reklama
Magazyn WhyStory logo
reklama
Kultura i Sztuka > moda
środa, 16 sierpień 2017 06:01

Jakość, finezja, przedsiębiorczość rodzinna oraz wrażliwość społeczna

 

Firma Alles, Głowno (Łódź), świętująca w tym roku 25-lecie istnienia, została uhonorowana tytułem: The Best & More za produkcję wygodnej i eleganckiej bielizny dla kobiet o wyszukanych gustach, a także specyficznych potrzebach (kobiet w ciąży, matek karmiących oraz amazonek), troskę o rozwój pracowników, a także szeroką działalność społeczną.  Misją Firmy jest: zdobycie zaufania każdej kobiety, czyniąc z Niej wierną Klientkę marki Alles

 

modo 18

 

W tym roku rodzinne przedsiębiorstwo Alles obchodzi 25-lecie istnienia. Uroczystości rocznicowe zaplanowane zostały na dwa terminy, żeby  wszyscy pracownicy i zaproszeni goście mogli wziąć w nich udział ze względu na dyspozycyjność czasową.

Rozwój firmy rodzinnej

Państwo Wojciechowscy zaczęli rozwijać działalność gospodarczą, zakładając pierwszy sklep w Głownie, który miał własną nazwę – „Cytrynka”. - Pochodziliśmy z rodzin robotniczych i nikt nie przekazał nam żadnego majątku, ani nie nauczył nas, jak prowadzić firmę. Moja mama musiała samodzielnie utrzymać trójkę dzieci, więc mogliśmy liczyć tylko na siebie – wspomina pani Alicja.

W 1992 r., w okresie trudnej transformacji gospodarczej w Polsce, Alicja oraz Sławomir Wojciechowscy założyli firmę Alles, produkującą i sprzedającą bieliznę damską. Pani Alicja zajmowała się wtedy kwestiami związanymi ze stroną kadrowo - księgową, modową i technologiczną, a pan Sławomir zagadnieniami finansowymi. Razem dokonywali zakupów surowców, a z czasem pozyskali spore grono zagranicznych dostawców wyszukanych materiałów, m.in. dzięki temu, że brali udział w targach branżowych. Wkrótce osiągnęli statut jednego z wiodących zakładów w naszym kraju. Obecnie firma zatrudnia około 120 osób: pracują tu często małżonkowie oraz inni członkowie rodzin: mamy, córki, siostry w prawdziwie przyjaznej atmosferze, pełnej kreatywności i szacunku do ludzi, która sprzyja rozwojowi Firmy. Właściciele byli zawsze otwarci na pomysły pracowników, organizowano wspólne bale, wyjazdy integracyjne, obchody  wyjątkowych rocznic czy takich  dni jak Dzień Uśmiechu, Dzień Życzliwości, wiele innych oraz różne konkursy w tym np. na najładniejsze pomieszczenie, ozdoby, zajęcia gimnastyczne, które odrywały ich na chwilę od pracy.

 

modo 46

 

Takie chwile budują relacje, które pozwalają zapomnieć o codziennych troskach i umacniają więzi między ludźmi. 

Nadszedł jednak taki czas, że przygotowujemy się stopniowo do przekazania sterów dzieciom – zdradza właścicielka. - Posiadają one kompleksową wiedzę na temat funkcjonowania naszego przedsiębiorstwa. - To właśnie tu stawiały kilkanaście lat temu swoje pierwsze kroki na polu zawodowym. Dom rodzinny państwa Wojciechowskich znajduje się tuż przy firmie, więc łatwiej było właścicielom zatroszczyć się zarówno o funkcjonowanie zakładu, jak i dopilnować swoje pociechy, które dzięki temu na co dzień miały możliwość obserwowania działań swoich rodziców. - Przeszły także szereg szkoleń, ale myślę że najlepsze doświadczenie zdobywa się jednak pracując i ucząc stanowiskowo, bo wtedy poznaje się współpracowników, kulturę oraz specyfikę firmy, z którą człowiek się utożsamia – podkreśla właścicielka. - Jest to pewnego rodzaju manufaktura. Sporo prac wykonywanych jest tylko przez ręce ludzkie, ale często towarzyszą temu emocje, które tworzą specyficzny klimat firm rodzinnych. Takie firmy  moim zdaniem najrzadziej zwalniają pracowników, ponieważ związują się z nimi w sposób szczególny.

Właścicielka wielokrotnie podkreśla, że zaangażowani i utożsamiający się z firmą pracownicy to największy kapitał. Jest dumna ze swojej rodziny - małżonka, dzieci, pracowników i z tego, że udało się zbudować firmę, w której szacunek, rzetelność, odpowiedzialność i współpraca są najważniejsze.

Motto życiowe pani Alicji brzmi: „Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia" - Albert Einstein oraz "To co z serca pochodzi do serca trafia" - Don Sibet. Wyznaje też zasadę, że powiedzenie komuś "dziękuję", obdarowanie uśmiechem, drobnym i miłym upominkiem czy szlachetnym uczynkiem, potrafi uczynić życie dobrym i wartościowym.

Córka Karina wraz ze swoim małżonkiem oraz syn Jarosław z żoną jeszcze wspólnie z rodzicami zarządzają firmą. - Synowa zajmuje się projektami i kreacją marki a córką kwestiami konstrukcyjnymi, co wiąże się też z aspektami technologicznymi a także przygotowywaniem oferty sprzedażowej – informuje z dumą Alicja Wojciechowska. - Syn jako dyrektor generalny jest odpowiedzialny m.in. za inwestycje, innowacje oraz finanse Firmy. Zięć odpowiedzialny jest za sprzedaż i rozwój eksporu oraz jako prezes za spółkę handlową Alles company.

Jakość, precyzja, rozwój kompetencji

Kwestia jakości zawsze należała do priorytetów Firmy Alles. Ważnym jej elementem jest kontrola wszystkich etapów produkcji, począwszy od surowców. Pochodzą one z wielu krajów świata, np. z Austrii, Niemiec, Kanady, Hiszpanii czy Włoch. Dokładnie sprawdza się tu czy dostarczany towar jest zgodny z zamówieniem; dokonuje się pomiaru niezbędnych parametrów tkanin, dodatków, tasiemek, tj. ilości, gramatury, rozciągliwości, itp. Kontrola odbywa się zarówno organoleptycznie (metodą bazującą na zmysłach, np. wzrokowym czy dotykowym), jak i za pomocą przemysłowych przeglądarek czy ważenia w celu wyeliminowania ewentualnych wad.

 modo 7

Później na każdym etapie szycia dokonywana jest kontrola międzyoperacyjna. W dziale kontroli jakości, każdy wyrób jest dokładnie sprawdzany, np. jego parametry zapisane w karcie technicznej wyrobu np,obwody, rodzaj szwu, i inne dane techniczne. Potem odbywa się jeszcze wyrywkowa kontrola już na pakowni, a następnie w magazynie.

- Produkcja bielizny jest procesem niezwykle czasochłonnym, który wymaga wyjątkowej precyzji, staranności oraz ogromnej cierpliwości, dlatego w zawodzie konfekcjonera pracują kobiety – zauważa pani Alicja. - Biustonosz może składać się prawie z 50 elementów: maleńkich elementów materiału, których nie można ściąć o milimetr więcej czy mniej, gdyż będzie to już np. inny rozmiar miseczki. Niestety zawód konfekcjonera, czy szwaczki staje się zanikającą profesją, nie ma też na polskim rynku szkół zawodowych, które uczyłyby gorseciarstwa, dlatego pracownicy przyuczani są do zawodu w firmie podczas licznych szkoleń. Powstał nawet pomysł stworzenia takiej szkoły przez Firmę Alles. Pani Alicja Wojciechowska żałuje, że na uczelniach wyższych, jak do tej pory, nie  ma  kierunku związanego z projektowaniem bielizny.

Bieliznę Firmy Alles można zakupić internetowo lub w salonach firmowych oraz w salonach multibrendowych, gdzie doradca oferuje klientkom brafitting, dzięki czemu panie mogą wybrać jak najbardziej dobraną do swoich potrzeb bieliznę pod względem fasonu, koloru czy rozmiaru. W jednym modelu pojawia się od 35 do 60 rozmiarów.

Kobieta charyzmatyczna

noweObecnie pani Alicja nie uczestniczy już tak aktywnie w całym procesie produkcji. Bardziej zajmuje się zarządzaniem, nadzorowaniem prac wewnątrz firmy oraz budowaniem jej tożsamości; organizowaniem spotkań z pracownikami, udziałem w konferencjach, reprezentowaniem przedsiębiorstwa na zewnątrz. Jest niezwykle zaangażowana społecznie.

 

- Praca wyłącznie dla zysków finansowych nie jest dla mnie – zauważa. - Wolę pełnić tą rolę  w podwójnym wydaniu, cieszę się, kiedy mogę dzielić się z innymi. Jest partnerem wielu wydarzeń, które współsponsoruje, jak spotkania Stowarzyszenia „Kobieta Charyzmatyczna” w Krakowie – w Teatrze „Bagatela”, w Lesznowoli czy na Śląsku.

Firma Alles przygotowała także finezyjną bieliznę; koronkowe okrycia, szlafroczki, na pokaz organizowany przez ASP w Łodzi dla kobiet po mastektomii i po przeszczepie piersi. - To był jeden z najbardziej bogatych w piękne emocje pokazów, w jakim brałam udział – przyznaje pani Alicja. - Dziewczyny nie chodziły, ale wręcz unosiły się na scenie. Były i łzy, i wzruszenie – całą widownią zawładnęło wzruszenie.

Firma Alles od prawie 10 lat sponsoruje koszykarski klub dla dziewcząt TK Alles Basket Głowno. Pan Sławomir Wojciechowski został jego prezesem i jak co roku organizują ogólnopolskie turnieje koszykówki - Alles Cup. W tym roku Ogólnopolski Festiwal Koszykówki - ALLES CUP, odbędzie się w dniach od 21 do 23 września. Weźmie w nim udział 18 zespołów z całej Polski, w tym 2 zespoły lokalne. Firma Alles oraz Klub mają przed sobą ważne i odpowiedzialne zobowiązanie zapewnić dla około 260 osób nie tylko rozgrywki na najwyższym poziomie ale noclegi, posiłki  oraz super zabawę, nagrody i zadbać o sportową atmosferę fair play.

Alicja Wojciechowska 1

Dwukrotnie była sposnorem  bardzo prestiżowego  wydarzenia jakim jest Gala Playboya, podczas której zaprezentowana była bielizna marki Alles specjalnie zaprojektowana.

Firma jest także Partnerem Programu TVN: "Nie Opuszczę Cię aż do ślubu”. Natomiast w listopadzie rodzina państwa Wojciechowskich wezmie udział w ogólnopolskim Zjeździe Firm Rodzinnych, w którym planuje się uczestnictwo około 500 osób. Przedsiębiorstwo jest także po raz czwarty sponsorem Programu: „Młody  Kreator Przedsiębiorczości", w tym roku nie dla indywidualnych uczniów, tylko dla szkół na terenie miasta i gminy Głowno po to, żeby zaangażować modzież do współpracy. - Tu nie chodzi o oceny, wyniki w nauce, tylko taką postawę dobrych organizatorów, młodych osób przedsiębiorczych, uczestniczących w wielu wydarzeniach, takich, którzy biorą sprawy w swoje ręce. Oczywiście takim mentorem byłaby wychowawczyni – informuje pani Alicja.

Właścicielka Firmy Alles angażuje się także w działania na rzecz seniorek, np. organizowane w przyszłym roku wybory Miss 65+ w Leśnym Spa w Krakowie. Kilka lat temu sponsorowała ogólnopolskie wybory Miss po 50+ .

Alicja w krainie planów i nadziei

Pani Alicja stopniowo przekazuje dzieciom firmę, którą stworzyła wraz z mężem by miała więcej czasu na realizację własnych pragnień. Często analizuje swoje życie, jest mamą, żoną, babcią, kobietą sukcesu, ale całe życie koncentrowała się głównie na potrzebach innych. Miała plany, marzenia, cele, które wymagały konsekwencji w działaniu. Nie zawsze znajdowała zrozumienie u najbliższych, którzy dziwili się, że musiała tak bardzo angażować się w realizację obowiązków zawodowych, przecież miała tylu pracowników. - Jednak trzeba było im zapewnić warunki do wykonywania codziennych zadań, co wymagało sporo inicjatywy i pełnej dyspozycji czasowej z mojej strony – przyznaje założycielka Firmy.

Teraz chciałaby bardziej skupić się na kwestiach związanych ze zdrowym stylem życia,  w związku z tym snuje nowe plany, sama chętnie lubi dzielić się dobrymi radami, posiada ogromne doświadczenie życiowe, zastanawia się, co jeszcze życie jej przyniesie...

 

DSC 0519

Beata Sekuła

sobota, 27 luty 2016 18:56

Karolina Ostaszewska, dwudziestoletnia studentka geologii, modelka i rysowniczka opowiada o swojej fascynacji Azją i życiu na Tajwanie podczas rocznego stypendium naukowego.

 

Jak do tego doszło, że wyjechałaś na stypendium do Chin?

Wszystko zaczęło się od nauki języka chińskiego, którą podjęłam już w szóstej klasie szkoły podstawowej - bardzo spodobał mi się ten język, a moja nauczycielka pochodziła z Tajwanu. Zainteresowałam się tym krajem, zaczęłam chodzić na imprezy kulturalne promujące Tajwan, zdobyłam wielu tajwańskich przyjaciół, którzy jeszcze bardziej przybliżyli mi kulturę tego kraju. Następnie dowiedziałam się o stypendiach fundowanych przez rząd Tajwanu dla osób uczących się języka chińskiego, postanowiłam że spróbuję... i udało się! Byłam naprawdę bardzo szczęśliwa, że spełniło się moje marzenie, dano mi szansę wyjazdu na Tajwan i nauki tego języka. Był to początek czegoś nowego w moim życiu.

Obecnie jestem na poziomie średniozaawansowanym. Wbrew powszechnej opinii to nie znaki są najtrudniejsze. Najwięcej kłopotu sprawiają tony, które nawet jeśli się pamięta to prawdopodobieństwo pomylenia ich w całym zdaniu jest bardzo duże. Wymaga to ciągłego powtarzania, czasem nauka przypomina naukę piosenek, aby odpowiednia intonacja została zapamiętana.

W Polsce podjęłaś studia na geologii. Wydaje się, że to trudny kierunek i mało popularny wśród młodych dziewcząt.

Tym tematem zainteresowałam się już w liceum. Geologia jest bardzo ciekawym kierunkiem, nie tylko sama w sobie jako nauka, chodzi również o wspaniałą atmosferę na wydziale geologii UW, co sprawia że studiowanie jest jeszcze przyjemniejsze. Wcześniej słyszałam, że bardzo ciężko jest się na tym kierunku utrzymać. Jednak dałam z siebie wszystko, aby zostać na geologii i przyszłość wiążę właśnie z tym kierunkiem, gdyż po ukończeniu go daje on wiele możliwości pracy.

A jak wygląda Twoje życie i studia w Taipei – stolicy Tajwanu?

Życie tu jest zupełnie inne, przez pierwsze dwa tygodnie nie mogłam się nawet do niego przyzwyczaić, byłam wyrwana ze swojego świata. Nie chodzi o to, że jest gorsze czy lepsze, jest po prostu inne. Głównym celem przyjazdu była oczywiście nauka chińskiego na National Taiwan University. Chinese Language Division (wydział języka chińskiego na NTU) ma świetnych nauczycieli i organizuje dużo zajęć związanych z kulturą i historią Tajwanu. Można tam poznać bardzo ciekawych ludzi z całego świata, przez co zmienia się też perspektywa patrzenia na świat. Życie w Taipei jest bardzo wygodne. Zaczynając od tego, że praktycznie wszędzie można dojechać metrem, a kończąc na tym, że ludzie tu są bardzo przyjaźni i chętni do pomocy. Ciekawostką jest, że w Azji w przeciwieństwie do Europy nie ma kultury picia alkoholu. Podczas gdy w Polsce wieczorami można zobaczyć wielu młodych ludzi spotykających się, by wypić piwo na mieście, to w Azji wszyscy wychodzą wspólnie zjeść. Być może wynika to z faktu, że mają oni z natury słabe głowy, niemniej jednak było to dla mnie coś nowego. 

Jakie miejsca zwiedziłaś w Chinach?

Moim pierwszym kierunkiem wycieczki po przyjeździe na Tajwan było oczywiście Taipei 101 i niedaleko znajdująca się góra Elephant Mountain z licznymi świątyniami. Zwiedziłam między innymi port w Keelong, Tainan, Pingxi (festiwal latarni), lecz najbardziej podobało mi się w Maokong. Miejsce to słynie z pysznej herbaty i rzeczywiście jest ona niesamowita, nigdy w życiu nie piłam lepszej. Warto także wspomnieć o wspaniałych widokach, ponieważ Maokong położone jest w górach.

Kulturą azjatycką interesujesz się w szerszym zakresie, uczysz się też koreańskiego?

poniedziałek, 31 sierpień 2015 16:21

Moda jest dla niego najważniejsza!

 

Marzy o pracy dyrektora artystycznego w domu mody Christian Dior, w Paryżu przy 30 Avenue Montaigne. Konstanty Murzyński, tworzy ciekawe projekty wytwornej i oryginalnej odzieży kobiecej. 17-latek właśnie zaczął naukę projektowania odzieży oraz krawiectwa w City of Oxford College na wydziale Fashion, Textiles and Costume.

 

- Interesuje mnie szczególnie moda kobieca. Lepiej mi ją projektować, gdyż stwarza więcej możliwości, jest o wiele bogatsza niż męska – zauważa Konstanty. – Strojów dla pań jest znacznie więcej, o urozmaiconym kształcie, szerokości i wykonuje się je z różnorodnych materiałów. Podobają mu się aksamity, jedwab i szyfon. Już w poprzedniej szkole uczył się pięć godzin tygodniowo na temat tkanin. Martwi go jednak to, że w Oxfordzie brakuje sklepów z materiałami.

W kwestii sztuki, szeroko pojętej, ten młody mieszkaniec Oxfordu, pochodzenia polskiego, preferuje klasykę: stare filmy (Psycho 1960) oraz burleskę – podziwia urodę tancerki – Dity von Teese za jej wąską talię i piękne falowane czarne włosy.

Kostex podziwia ubrania domu mody Christiana Diora za ich szyk i elegancję. – Najbardziej jednak podoba mi się styl kreowany przez John’a Galliano, bo lubi czerpać inspiracje z pięknych strojów historycznych np kostiumów wojennych z Francuskiej Rewolucji oraz nie obawia się granic w tworzeniu wyjątkowych ubrań. Niedawno zachwyciła mnie kolekcja Galliano Wiosna Lato 2007 Haute Couture, gdyż była związana z Japonią, co było bardzo oryginalne oraz ekscentryczne - mówi. We wrześniu 2015  został zaproszony po raz pierwszy na prawdziwy pokaz mody, gdzie pomagał ubierać modeli. Teraz robi to co sezon w Londynie, Oxfordzie oraz dostał propozycje wyjazdu do Paryża.

 

Jego propozycje odzieży damskiej charakteryzują się wyszukaną elegancją, oryginalnością, wyraźnymi, kontrastującymi kolorami: czarnym, czerwonym lub białym, dużo jego prac jest inspirowana stylem Art Deco. Jeśli chodzi o spodnie – to wybiera dzwony lub prosto krojone. Buty dla kobiet to wysokie, niezwykle oryginalne koturny. Całkowicie odrzuca kolory takie jak róż i fiolet oraz odcienie neonowe ponieważ wyglądają nieciekawie i nieprofesjonalnie. Sam nosi się elegancko: marynarki, w tym aksamitne, szyfonowe żaboty, fulary amerykańskie, krawaty, muszki, eleganckie koszule, spodnie z wytwornego materiału i najczęściej eleganckie obuwie, np. lakierki lub buty Brogue. Kostex codziennie rano spędza około godziny na wyborze i przygotowaniu stroju oraz misternym układaniu fryzury – wszystko musi pasować do siebie, jak na projektanta przystało!

Zawsze chciałem być artystą i wkrótce odkryłem Haute Couture (tzw. wysokie krawiectwo) – mówi młody artysta. Wiele projektów i ilustracji Konstantego zostało zainspirowanych debiutancką kolekcją Christiana Diora zatytułowaną „New Look” pochodzącą z 1947, szczególnie wcięciami w talii delikatnej białej kurtki na wzór historycznego stroju Królowej Elżbiety I, noszonego podczas Rewolucji Francuskiej. – Nie zawsze wiedziałem jakie jest źródło mojej inspiracji, dążyłem jednak do tego, aby zamienić moje szkice w ubrania – przyznaje projektant.

Często wykorzystuje kolory czarny oraz biały z odcieniami czerwieni, ponieważ jak twierdzi kolory te zawsze będą nowoczesne oraz należą do jego ulubionych. Konstanty mieszka w Oxfordzie, a otaczająca go gotycka architektura ma olbrzymi wpływ na jego projekty. Wziął bezpośredni przykład z sylwetki sklepienia Muzeum Historii Naturalnej i zamienił je w elementy sukni oraz płaszczy. – Moją muzą zawsze była Dita von Teese, ponieważ zawsze kochałem stylowe, piękne kobiety w stylu femme fatale – podkreśla. – Uwielbiam również Marlene Dietrich, ponieważ była jedną z pierwszych kobiet noszących męskie garnitury, a wiele moich projektów posiada cechy unisex. Nigdy nie chciałem projektować dla „dziewczęcych dziewczyn”, wolałem tworzyć dla wyrafinowanych i oryginalnych kobiet. W moich pracach nie ma miejsca dla luźnych i „opływowych” tkanin, wszystko musi być dopasowane i sztywne, niemalże jak w żywych rzeźbach. Ulubionymi materiałami artysty są aksamit, skóra, tafta, tiul, szyfon i jedwab. Nie za- wsze dąży do tworzenia swoich projektów w 3D.

Wydaje przynajmniej dwie kolekcje na każdy sezon wliczając w to Haute Couture oraz Pret a Porter. – Mam możliwości, by powołać moje projekty do życia, jednak mam problemy ze sfinansowaniem ich, ponieważ materiały i upiększenia, których chcę używać w moich ubraniach kosztują mnóstwo pieniędzy – zdradza młody projektant. – W planach mam skończenie szkoły z dobrymi stopniami oraz pójście na Uniwersytet taki, jak Central Saint Martins’ lub London College of Fashion lub też rozpocząć praktyki w domu mody Saville Row’w Londynie.

Więcej szczegółów na temat projektów artysty można znaleźć na: Instagram @fabulouskozzy

Oto jeden z projektów:

 

 

sobota, 29 sierpień 2015 12:46

Ma niespełna 17 lat ....

 

reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama