reklama
Magazyn WhyStory logo
reklama
Kultura i Sztuka > moda
środa, 16 sierpień 2017 06:01

Jakość, finezja, przedsiębiorczość rodzinna oraz wrażliwość społeczna

 

Firma Alles, Głowno (Łódź), świętująca w tym roku 25-lecie istnienia, została uhonorowana tytułem: The Best & More za produkcję wygodnej i eleganckiej bielizny dla kobiet o wyszukanych gustach, a także specyficznych potrzebach (kobiet w ciąży, matek karmiących oraz amazonek), troskę o rozwój pracowników, a także szeroką działalność społeczną.  Misją Firmy jest zdobycie zaufania każdej kobiety, czyniąc z Niej wierną Klientkę marki Alles

 

modo 18

 

W tym roku rodzinne przedsiębiorstwo Alles obchodzi 25-lecie istnienia. Uroczystości rocznicowe zaplanowane zostały na dwa terminy, żeby  wszyscy pracownicy i zaproszeni goście mogli wziąć w nich udział ze względu na dyspozycyjność czasową.

sobota, 27 luty 2016 18:56

Karolina Ostaszewska, dwudziestoletnia studentka geologii, modelka i rysowniczka opowiada o swojej fascynacji Azją i życiu na Tajwanie podczas rocznego stypendium naukowego.

 

Jak do tego doszło, że wyjechałaś na stypendium do Chin?

Wszystko zaczęło się od nauki języka chińskiego, którą podjęłam już w szóstej klasie szkoły podstawowej - bardzo spodobał mi się ten język, a moja nauczycielka pochodziła z Tajwanu. Zainteresowałam się tym krajem, zaczęłam chodzić na imprezy kulturalne promujące Tajwan, zdobyłam wielu tajwańskich przyjaciół, którzy jeszcze bardziej przybliżyli mi kulturę tego kraju. Następnie dowiedziałam się o stypendiach fundowanych przez rząd Tajwanu dla osób uczących się języka chińskiego, postanowiłam że spróbuję... i udało się! Byłam naprawdę bardzo szczęśliwa, że spełniło się moje marzenie, dano mi szansę wyjazdu na Tajwan i nauki tego języka. Był to początek czegoś nowego w moim życiu.

Obecnie jestem na poziomie średniozaawansowanym. Wbrew powszechnej opinii to nie znaki są najtrudniejsze. Najwięcej kłopotu sprawiają tony, które nawet jeśli się pamięta to prawdopodobieństwo pomylenia ich w całym zdaniu jest bardzo duże. Wymaga to ciągłego powtarzania, czasem nauka przypomina naukę piosenek, aby odpowiednia intonacja została zapamiętana.

W Polsce podjęłaś studia na geologii. Wydaje się, że to trudny kierunek i mało popularny wśród młodych dziewcząt.

Tym tematem zainteresowałam się już w liceum. Geologia jest bardzo ciekawym kierunkiem, nie tylko sama w sobie jako nauka, chodzi również o wspaniałą atmosferę na wydziale geologii UW, co sprawia że studiowanie jest jeszcze przyjemniejsze. Wcześniej słyszałam, że bardzo ciężko jest się na tym kierunku utrzymać. Jednak dałam z siebie wszystko, aby zostać na geologii i przyszłość wiążę właśnie z tym kierunkiem, gdyż po ukończeniu go daje on wiele możliwości pracy.

A jak wygląda Twoje życie i studia w Taipei – stolicy Tajwanu?

Życie tu jest zupełnie inne, przez pierwsze dwa tygodnie nie mogłam się nawet do niego przyzwyczaić, byłam wyrwana ze swojego świata. Nie chodzi o to, że jest gorsze czy lepsze, jest po prostu inne. Głównym celem przyjazdu była oczywiście nauka chińskiego na National Taiwan University. Chinese Language Division (wydział języka chińskiego na NTU) ma świetnych nauczycieli i organizuje dużo zajęć związanych z kulturą i historią Tajwanu. Można tam poznać bardzo ciekawych ludzi z całego świata, przez co zmienia się też perspektywa patrzenia na świat. Życie w Taipei jest bardzo wygodne. Zaczynając od tego, że praktycznie wszędzie można dojechać metrem, a kończąc na tym, że ludzie tu są bardzo przyjaźni i chętni do pomocy. Ciekawostką jest, że w Azji w przeciwieństwie do Europy nie ma kultury picia alkoholu. Podczas gdy w Polsce wieczorami można zobaczyć wielu młodych ludzi spotykających się, by wypić piwo na mieście, to w Azji wszyscy wychodzą wspólnie zjeść. Być może wynika to z faktu, że mają oni z natury słabe głowy, niemniej jednak było to dla mnie coś nowego. 

Jakie miejsca zwiedziłaś w Chinach?

Moim pierwszym kierunkiem wycieczki po przyjeździe na Tajwan było oczywiście Taipei 101 i niedaleko znajdująca się góra Elephant Mountain z licznymi świątyniami. Zwiedziłam między innymi port w Keelong, Tainan, Pingxi (festiwal latarni), lecz najbardziej podobało mi się w Maokong. Miejsce to słynie z pysznej herbaty i rzeczywiście jest ona niesamowita, nigdy w życiu nie piłam lepszej. Warto także wspomnieć o wspaniałych widokach, ponieważ Maokong położone jest w górach.

Kulturą azjatycką interesujesz się w szerszym zakresie, uczysz się też koreańskiego?

poniedziałek, 31 sierpień 2015 16:21

Moda jest dla niego najważniejsza!

 

Marzy o pracy dyrektora artystycznego w domu mody Christian Dior, w Paryżu przy 30 Avenue Montaigne. Konstanty Murzyński, tworzy ciekawe projekty wytwornej i oryginalnej odzieży kobiecej. 17-latek właśnie zaczął naukę projektowania odzieży oraz krawiectwa w City of Oxford College na wydziale Fashion, Textiles and Costume.

 

- Interesuje mnie szczególnie moda kobieca. Lepiej mi ją projektować, gdyż stwarza więcej możliwości, jest o wiele bogatsza niż męska – zauważa Konstanty. – Strojów dla pań jest znacznie więcej, o urozmaiconym kształcie, szerokości i wykonuje się je z różnorodnych materiałów. Podobają mu się aksamity, jedwab i szyfon. Już w poprzedniej szkole uczył się pięć godzin tygodniowo na temat tkanin. Martwi go jednak to, że w Oxfordzie brakuje sklepów z materiałami.

W kwestii sztuki, szeroko pojętej, ten młody mieszkaniec Oxfordu, pochodzenia polskiego, preferuje klasykę: stare filmy (Psycho 1960) oraz burleskę – podziwia urodę tancerki – Dity von Teese za jej wąską talię i piękne falowane czarne włosy.

Kostex podziwia ubrania domu mody Christiana Diora za ich szyk i elegancję. – Najbardziej jednak podoba mi się styl kreowany przez John’a Galliano, bo lubi czerpać inspiracje z pięknych strojów historycznych np kostiumów wojennych z Francuskiej Rewolucji oraz nie obawia się granic w tworzeniu wyjątkowych ubrań. Niedawno zachwyciła mnie kolekcja Galliano Wiosna Lato 2007 Haute Couture, gdyż była związana z Japonią, co było bardzo oryginalne oraz ekscentryczne - mówi. We wrześniu 2015  został zaproszony po raz pierwszy na prawdziwy pokaz mody, gdzie pomagał ubierać modeli. Teraz robi to co sezon w Londynie, Oxfordzie oraz dostał propozycje wyjazdu do Paryża.

 

Jego propozycje odzieży damskiej charakteryzują się wyszukaną elegancją, oryginalnością, wyraźnymi, kontrastującymi kolorami: czarnym, czerwonym lub białym, dużo jego prac jest inspirowana stylem Art Deco. Jeśli chodzi o spodnie – to wybiera dzwony lub prosto krojone. Buty dla kobiet to wysokie, niezwykle oryginalne koturny. Całkowicie odrzuca kolory takie jak róż i fiolet oraz odcienie neonowe ponieważ wyglądają nieciekawie i nieprofesjonalnie. Sam nosi się elegancko: marynarki, w tym aksamitne, szyfonowe żaboty, fulary amerykańskie, krawaty, muszki, eleganckie koszule, spodnie z wytwornego materiału i najczęściej eleganckie obuwie, np. lakierki lub buty Brogue. Kostex codziennie rano spędza około godziny na wyborze i przygotowaniu stroju oraz misternym układaniu fryzury – wszystko musi pasować do siebie, jak na projektanta przystało!

Zawsze chciałem być artystą i wkrótce odkryłem Haute Couture (tzw. wysokie krawiectwo) – mówi młody artysta. Wiele projektów i ilustracji Konstantego zostało zainspirowanych debiutancką kolekcją Christiana Diora zatytułowaną „New Look” pochodzącą z 1947, szczególnie wcięciami w talii delikatnej białej kurtki na wzór historycznego stroju Królowej Elżbiety I, noszonego podczas Rewolucji Francuskiej. – Nie zawsze wiedziałem jakie jest źródło mojej inspiracji, dążyłem jednak do tego, aby zamienić moje szkice w ubrania – przyznaje projektant.

Często wykorzystuje kolory czarny oraz biały z odcieniami czerwieni, ponieważ jak twierdzi kolory te zawsze będą nowoczesne oraz należą do jego ulubionych. Konstanty mieszka w Oxfordzie, a otaczająca go gotycka architektura ma olbrzymi wpływ na jego projekty. Wziął bezpośredni przykład z sylwetki sklepienia Muzeum Historii Naturalnej i zamienił je w elementy sukni oraz płaszczy. – Moją muzą zawsze była Dita von Teese, ponieważ zawsze kochałem stylowe, piękne kobiety w stylu femme fatale – podkreśla. – Uwielbiam również Marlene Dietrich, ponieważ była jedną z pierwszych kobiet noszących męskie garnitury, a wiele moich projektów posiada cechy unisex. Nigdy nie chciałem projektować dla „dziewczęcych dziewczyn”, wolałem tworzyć dla wyrafinowanych i oryginalnych kobiet. W moich pracach nie ma miejsca dla luźnych i „opływowych” tkanin, wszystko musi być dopasowane i sztywne, niemalże jak w żywych rzeźbach. Ulubionymi materiałami artysty są aksamit, skóra, tafta, tiul, szyfon i jedwab. Nie za- wsze dąży do tworzenia swoich projektów w 3D.

Wydaje przynajmniej dwie kolekcje na każdy sezon wliczając w to Haute Couture oraz Pret a Porter. – Mam możliwości, by powołać moje projekty do życia, jednak mam problemy ze sfinansowaniem ich, ponieważ materiały i upiększenia, których chcę używać w moich ubraniach kosztują mnóstwo pieniędzy – zdradza młody projektant. – W planach mam skończenie szkoły z dobrymi stopniami oraz pójście na Uniwersytet taki, jak Central Saint Martins’ lub London College of Fashion lub też rozpocząć praktyki w domu mody Saville Row’w Londynie.

Więcej szczegółów na temat projektów artysty można znaleźć na: Instagram @fabulouskozzy

Oto jeden z projektów:

 

 

sobota, 29 sierpień 2015 12:46

Ma niespełna 17 lat ....

 

reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama