie przestrzenne. Studia na tym kierunku to zupełny przypadek. Po rezygnacji ze studiowania dziennikarstwa we Wrocławiu nie wiedziałam zbytnio gdzie się podziać. Nie chcąc tracić roku, zapisałam się tam, gdzie jeszcze było to możliwe, czyli na studia z gospodarki przestrzennej właśnie. Początek był trudny, ale z biegiem lat polubiłam ten kierunek, a zwłaszcza tematy związane z rewitalizacją zdegradowanych obszarów miejskich, dlatego zdecydowałam się na kontynuację nauki na tym kierunku. Dzięki rewitalizacji nie tylko można zmienić wizerunek miasta i uchronić zabytki przez zniszczeniem, ale także poprawić warunki życia wielu mieszkańców oraz zachować tożsamość kulturową danego miejsca.

PicMonkey Collage

Jako blogerka odnosi Pani jednak większe sukcesy...

 

sobota, 07 listopad 2015 16:55

Dla wspólnego celu - profilaktyki raka jąder i
prostaty oraz propagowania zdrowego stylu życia.

 

W niedzielę 8 listopada w centrum Katowic odbyło się wielkie sportowe
wydarzenie w ramach akcji społecznej Movember Polska 2015 – „Bieg dla Jaj”
na dystansie 10 km. Zarówno akcja jak i bieg mają na celu edukowanie
mężczyzn, małych i dużych, w zakresie profilaktyki nowotworowej, raka
jąder i prostaty.
biegKat W biegu wziął udział minister sprawiedliwości dr Borys Budka,
zapalony biegacz i maratończyk (jego życiowy rekord w maratonie to 2
godziny i 39 minut). Dr Borys Budka jest także pracownikiem Uniwersytetu
Ekonomicznego w Katowicach, zatrudnionym w Katedrze Prawa na Wydziale
Finansów i Ubezpieczeń. W biegu wezmą udział także obcokrajowcy.
Wydarzenie łączy wszystkich dla wspólnego celu - profilaktyki raka jąder i
prostaty oraz propagowania zdrowego stylu życia.

Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach wraz z Fundacją zaprosili wszystkich
chętnych do kibicowania na całej trasie „Biegu dla jaj”, szczególnie na
starcie oraz mecie.

Trasa na dystansie 10 km przebiegała ulicami centrum Katowic, włączając w to charakterystyczne dla stolicy Śląska miejsca, takie jak np. Spodek, NOSPR czy biegKat1Muzeum Śląskie. Uczestnicy biegu wystarowali z katowickiego Rynku, finiszując pod Uniwersytetem Ekonomicznym w Katowicach, przy Centrum Nowoczesnych Technologii Informatycznych (ul. Bogucicka 5, Katowice).

Szczegółowy przebieg trasy:
START - Rynek, Teatralna, Moniuszki, Skargi, Stawowa, Mickiewicza,
Dąbrówki, Opolska, Grundmanna, Stęślickiego (wzdłuż Parku Alojzego
Budnioka), Misjonarzy Oblatów NMP, Katowicka, Ordona, Skrzypka,
Olimpijska, wzdłuż NOSPR, Góreckiego, Ścigały, Kopalniana, Ryszarda,
Wróblewskiego, Leopolda, Bohaterów Monte Cassino, 1 Maja, Bogucicka, META
i wręczenie nagród zwycięzcom - budynek Centrum Nowoczesnych Technologii
Informatycznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach (ul. Bogucicka 5).

Podczas „Biegu dla jaj”  czas był mierzony profesjonalnymi urządzeniami
pomiarowymi, zostaly rozdane nagrody, każdy uczestnik otrzymał numer
startowy. Uczestnicy tego "mini-maratonu" biegli ulicami Katowic wspólnie z wąsaczami, panami bez
zarostu, brodaczami oraz wszystkimi paniami, które będą chciały wesprzeć
akcję Movember oraz swoich mężczyzn tudzież po prostu uczestników.
bieg

biegfindacja

 

 

Więcej o biegu oraz akcji Movember dowiedzieć się można ze strony:
www.movember.org.pl

Akcję w tym roku wspierają: firma Nationale-Nederlanden, Uniwersytet
Ekonomiczny w Katowicach, IFMSA-Poland – Międzynarodowe Stowarzyszenie
Studentów Medycyny Oddział Śląsk, Cyrulik Śląski, Beard Shop, PolskiWąs
oraz ambasadorzy akcji – wąsacze.

 

 

 

 

Link do ogólnopolskiego spotu promującego akcję Movember Polska 2015 z
lektorem - Krystyną Czubówną:


Oficjalny hashtag akcji: #MovemberPL

Pozdrawiam,
Marek Kiczka

--Rzecznik prasowy
Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach
Członek Stowarzyszenia PR i Promocji Uczelni Polskich "PRom"

biegmeta
biegpodiummenbiegpodiumwombiegsenior

biegpodiumwom

piątek, 06 listopad 2015 23:29

Piotr Pytel i Marek Gumpert - czyli trener wystąpień publicznych oraz specjalista w dziedzine handlu zagranicznego i marketingu - opowiadają o wszechobecnym pędzie ludzi, a także jak sobie z nim radzić. Zapraszamy do obejrzenia!

 

poniedziałek, 02 listopad 2015 21:59

Serdecznie zapraszamy na konferencję prasową poświęconą rozpoczęciu ogólnopolskiej akcji MOVEMBER. Konferencja odbędzie się w najbliższy wtorek – 3 listopada br. o godz. 10:00 w Centrum Nowoczesnych Technologii Informatycznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach (ul. Bogucicka 5, hol na 4. poziomie).

1

MOVEMBER Polska to krajowa edycja ogólnoświatowej akcji społecznej profilaktyki raka jąder i prostaty oraz szeroko pojętego zdrowia mężczyzn. O tym mówi się w mediach zdecydowanie mniej niż o profilaktyce nowotworów u kobiet. Cel jest prosty – ratowanie życia poprzez edukowanie mężczyzn, m.in. o grupach ryzyka, jak badać się samemu i kiedy zgłosić się do lekarza (wcześnie zdiagnozowany rak jądra ma wyleczalność na poziomie 99%).

Symbolem akcji jest wąs, który mężczyźni zapuszczają cały listopad po to, by prowokować do dyskusji nt. zdrowia mężczyzn. Kobiety zaś często wspierają mężczyzn w podejmowaniu decyzji o wybraniu się do lekarza, dlatego też akcja kierowana jest również do kobiet.

Akcja w pigułce:
- Zapuszczamy wąsy, by prowokować do dyskusji,
- Piszemy, rozmawiamy o męskim zdrowiu,
- Pozyskujemy środki na badania nad rakiem jąder i prostaty,
- Motywujemy do aktywności i badań.

W akcję włączają się barbershopy w całej Polsce. Ponieważ mężczyźni często nie są chętni do rozmawiania o swoich problemach natury intymnej, spotykamy się z nimi w tym typowo męskim otoczeniu, by zachęcać do nauki samobadania, edukować w zakresie profilaktyki nowotworowej.

  • Podczas konferencji zaprezentowany zostanie m.in. ogólnopolski spot promujący akcję i profilaktykę nowotworów dotykających mężczyzn. Głosu na potrzeby spotu użyczyła Krystyna Czubówna.
  • Goleniu brzytwą (i pozostawieniu wąsa) na mobilnym stanowisku fryzjerskim podczas konferencji podda się jeden z ambasadorów akcji – Prorektor UE Katowice, prof. Sławomir Smyczek.
  • W czasie konferencji poznamy także szczegóły nt. biegu na 10km, który w ramach akcji odbędzie się w listopadzie w samym centrum Katowic. Pobiegną wąsacze, brodacze, panowie bez zarostu, a także panie wspierające akcję.

pan1

W konferencji prasowej udział wezmą:

  • Prof. Sergiusz Nawrocki (Oddział Radioterapii, Uniwersyteckie Centrum Okulistyki i Onkologii w Katowicach),
  • Jakub Kajdaniuk (prezes Fundacji „Kapitan Światełko”, organizatora MOVEMBER Polska),
  • Prof. dr hab. Sławomir Smyczek (Prorektor ds. Internacjonalizacji i Marketingu, Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach),
  • Marta Pokutycka–Mądrala (Dyrektor Komunikacji Korporacyjnej Nationale-Nederlanden - darczyńcy).

pan2

2

wtorek, 29 wrzesień 2015 16:53

WHY STORY to wielotematyczny magazyn internetowy o prawdzie, pasji i człowieku.

Poruszamy tu zagadnienia zwiazane z codziennym życiem, min. z takich obszarów jak: psychologia, sprawy społeczne, zwierzęta, kultura i sztuka, przedsiębiorczość, technologie. Piszemy o inspirujacych ludziach, miejscach, które warto zwiedzić i poszukiwaniu zwykłego, ludzkiego szczęścia. Zachęcamy również do udziału w naszych konkursach.

WHY Story TV: Daniel 'zoNE' Gabryś

niedziela, 27 wrzesień 2015 22:37

Jak mogę podarować Ci piękno

Źródłem sukcesów jest pozytywna postawa, oraz talent do wykorzystywania możliwości, także wytrwałość i cierpliwość. Trzeba kochać ludzi i pracować z sercem...

 

Marta Szczegodzińska – Starsza Niezależna Dyrektor Sprzedaży Mary Kay. Karierę z Mary Kay rozpoczęła w 2008 roku jako konsultantka kosmetyczna Mary Kay. Była wtedy w 8 miesiącu ciąży i nie znała się na kosmetyce i makijażu.

Szybko zauważyłai, że kondycja jej skóry znacznie się polepszyła, wygląda świeżo, promiennie, zniknęły przebarwienia, jest gładka, dobrze nawilżona. W firmie Mary Kay na szkoleniach z wizażystami i kosmetologiem oraz kobietami biznesu i sukcesu nauczyła się rownież idealnie dobierać podkład oraz makijaż.

Zaczęła się dzielić tym, czym dysponuje - kosmetykami , wiedzą i możliwościami. Po roku bycia Konsultantką rozpoczęła program, który dawał jej szanse na jeszcze więcej. Więcej czasu dla dzieci i męża, rozwój osobisty, pieniądze i niezależność.

Dziś jest Starszą Dyrektor Sprzedaży i promuje przedsiębiorczość oraz rozwój osobisty wśród kobiet, prowadząc szkolenia oraz warsztaty. Uczy jak spełniać swoje marzenia, rozwijać talenty i jak odnaleźć pasję w życiu. Kocha swoją pracę, a szczególnie lubi spotykać się z kobietami ambitnymi, które mają pragnienia w sercu i marzenia. Udowadnia, że można z powodzeniem łączyć karierę zawodową z życiem rodzinnym.

Moim marzeniem jest stworzenie w Polsce mocnego obszaru krajowego, dzięki czemu setki kobiet będą się cieszyć sukcesami i niezależnością finansową - mowi Marta. - Mary Kay jest wzbogacaniem życia kobiet, mocno wierzę, że tak właśnie jest!

Marta Szczegodzińska – Starsza Niezależna Dyrektor Sprzedaży Mary Kay.

 

trzeba

sobota, 19 wrzesień 2015 19:03

Dieta sportowca

Połączenie systematycznego treningu fizycznego z właściwym odżywianiem to najlepszy sposób na doskonałe zdrowie, samopoczucie i idealną sylwetkę. W przypadku mężczyzn, odpowiednio zaplanowany wysiłek fizyczny gwarantuje pobudzoną aktywność hormonów a także nasilenie specyficznych przemian metabolicznych które sprzyjają utrzymaniu męskiej i atrakcyjnej sylwetki. Poprawie ulega wydolność organizmu, zmniejsza się masa tłuszczowa ciała i sprawniej działa cały układ sercowo-naczyniowy. Jednak możliwość odniesienia pełnego sukcesu jest możliwia dopiero wówczas, gdy trening zostanie połączony z odpowiednim sposobem odżywiania. Wysiłek fizyczny świetnie pobudza organizm, ale bez dostarczenia odpowienich wartości odżywczych, jego efekty będą bardzo słabe lub żadne.


Zgodny z wymogami ustrojowymi sposób odżywiania jest niezwykle istotny, gdyż proces kumulowania się rozmaitych deficytów energetycznych i odżywczych w diecie, oraz występowanie wielu dysproporcji w podaży składników pokarmowych może prowadzić do obniżenia kondycji psychofizycznej, niekorzystnych zmian w składzie ciała oraz pogorszenia stanu zdrowia. Jest więc oczywiste, że ewentualna korekta sposobu żywienia ukierunkowana na poprawę wartości energetycznej i odżywczej diety może mieć znaczący udział w osiąganiu lepszych wyników. Jednym z zasadniczych celów niniejszych badań i analiz jest między innymi dokonanie szczegółowej oceny stanu odżywienia pod kątem wartości energetycznej diety, zachowania proporcji podstawowych składników pokarmowych takich jak: węglowodany, białka, tłuszcze, a także zbadania zawartości wybranych witamin i składników mineralnych.


Szczegółowa analiza sposobu żywienia ma wykazać ewentualne nieprawidłowości ilościowe i jakościowe w diecie na tle obowiązujących norm oraz umożliwić wytypowanie związanych z nimi zagrożeń. Ocenę sposobu żywienia powinno się przygotowywać na podstawie szczegółowego wywiadu żywieniowego, gdzie zebrano informacje na temat spożywanych napojów, produktów i potraw. Na podstawie wyników tego badania opracowano następnie szczegółowy plan dietetyczny, który ma na celu skorygować większość popełnianych błędów.


Żywimy nadzieję, że sumienna i systematyczna realizacja wyznaczonego planu dietetycznego nie tylko pozwoli osiągnąć lepszą kondycję i sylwetkę, ale także przyczyni się istotnie do poprawy samopoczucia i zdrowia.


Z pozdrowieniami

Dobry Dietetyk

jedzenie

piątek, 18 wrzesień 2015 07:39

Moc winoterapii w Głęboczek Vine Resort&SPA

Położony na Pojezierzu Brodnickim, w odległości zaledwie 200 km od Warszawy, hotel Głęboczek Vine Resort&SPA to miejsce, w którym cisza raduje. Tutaj cisza, luksus i piękno przyrody tworzą harmonijną całość. Unikalna architektura resortu to połączenie historycznej zabudowy zagrodowo-dworskiej z elementami stylu etno i nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi. Sielski klimat przyciąga wielbicieli niespiesznego delektowania się urokami życia. Hotel Głęboczek Vine Resort & SPA to jedyne miejsce w Polsce, w którym filozofia marki oparta jest w całości na kulturze wina.

 

Hotel otacza winnica, w której dostępnych jest ponad 150 sadzonek różnych szczepów winnych. Goście mogą korzystać z profesjonalnej opieki Sommeliera i zgłębiać tajniki winna podczas organizowanych „Akademii Wina”. Wina nie mogło także zabraknąć w SPA. W ofercie dostępne są autorskie rytuały oparte na winoterapii. Warto pamiętać, że zawarte w czerwonym winie antyoksydanty spowalniają proces starzenia się skóry. Właśnie na bazie wina z oryginalnego południowo-afrykańskiego szczepu Pinotage powstał rytuał „Rubinowa Rozkosz”. Rytuał rozpoczyna się peelingiem winnym, po którym odbywa się kąpiel w wannie wypełnionej winogronowym musem. Kolejnym etapem zabiegu jest masaż całego ciała, a zwieńczeniem rytuału otulenie ciała intensywną, ujędrniającą maską i wykonanie winnego zabiegu na twarz. „Rubinowa rozkosz” to kompleksowy rytuał winny, obejmujący zarówno zabieg na ciało, jak i na twarz. Gwarancja totalnego relaksu dla dwojga, jak i dla jednej osoby.

Z kolei „Łaźnia Winna” to zabieg intensywnie oczyszczający, poprawiający jędrność skóry. To doskonała sesja relaksacyjna dla dwojga. Natomiast „Rubinowa Rozkosz”, to kompleksowy rytuał winny, trwający aż 110 minut, obejmujący zarówno zabieg na ciało, jak i na twarz.Bogata oferta rytuałów SPA wykorzystujących dobroczynne działanie wina pomoże przedłużyć młody wygląd poprzez intensywne nawilżenie i odżywienie skóry. W Vine SPA goście mogą także korzystać z basenu, vitality pool, strefy Łaźni Brodnickich - sauny aromaterapeutycznej, parowej łaźni kwiatowej i łaźni torfowo-błotnej.

wtorek, 01 wrzesień 2015 15:07

Blogerka, włosomaniaczka, emigrantka

Zdjęcie505Swój blog – głównie na temat pielęgnacji włosów, chociaż nie tylko… Małgosia Goraj prowadzi od dwóch lat, ale odwiedziło go już ponad 2 mln osób. Pewnie dlatego, że pisze z pasją i szacunkiem dla czytelnika, tworząc regularnie nowe i oryginalne wpisy. Temat włosów zaszczepiła jej mama. Kiedy odeszła Gosia zapuszczała je dla niej, bo przecież „takie wolała”. Z czasem tak już zostało, a dziewczyna chciała się podzielić z innymi nabytymi w tej kwestii doświadczeniami.

 

Dlaczego zaczęłaś prowadzić własny blog?

Zawsze lubiłam radzić innym. Stwierdziłam, że jest wiele porad i ciekawostek, które chciałabym „zamknąć” w jednym miejscu. Dla siebie - na później, dla potomności i dla tych, którzy tego potrzebują. Tak powstały właśnie „PORADY HERRBATY”

Wiemy, że jesteś popularną blogerką, w ciągu dwóch lat od założenia strony w internecie, z Twoimi artykułamiWP 003104 zapoznało się ponad dwa miliony osób. Czy możesz też opowiedzieć czytelnikom Why STORY o sobie prywatnie?

Jestem trzydziestoletnią technik usług gastronomicznych – ale aktualnie praca w kuchni to tylko moje hobby. Stałam się też włosomaniaczką – uwielbiam, aż do przesady, tematykę związaną z pielęgnacją włosów. Lubię też czytać i spacerować, a blog jest moim głównym hobby i pasją. Od czerwca tego roku mieszkam w Szkocji, przeprowadziliśmy się z mężem do Edynburga. Teraz najważniejsze dla nas to zaklimatyzować się i znaleźć dobrą pracę. Ale nie rezygnuję z przyjemności, którą jest dla mnie niewątpliwie blog!

Na jakich tematach głównie się koncentrujesz na:http://www.poradyherrbaty.pl?

Schowek01Blog można umieścić w kategorii uroda i zdrowie, a głównie piszę o pielęgnacji włosów (mojej pasji!) i o gotowaniu. Ale znajdziecie u mnie tematy praktycznie z każdej dziedziny. Temat włosów interesował mnie zawsze, zaszczepiła mi go moja mama. W czasach, kiedy włosy myło się mydłem (ponieważ szampony były wtedy rarytasem) miałam najpiękniejsze włosy w przedszkolu  Nie było odżywek, więc mama robiła mi płukanki octowe, dzięki czemu włosy były jedwabiście błyszczące. Plotła długie warkocze, które zdobiła wstążeczkami i nie pozwalała mi ich ścinać. Kiedy mama odeszła, długo miałam w pamięci jej zamiłowanie do moich pasm. Zapuszczałam je dla niej, bo przecież „takie wolała”. Z czasem tak już zostało, a ja chciałam się podzielić z innymi nabytymi doświadczeniami.

W jaki sposób wykorzystujesz swoje doświadczenia życiowe i zawodowe przy tworzeniu własnej strony?

Często jest tak, że kiedy spotykam się z jakąś trudna sytuacją w życiu i udaje mi się znaleźć rozwiązanieherrbatka problemu, to chcę się tym podzielić na blogu z moimi czytelnikami. Jeśli mogę, to doradzę innym, którzy mieli podobne problemy. Doświadczenia życiowe i zawodowe są dla mnie inspiracją do tworzenia wielu artykułów.

Jak długo pracujesz już nad blogiem i co uznajesz za swoje największe osiągnięcia w tej dziedzinie?

Bloga założyłam w listopadzie, 2012 roku, przez ten czas sporo się działo. Przede wszystkim największym osiągnięciem są stali czytelnicy, którzy są ze mną od miesięcy i śledzą niemalże każdy mój wpis  Cieszę się także, ponieważ zostałam dostrzeżona, otrzymując wiele propozycji współpracy i piszę artykuły także dla innych stron. Zorganizowałam również charytatywne spotkanie z udziałem blogerek. Odbyło się rok temu, pod Gliwicami. Pod czujnym okiem Fundacji Śląskie Centrum Chorób Serca zbieraliśmy prezenty na dzień dziecka dla chorych dzieci. http://www.poradyherrbaty.pl/2014/06/pozytywne-inicjatywy-wizyta-w-sccs.html

Jak myślisz, dzięki czemu zdobyłaś tak szybko miliony czytelników?

„Miliony” to troszkę za dużo powiedziane  ale fakt, mam ich całkiem sporo. Myślę, że trafiam z moimi poradami do różnych ludzi. Nie chcę być monotematyczna – piszę na wiele tematów, dzięki czemu pojawia się szeroki odzew. Staram się wyszukiwać ciekawostki i z nowinek, i z babcinych opowiadań. Dobry temat jest bezsprzecznie kluczem do sukcesu!

WP 000951

Czy kraj, do którego niedawno wyjechałaś zaczął Ci już dostarczać nowych tematów do poruszenia? Jakie są Twoje pierwsze wrażenia na temat tego miejsca, ludzi, stylu życia odżywiania?

Mieszkam w stolicy Szkocji, w Edynburgu, więc jest tu sporo różnych nacji i ciężko wychwycić konkretnie nawyki żywieniowe Szkotów. Trzeba się jednak przestawić – w sklepach buraki kupisz tylko ugotowane, drożdże w proszku a truskawki są tu wyjątkowo drogie. Dlatego zachodzi sporo zmian w naszej kuchni. Tak, znalazłam sporo inspiracji  Choć aktualnie mam mniej czasu na pisanie (wszystko nowe, trzeba zwiedzić zobaczyć no i znaleźć pracę), to zaczęłam już pisać „zagraniczne” posty. Na początek rusza nowa seria wpisów „Poradnik Emigranta”, gdzie kilka dni temu opisywałam, jak przetransferować zasiłek z Polski.

IMG 3663Jakich rad udzieliłabyś osobom, które chciałyby założyć swojego bloga lub właśnie to zrobiły? Przed czym ich przestrzegasz?

Każdego dnia powstają tysiące blogów i ciężko się ponad nie wybić. Według mnie szanse mają blogi tworzone z pasji, pisane regularnie i z szacunkiem do czytelnika. Niestety coraz więcej blogów powstaje z chęci łatwego zarobku, zyskania popularności – treści na nich są słabe, kopiowane, a autor pisze tylko od święta. Ważna jest też współpraca pomiędzy blogerami – bardziej znany jest w stanie wypromować początkującego. Dlatego blogerzy, nie postrzegajmy się jako konkurencja. Wspierajmy się nawzajem !

Jakie snujesz teraz plany życiowe oraz związane z rozwojem Twojej strony?

Aktualnie nie planuję dużych zmian, wciąż będę pisać i doradzać innym. W przyszłości mam nadzieję wydać książkę – poradnik, w którym umieszczę najciekawsze porady dotyczące zdrowia i urody  Ale co przyniesie mi życie? Zobaczymy! Zapraszam serdecznie do śledzenia mojego bloga i to nie tylko kobiety. Gwarantuję, że wielu znajdzie coś dla siebie!

WP 000953

Rozmawiała

Beata Sekuła

sobota, 04 lipiec 2015 22:17
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama